To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
PISZEMY.PL - Portal literacki i edukacyjny
Portal literacki. Tu dowiesz się jak wzbogacić warsztat pisarski. Konstruktywna krytyka, mnóstwo ciekawych tekstów i komentarzy. Konkursy i zabawy literackie. Zajrzyj i zostań na dłużej w miłej atmosferze.

Felieton - Bunt ostrożnych

Owsianko - 2018-03-03, 16:51
Temat postu: Bunt ostrożnych
Przeciwnicy ładu obdarowani brakiem rozsądku twierdzą: obalamy, niszczymy, zgoda, ale dajemy coś w zamian: oferujemy zacne wartości.

Faktycznie: stara to prawda, że bunt ożywia gnuśniaków. Zarazem, że jest turbiną ich furiackiego optymizmu. Optymizmu nieco anarchizującego, bo nie uwzględniającego realiów.

Prawda i w tym, że przywilejem młodości jest bunt. Potrzeba podważania i obalania zaskorupiałych, rutynowych prawideł jest motorem postępu. Czymś, bez czego żadna cywilizacja nie mogłaby się rozwijać. Bunt jednak musi mieć uzasadnienie: sprzeciw bez niego uważany jest za demagogię.
*
Zjednoczeni w ignorancji, w skrupulatnym zaprzeczaniu wszystkiemu, co jest im obce, połączeni w tym, czego nie pojmują i co wydaje im się nie pasować, natomiast wściekle zgodni z tym, co kłóci się z ich brakiem wiedzy, wyobraźni, gustu, smaku, intuicji, zieją chuderlawą myślą, że są skrzywdzeni.

Zamiast zabrać merytoryczny głos we własnej sprawie, wolą szwendać się po marginesach, obrzeżach i niszach zarezerwowanych dla programowych malkontentów.

Obecni rządzący zapominają, że współczesność jest kontynuacją przeszłości, a bez gruntownej wiedzy o przeszłości, mogą iść tylko do tyłu. Mogą tylko odrzucać, negować, ośmieszać, co było przed nimi.

Zapominają, że jutro staną się tak samo zbędni jak ci, z którymi walczą teraz, a zastąpieni będą przez jeszcze nie upapranych naprawianiem własnych błędów.

Ale i my, bierni, nieśmiali, nie chcący nurzać się w politycznych brudach, my, stworzeni do wyższych celów, honorowi i szybujący po niebieskich obłokach, stoimy na uboczu i mimowolnie aprobujemy niecne poczynania władz. Tym samym przyczyniamy się do narodzin decydenckich nieudaczników lepszego sortu.

Zgrupowani w swoich parafiach z kości słoniowej, żyjący w klimatyzowanej rzeczywistości ambon, połączeni solidarną niechęcią do poszerzania horyzontów, śpiewając w chórze sfrustrowanych akolitów, totumfackich i celebransów, "takie widzą świata koło, jakie tępymi zakreślają oczy", mówiąc językiem Mickiewicza.

A kiedy podążam literacką ścieżką i wspominam pacyfistyczną drogę Jarosława Haška, rzuca mi się na pamięć jego drwiąca nazwa Partii Umiarkowanego Postępu (w granicach prawa).

Jestem o krok od podziwu dla zdolności przewidywania mojego ulubionego prześmiewcy. A już kompletnie rozbroił mnie tym, że przewidział nasz anemiczny bunt na przeszło sto lat przed dojściem PiS-u do władzy.

Parafrazując, wydaje mi się, że jesteśmy kibicami wydarzeń, którym nie potrafimy zapobiec i zadowalamy się uczestnictwem w szopce nazywanej UMIARKOWANYM PROTESTEM W GRANICACH PRAWA.

jaceksenior - 2018-03-07, 15:03

Nic dodać nic ująć :) :) Rzeczowo i na temat :)

Brawo !!!! Pozdrawiam :)

Dany - 2018-05-14, 13:06

Felieton przenoszę do Publicystyki, gdzie również można czytać i komentować.
Pozdrawiam Autora :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group