Tytuł wiersza miesiąca sierpnia/2014 zdobył utwór:
Byłaś , autorstwa E.Horsztyński


prozą miesiąca sierpnia/2014 został utwór
Grimbald Wspaniały i ..., autorstwaCristtimm




Tytuł Najciekawszej publicystyki półrocza/2014 zdobyły dwa utwory:
Między schizofrenią a chorą normalnością , autorstwa - Z. Antolski
Powódź na Saharze , autorstwa Owsianko




Złotą Pietruchę zdobyły tym razem dwa utwory:
Jabłuszko (II) , autorstwa Motysia
Mućka , autorstwa Pola


Zapraszamy do głosowania o Bonus Złotej Pietruchy w temacie "Jabłuszko"

--------------------------------------------------------------



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: carceris.
2011-05-22, 14:35
Krótki tekst o zabijaniu.
Autor Wiadomość
Jarek 
Autor/ka


Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 24
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-04-18, 00:11   Krótki tekst o zabijaniu.

Krótki tekst o zabijaniu.

Noc tańczących gwiazd, księżyca co lśni dla ochłody dusz.
Była para. Ona i on. Splecione ciała kochanków, stworzonych na mocy zakazów.
Poznała ich praca. Połączyła chęć przygody. Grzech zrodziło pożądanie.
On prezes firmy handlowej. Żonaty od pięciu lat. Córka roczek skończyła w maju. Żona szczerze zakochana, dusze diabłu by sprzedała, aby tylko być i trwać, do końca swego istnienia z nim, zdrajcą i zabójcą.
Ona młoda. Sekretarka. Samotna. Materialistka.

Hotelowy pokój. Łóżko zaścielone nagimi ciałami, których psyche uwolnione od trosk szybowały w przestworzach, dostarczając nirwany. Brak myślenia, zastąpiły je oddechy. Nierównomierne, szczere, troskliwe. Pragnące cielesności, nie emocij.
- Kocham cię.
Powiedziała, a później szczytowała.
Koniec.
Leżą, wtulenie w siebie. Radośni, pogodni, pełni grzechu i patosu.
- Kocham cię.
Szepcze do ucha Ona.
Źrenice otwierają się. On szaleje, serce wali mocniej. Zdziwienie, okazane lekkim niepewnym uśmiechem. Kocha mnie, myśli, co ona mówi, do kogo te słowa mają być skierowane. Miłość nie istnieje, to tylko takie złudzenie, że chcemy z kimś być, że pragniemy oddychać powietrzem drugiej persony.
- Co powiedziałaś?
- Kocham cię – powtarza - kocham cię kocham cię, kocham kocham kocham - recytuje Ona.
Pieprzona mantra, myśli On.
- Już dawno chciałam ci to powiedzieć, wyznać jak na spowiedzi, lecz nie byłam pewna jak zareagujesz, co poczniesz – opowiada - tylko się bałam. Bo ja nieśmiała jestem, bo ja boję się uczuć.
Uczuć, ponownie w myślach toczy bój, jakich kurwa uczuć? Ich nie ma, zginęły wraz z nastaniem tej nocy. Nie powstaną, umarły, zdechły, padły, suki je rozszarpały.
- A ty? A ty co do mnie czujesz?
On uśmiecha się. Zagubione ciało, zagubione myśli.
- Musze iść do ubikacji, więc jak wrócę to porozmawiamy - odpowiada.
Wstaje, nagi zmierza do łazienki. Romantyczna chwila przerwana wyjściem za potrzebą. Potrzebą życia.
Wraca, kładzie się koło niej. Odprężony.
- Ja, nie wiem jak wygląda miłość. Nie widziałem jej, nie słyszałem. Czytałem kiedyś, lecz to tylko litery.
- Ale, ale ty masz żonę i dziecko? Nie kochasz ich?
- Nie - odrzekł bez zastanowienia - jakbym kochał to bym z tobą nie znajdował się tu. W łożu leżąc po udanym seksie. Nie zdradzałbym córki, tylko siedział przy jej łóżku i czytał bajki, patrzył jak zasypia, oddala się do krainy snów.
Łzy w oczach. Ona rozumie. Popełniła błąd. On nie posiada uczuć, tylko trwa. Pierdolona maszyna.
- Czyli… - próbuje mówić Ona, milczy.
Siada na łóżku, nie pragnie leżeć koło czegoś, pragnie kogoś. Pociąga nosem, dwa razy.
- Nie kochasz…
Chwyta poduszkę w swe dłonie. Szybkim ruchem odwraca się ku niemu, przyciskając ją do twarzy, pozbawiając go tlenu.
- Nie kochasz! – krzyczy - nie kochasz, nie kochasz, nie kochasz!
On próbuje się bronić, walczyć o choćby jeden łyk szczęścia, zwanym powietrzem. Walczy i przegrywa. Umiera, odchodzi. Cała nadzieja zawodzi.
- Nie kochasz, nie kochał, nie pokocha…
Ona płacze. Pragnie.
On leży. Serce zepsute zepsuło się na wieczność.

Czasami tak bywa, że psujemy zepsuty świat. Czasami tak bywa, że druga osoba pragnie nas. Kocha cicho, uniżenie. Kocha, a my nie wierzymy...
...choćbyśmy tej miłości pragnęli. Lepiej zabić.
 
     
Rafał Bardzki 
Moderator



"Złotych Pietruch": 1
"Brązowych Pietruch": 4
"Najlepsza proza": 1
Dołączył: 14 Wrz 2010
Posty: 2174
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-04-18, 09:57   

Powiedziała, a później szczytowała.  - rym

że pragniemy oddychać powietrzem drugiej persony - wyraz persony brzmi sztucznie.

 co poczniesz – opowiada - tylko się bałam – zamiast opowiada lepiej mówi.

Wstaje, nagi zmierza do łazienki. Romantyczna chwila przerwana wyjściem za potrzebą. Potrzebą życia - straszny patos.

walczyć o choćby jeden łyk szczęścia, zwanym powietrzem - kolejny patos.

Umiera, odchodzi. Cała nadzieja zawodzi - rym

On leży. Serce zepsute zepsuło się na wieczność. 
Czasami tak bywa, że psujemy zepsuty świat.  - za dużo tego psucia.

Kobieta zabija mężczyznę poduszką - mało prawdopodobne. Chyba, że jest obłożnie chory albo nieprzytomny.

Również motywacja kobiety mało przekonywująca. Niby logiczne, skoro on nie kocha żony i dziecka, to może i jej nie kocha, ale do morderstwa w afekcie jeszcze długa droga. Ty ją mocno skróciłeś zwłaszcza, że przed chwilą była zakochana.

Puenty nie rozumiem.

Tekst dość dynamiczny choć nie wiem czy dynamizm jest tutaj potrzebny.

pozdrawiam
 
     
Kazik42 
Konsultant/ka



"Najlepsza proza": 2
Wiek: 52
Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 1326
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-04-18, 18:34   

Zaproponowany tekst, rzeczywiście jest krótki i należy to uznać za niezaprzeczalny jego walor. A jak należałoby go ocenić? Ja, w każdym bądź razie, nie zamierzam tego tekstu "zglebić", albowiem obdarzam szacunkiem każdego, kto opanował sztukę pisania, choćby w stopniu podstawowym i zna alfabet nie tylko z "góry do dołu", lecz również z "dołu do góry"A w tym przypadku, wiele wskazuje, że autor sztukę tę/wcale przecież nie taką łatwą/ opanował.
Ponadto w tekście tym można znaleźć pozytywy. Mnie, osobiście przypadł do gustu taki oto zwrot cyt. "Powiedziała, a potem szczytowała"/wychwycony już przez Rafała/
Jednakże. autorze drogi,zastanowiłbym się nad możliwością wprowadzenia drobnych zmian do tego zwrotu. Na przykład zamiast słowa "powiedziała", można byłoby użyć słowo::"zajęczała" , lub wręcz "zaskowytała"/względnie "zaskowyczała" - niech wybiera/
Czy nie brzmiałoby to bardziej sugestywnie? To jest jednak jedynie luźna propozycja. To wszak Twój tekst. Pzdr.
 
     
Pola 
Moderator



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 2
"Brązowych Pietruch": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 1
fraszkowy król: 1
Dołączyła: 12 Lis 2010
Posty: 3168
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2011-05-05, 08:11   

Autorze, opublikowałeś tekst, któremu nie potrzeba "zglebienia", bo już leży jak długi. Od czasu publikacji,/a to już prawie miesiąc/ ani razu nie pokazałeś się pod tekstem, aby poczytać konstruktywne komentarze i w związku z dobrymi radami ludzi życzliwych, tekst poprawić.

Proszę, jeśli już lekceważysz swoje pisanie, nie ignoruj osób, które chcą Ci pomóc, tracąc swój czas na dokładną analizę twojego utworu.

Mam nadzieję, że w końcu się pojawisz.

Pozdrawiam.
_________________
Wiersza nie tworzą litery, które wypisuję na papierze,
lecz biel, którą obok nich pozostawiam.

/Paul Claudel/
 
     
carceris. 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Wierszy miesiąca": 6
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 1047
Skąd: z garści cienia
Wysłany: 2011-05-22, 14:35   

Brak poprawek, a od publikacji minął już ponad miesiąc. Przenoszę na Dolną Półkę.
_________________
Rzadko sprawdzam pocztę, więc w razie potrzeby zapraszam na PW. :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group