Fraszkowym Królem została Antonella

Limerykowym Królem zostały dwie osoby: Antonella oraz echo

Prozą Miesiąca V i VI/2017 zostały dwa utwory:
Karol, ostatni dziad odpustowy na Ponidziu, autorstwa - Z. Antolski
oraz Spotkanie, autorstwa - Gelsomina

Zapraszamy do konkursu o Złotą Pietruchę w temacie- basen

Zapraszamy do konkursu na Wiersz Miesiąca VII/2017



Znalezionych wyników: 4386
PISZEMY.PL - Portal literacki i edukacyjny Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Odejście Poli z Redakcji
Pola

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 196

PostForum: Kwestie organizacyjne   Wysłany: Wczoraj 10:28   Temat: Odejście Poli z Redakcji
Krzysztof, najłatwiej jest wytykać cudze błędy. Najtrudniej przyznać się do swoich. Taka już ludzka natura. Sądzisz, że od prawie siedmiu lat pisałam same plagiaty?
Życzę - Tobie dużo zdrowia, zadowolenia z życia osobistego i zawodowego. Jak najdłuższych biegów. Proszę, dajmy już temu święty spokój.
Pozdrowienia dla naszego Administratora :D
  Temat: Odejście Poli z Redakcji
Pola

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 196

PostForum: Kwestie organizacyjne   Wysłany: 2017-08-18, 18:49   Temat: Odejście Poli z Redakcji
Ja się prawdy nie boję. Zostałam zdymisjonowana za to, że opublikowałam nie swój wiersz. Za co serdecznie przepraszam całą Redakcję i wszystkich użytkowników - Piszemy.pl
  Temat: Mój osobisty demon - część (3)
Pola

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 136

PostForum: Wersje robocze   Wysłany: 2017-08-16, 11:42   Temat: Mój osobisty demon - część (3)
Kiedy moi rodzice zostali u mnie na kilka dni, niespodziewanie pojawił się Maki. Miałam wrażenie, że przeszedł przez ścianę, bo drzwiami na pewno nie wchodził. Elegancko ubrany, garnitur leżał na nim jak ulał, buty od „Armaniego”, włos czarny, kręcony, oczy niebieskie. Najbardziej zdziwił mnie bukiet, bo był wielgachny, z biało – czerwonych róż. Myślałam, że kwiaty są dla mnie, ale gdzie tam… Uklęknął przed moimi rodzicami i poprosił o moją rękę. Mnie, jakby nie zauważył, jakby moje zdanie się nie liczyło. Wściekłam się i czekałam na dalszy rozwój wypadków. Ojciec zachowywał się dosyć sceptycznie , ale mama była bardzo zadowolona. Powiedziała – mówiłaś, że to demon, a to całkiem miły i przystojny człowiek.
- Mamo, który ksiądz zechce dać ślub z demonem – pomyślałaś o tym.
- Przecież nie musi wiedzieć, że to demon.
- Odpowiedziałam – księża mają swoje sposoby, czują to przez skórę.
Maki został przyjęty do rodziny, ale tylko przez moich rodziców. Ja się nadal buntowałam, bo mnie nikt o zdanie nie pytał. Mogę urodzić bękarta, ale do ślubu z demonem nie pójdę – postanowiłam i zdania nie zmienię.
Rodzice się między sobą dogadali. Ślub wyznaczono na 21 sierpnia 2020 roku. Maki był zachwycony, a ja postanowiłam zwolnić się z pracy i przeprowadzić się choćby do mysiej dziury, byleby mnie nikt nie znalazł.

Jak postanowiłam, tak zrobiłam. W nocy spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i po cichutku opuściłam mieszkanie. Moi rodzice spali kamiennym snem, więc niczego nie podejrzewali ani nie słyszeli mojego odejścia. Maki wyniósł się wcześniej, bardzo z siebie zadowolony. Musnął mnie ledwo w policzek, jakby nie umiał porządnie całować. Ciąg dalszy nastąpi…
  Temat: Mój własny demon część (2)
Pola

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 529

PostForum: Opowiadania   Wysłany: 2017-08-15, 11:50   Temat: Mój własny demon część (2)
Dzięki, Elunia :)
  Temat: Buruś i traktor
Pola

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 181

PostForum: Wersje robocze   Wysłany: 2017-08-04, 12:03   Temat: Buruś i traktor
Buruś to mały, szary kotek, który jest radością rodziców, a jednocześnie wiecznym utrapieniem. Na wołowej skórze nie spisałby pomysłów, jakie przychodzą mu do głowy. A na pewno nie przyszłoby do głowy jego rodzicom, co też ich drogie kociątko może wymyślić. Starają mu się wytłumaczyć różne rzeczy, ale do Burusia nie zawsze dociera to, co mówią. Nie ma to jak doświadczyć na własnej skórze.
Był słoneczny jesienny poranek. Buruś z apetytem jadł śniadanie razem z rodzicami, gdy odezwał się tata:
- Zaraz po śniadaniu jadę na pole, a ty Burusiu bądź grzeczny i pomagaj mamie.
- Jedziesz traktorkiem? - spytał taty.
- Tak. Jadę traktorem w pole, bo trzeba je przed zimą zaorać.
- Mogę pojechać z tobą? - spytał błagalnie kotek.
- Raczej nie - odparł tata. - Będę zajęty.
- Ale ja nie będę przeszkadzał - obiecał Buruś.
Tata jednak nie był zachwycony tym pomysłem. Ale Buruś tak bardzo prosił, że w końcu tata uległ.
- Dobrze, zabiorę cię, ale masz być grzeczny. A teraz ubierz się ciepło, bo na dworze jest chłodno.
Buruś uradowany poderwał się od stołu.
- Hura! Będę jechał traktorem - zakręcił się po kuchni i wpadł w raniona mamy.
Po czym jak szalony wybiegł do swojego pokoju po ubranka. Ubrany w kurtkę, czapkę i buciki z niecierpliwością czekał przed domem na tatę. Już po chwili z garażu wyjechał traktor i Buruś z niecierpliwością do niego wsiadł i usadowił się obok taty. Z przejęciem patrzył na wnętrze pojazdu. Tutaj wszystko było dla niego nowe. Wiedział już, do czego służy kierownica, ale te wszystkie inne przyciski, światełka i wskaźniki były dla kotka obce. Po drodze o wszystko wypytywał tatę.
- Tato, a jakbym tak sam chciał pojechać? - na koniec spytał ostrożnie.
- Jesteś za mały syneczku - uśmiechną się tata. - Tylko dorośli mogą kierować traktorem. Dla dzieci jest to zbyt niebezpieczne.
- Co tu może być niebezpiecznego - mrukną Buruś do siebie. - Przekręcam kluczyk w stacyjce, wrzucam bieg, naciskam gaz do dechy i jadę kręcąc kierownicą - mruczał do siebie to, co usłyszał do taty.
- To wcale nie jest takie proste - ostrzegł go tata, który doskonale słyszał mruczenie synka. - Lepiej dla ciebie będzie, jak zachowasz swoją wiedzę na- później jak będziesz starszy. A na razie lepiej będzie jak nic nie będziesz dotykać w traktorze. Dobrze?
Buruś tylko pokiwał głową. Dojechali na pole. Tata przesuną dźwignię opuszczając pług i zaczął orać pole. Buruś patrzył z podziwem jak tata sprawnie prowadzi traktor. Ciekawe czy ja bym tak umiał, przecież to nie może być trudne, przemknęło mu po główce. Tata kręci kierownicą i pojazd sam jedzie. W swoich marzeniach Buruś już prawie widział się za kierownicą traktora. Jego rozmyślania przerwał głos taty.
- Ja na chwilę muszę wysiąść. Posiedzisz tu grzecznie i poczekasz na mnie? Tylko pamiętaj, niczego tu nie dotykaj.
Buruś skinął główką. Tylko przez chwilę siedział spokojnie a potem zaczął się wiercić. Obejrzał się do tyłu, aby zobaczyć gdzie jest tata. Tata stał pod gruszą na miedzy i rozmawiał z sąsiadem. Buruś ciężko westchnął, wiedział, że jak dorośli się rozgadają to czasami nie wiedzą, kiedy mają skończyć i można na nich czekać wiecznie. Kotek dla zabicia nudy usiadł na fotelu za kierownicą i zaczął nią kręcić wyobrażając sobie, że jedzie traktorem. Ale w końcu i to mu się znudziło. Spojrzał przez szybę do tyłu czy czasem tata nie idzie. Nie szedł. Buruś potoczył wzrokiem po wnętrzu pojazdu w poszukiwaniu czegokolwiek do zabawy. Nagle jego wzrok zatrzymał się na kluczyku tkwiącym w stacyjce. Burusiowi zabłysły oczy. Trochę nieśmiało przekręcił kluczyk w stacyjce, nacisnął sprzęgło i podejrzanym u taty ruchem wrzucił pierwszy bieg, po czym nacisną na gaz. Ku zaskoczeniu i radości Burusia traktor ruszył z miejsca. Buruś mocno złapał za kierownicę i ku własnemu zadowoleniu pojechał do przodu. Prowadzenie pojazdu bardzo mu się spodobało i stwierdził, że to świetna zabawa. Kotek nie miał pojęcia, że z tyłu za traktorem biegnie przerażony tata.
Frajdę miał do chwili, gdy dostrzegł, że zbliża się do drogi przecinającej pola, za którą rozciąga się wiśniowy sad a on jechał prosto na niego. Zbyt późno spróbował skręcić na drogę, co mu się nie udało i Buruś jechał wprost na drzewo. Przeraziło go to do tego stopnia, że puścił kierownicę, łapkami zasłonił oczy i odruchowo zabrał nogę z gazu. Tylko to uratowało go od walnięcia w drzewo. Traktor zatrzymał się o parę centymetrów od rozłożystej wiśni. W chwilę potem do pojazdu wpadł tata, wyciągnął Burusia trzęsącymi się łapkami i mocno przytulił do siebie.
- Nic ci się nie stało łobuziaku?
- Nic - miauknął Buruś. - Tylko się przestraszyłem - przyznał i mocno przytulił się do taty.
- A tak cię prosiłem żebyś niczego nie ruszał - odezwał się tata odstawiając syna na ziemię. - Czy wiesz jak to mogło się skończyć?
Buruś poczuł się jak winowajca i opuścił wzrok na swoje buciki.
- Mogłeś rozbić traktor i zrobić sobie krzywdę. Nawet na chwilę nie można zostawić cię samego. Jedziemy do domu.
Gdy byli już w mieszkaniu tata wszystko opowiedział mamie.
- I co mam teraz z nim zrobić, co? - spytał na zakończenie. - Sprawić mu lanie?
Był zły na synka, lecz jednocześnie czuł ulgę, że nic mu się nie stało.
Kotek stał z opuszczonym łebkiem niczym winowajca, bo i tak też się czuł. Wiedział, że zrobił źle, ale co na to rodzice?
- Burusiu, kotku - mama wzięła go na kolana. - Wiesz, że źle zrobiłeś?
Kotek pokiwał łebkiem na tak.
- No właśnie - westchnęła mama. - Nie dość, że nie posłuchałeś taty to jeszcze sam sobie mogłeś zrobić krzywdę. Twoje działanie było bezmyślne i mogło doprowadzić do nieszczęścia.
- Trzeba synku myśleć i nie szarżować z głupotą - tata poparł mamę. - Pedał gazu i kierownica to nie wszystko, aby być dobrym kierowcą.
- Trzeba doświadczenia i rozumu, aby móc kierować nie tylko traktorem, ale i samochodem - dodała mama. - Mam nadzieję, że to rozumiesz.
Buruś spojrzał w oczy mamy i gorliwie pokiwał łebkiem.
- Faktem jednak jest, że zrobiłeś źle i powinieneś ponieść karę - odezwał się tata i zdaniem Burusia spojrzał na niego srogo.
Kotek ciężko westchną gotów ponieść konsekwencje swojego niemądrego zachowania. Wyswobodził się z objęć mamy i staną przed rodzicami.
- To, jaką karę dostanę? - spojrzał na nich z niepokojem. - Mam zamieść podjazd, nie dostanę deseru?
- Nie Burusiu, po prostu nie kupimy ci roweru, bo pojazdy mogą prowadzić tylko osoby odpowiedzialne i rozsądne - odezwał się tata.
Buruś z rozpaczą spojrzał na mamę. Tak chciał dostać rower. Miał obiecane, że dostanie go na urodziny, a teraz przez jeden głupi wyskok…
- Już nigdy nie dotknę kierownicy w traktorze, przysięgam - podniósł łapkę do góry w geście przysięgi. - I będę mądrym kotkiem.
- I dwa razy pomyślę nad tym, co zrobię - dodał tata.
- Tak, właśnie tak - z entuzjazmem podłapał, Buruś. - Mamo może inną karę? - spojrzał na nią błagająco. - Tak bardzo chciałbym dostać rower. Mogę przez tydzień myć naczynia po obiedzie, mogę zamiatać wszędzie, mogę… mogę właściwie wszystko - był tak zdesperowany, że zaczął się jąkać. - Może być każda inna kara, ale nie ta. I obiecuję, że jak dostanę rower to od razu zdam egzamin na kartę rowerową - spojrzał na nich błagalnie z tak rozbrajającą miną, że obydwoje mimo woli parsknęli śmiechem.
  Temat: wieczorem
Pola

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 1783

PostForum: POEZJA   Wysłany: 2017-07-22, 10:07   Temat: wieczorem
Kolejne wspomnienia z nad morza, które bardzo mi się podobają :)
Wiersz ten zajął trzecie miejsce i zasłużenie wędruje na Górną Półkę :)
Pozdrowienia dla autorki :)
  Temat: chwilo zostań
Pola

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 2074

PostForum: POEZJA   Wysłany: 2017-07-22, 09:59   Temat: chwilo zostań
Piękne wspomnienia. Wiersz ten zdobył trzecie miejsce i zasłużenie wędruje na Górną Półkę :]
Pozdrawiam autorkę :)
  Temat: piekielny
Pola

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 1744

PostForum: Miniatury i inne formy poetyckie   Wysłany: 2017-07-16, 12:00   Temat: piekielny
Zgrabny triolet. Mówiąc szczerze - z diabłem mi nie po drodze :sugoi:
Pozdrawiam... :)
  Temat: Porządek
Pola

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 634

PostForum: POEZJA   Wysłany: 2017-07-16, 11:49   Temat: Porządek
Zaiste, Kopernik i Galileusz, byli wichrzycielami istniejącego porządku :)
zdecydowanym *
  Temat: Mój własny demon część (2)
Pola

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 529

PostForum: Opowiadania   Wysłany: 2017-07-13, 10:14   Temat: Mój własny demon część (2)
echo napisał/a:
Umiesz dawkować diabelskie emocje :)

Pozdrawiam.

echo, ty też potrafisz pisać emocjonalnie :)
Dzięki za czytanie :)
Pozdrawiam...
Gelsomina, dzięki za powtórne podejście :)
elafel napisał/a:
Nie powinno być
Wynoś się z mojego życia ...

Fajne i dobrze, że piszesz - ciąg dalszy nastąpi - poczekam choć ciekawość mnie
zżera

No, zjadłam z zaraz poprawię.
Dziękuję za uważne czytanie :)
Ela, mówią, że ciekawość jest pierwszym stopniem do piekła. Ja w to nie wierzę.
Czekaj na ciąg dalszy. Na pewno się doczekasz :)
Pozdrawiam...
  Temat: POCHWALMY SIĘ
Pola

Odpowiedzi: 68
Wyświetleń: 20875

PostForum: My i o nas   Wysłany: 2017-07-12, 09:24   Temat: POCHWALMY SIĘ
Zbyszku, przyjmij ode mnie szczere gratulacje :)
  Temat: trzecia kawa
Pola

Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 1015

PostForum: POEZJA   Wysłany: 2017-07-10, 10:30   Temat: trzecia kawa
toxynko, nostalgiczny wiersz,
Lubię takie...
Pozdrawiam... :)
  Temat: Mój własny demon część (2)
Pola

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 529

PostForum: Opowiadania   Wysłany: 2017-07-10, 10:28   Temat: Mój własny demon część (2)
Gelsi, przecież to fantastyka, więc wszystkie chwyty dozwolone :lmao:
Dziękuję za czytanie... :)
Również pozdrawiam... :)
  Temat: Mój własny demon część (2)
Pola

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 529

PostForum: Opowiadania   Wysłany: 2017-07-08, 10:10   Temat: Mój własny demon część (2)
bodek napisał/a:
witam, fajnie się czytało. dziecko demona pewnie nieźle da do wiwatu wszystkim:)

Witaj, już wyprawia harce w brzuchu :) Demona nie łatwo poskromić :)
Antonella napisał/a:
Aleeeee akcja, i co dalej? No pisz mi tu szybko, bo sczeznę z ciekawości :)

Antosiu, postanowiłam, że w każdym miesiącu będę wstawiać kolejny odcinek :)
Czyli następny dopiero w sierpniu :)
  Temat: Dwie sąsiadki i żaba - ropucha
Pola

Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 1114

PostForum: Górna półka RINGU   Wysłany: 2017-07-08, 09:55   Temat: Dwie sąsiadki i żaba - ropucha
Danusia,
Gelsomina,
Elunia,

Dziękuję za gratulacje :)
  Temat: Doina brzozowa
Pola

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 628

PostForum: Miniatury i inne formy poetyckie   Wysłany: 2017-07-06, 15:28   Temat: Doina brzozowa
Bardzo nastrojowa dumka :)
Pozdrawiam...
  Temat: Mój własny demon część (2)
Pola

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 529

PostForum: Opowiadania   Wysłany: 2017-07-06, 15:24   Temat: Mój własny demon część (2)
ven, dziękuję za czytanie i komentarz.
Dalej będzie tylko gorzej...
Pozdrawiam... :)
  Temat: Metamorfozy
Pola

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 1906

PostForum: Górna półka RINGU   Wysłany: 2017-07-06, 12:03   Temat: Metamorfozy
Gratuluję drugiego miejsca na podium :)
  Temat: Takie buty
Pola

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 1735

PostForum: Górna półka RINGU   Wysłany: 2017-07-06, 12:01   Temat: Takie buty
Gelsi, gratuluję trzeciego miejsca na podium :)
  Temat: Żaba
Pola

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 1777

PostForum: Górna półka RINGU   Wysłany: 2017-07-06, 11:59   Temat: Żaba
Rafał, gratuluję trzeciego miejsca na pudle :)
 
Strona 1 z 220
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group