Fraszkowym Królem została Antonella

Limerykowym Królem zostały dwie osoby: Antonella oraz echo

Prozą Miesiąca V i VI/2017 zostały dwa utwory:
Karol, ostatni dziad odpustowy na Ponidziu, autorstwa - Z. Antolski
oraz Spotkanie, autorstwa - Gelsomina

Zapraszamy do konkursu o Złotą Pietruchę w temacie- basen

Zapraszamy do konkursu na Wiersz Miesiąca VII/2017



Znalezionych wyników: 767
PISZEMY.PL - Portal literacki i edukacyjny Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: fraszka o Guliwerze
sergiusz45

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 694

PostForum: Fraszki   Wysłany: 2015-08-30, 18:05   Temat: fraszka o Guliwerze
Guliwer w liliputów przewodził enklawie.
Za noblistę dla pisarzy już uchodził prawie.
Lecz prawda wyszła na jaw, kiedy zachwyt wzrastał,
Że w świecie tuż za płotem do pięt nie dorastał.
  Temat: Christine Granville czyli hr. Skarbek - esej
sergiusz45

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 1441

PostForum: Esej   Wysłany: 2015-08-30, 17:51   Temat: Christine Granville czyli hr. Skarbek - esej
Wszyscy jesteśmy jak jesienne liście. Byle wietrzyk może z nami uczynić co zechce. A gdy zerwie się potężna zawierucha, to bez względu na to kim jesteśmy, podda nas przeróżnym egzaminom. Później można to nazywać szczęściem lub jego brakiem. Takim wichrem historii jest zawsze wojna. W jej żelaznych uściskach każdy wyjawi swój prawdziwy charakter i najbardziej skrywane jego cechy.
Są jednak ludzie, którzy dopiero w takich okolicznościach potrafią płynąć z wiatrem, upajać się ryzykiem i zmianą, oddychać wciąż nowym wyzwaniem, dozującym adrenalinę. Jeśli ich walka ma szlachetne cele zostają bohaterami. Żywymi lub martwymi. W przeciwnym wypadku ich postać staje się synonimem hańby nie do zatarcia. Ale los tych pierwszych, w warunkach spokoju, który przychodzi po każdej zawierusze, może stać się dla nich prawdziwym piekłem.

W maju 1908 roku, niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego, urodziła się dziewczynka o wdzięcznym imieniu Krystynka. Los przyniósł jej w darze tytuł hrabianki oraz żydowski rodowód. W polskiej historii książąt, hrabiów czy baronów jest bardzo niewiele w porównaniu do innych krajów europejskich. Nasi królowie elekcyjni nie mieli bowiem prawa nadawania tych tytułów, a tych nadawanych Polakom podczas zaborów należałoby się wstydzić, gdyż były zawsze dowodem narodowej zdrady.
I tak było z protoplastą malutkiej hrabianki Fryderykiem, którego rodzina zgromadziła spory majątek, lojalnie współpracując z carami Rosji. I mimo że Fryderyk zdobył znakomite wykształcenie oraz doszedł do zaszczytów w karierze naukowej i urzędniczej dzięki swojej pracy, to wysiłki kierował na chwałę imperium rosyjskiego, potępiając przy okazji polskie narodowe powstania. Swego arystokratycznego pochodzenie nijak nie mógł udowodnić i hrabiowski tytuł wyżebrał dopiero u cara Mikołaja I, który dostrzegł jego zasługi i lojalność.
Hrabia Fryderyk dbał bardzo o wykształcenie własnych dzieci i dlatego sprowadził do jednego ze swoich licznych dworów francuskiego guwernera. Tam to właśnie, w Żelazowej Woli, guwernerowi także urodził się syn. Jego ojcem chrzestnym (a jakże) został hrabia Fryderyk, a guwerner, z wdzięczności, nadał potomkowi imię swego chlebodawcy. Dzieciak guwernera okazał się niezwykle uzdolnionym pianistą i po ojcu nosił nazwisko Chopin. Natomiast hrabia Fryderyk nosił dumnie nazwisko Skarbek. Dorobił sobie również modną wśród innych rodów legendę jakoby jeden z rycerzy Chrobrego, o takim właśnie nazwisku, hardo zachował się wobec cesarza niemieckiego, który usiłował go oczarować kuframi pełnymi złota. Rycerz zdjął wtedy z palca swój pierścień rodowy i ze słowami „idź złoto do złota, my Polacy bardziej cenimy żelazo” rzucił go cesarzowi pod nogi. Stąd w późniejszych pierścieniach rodziny zawsze tkwiła drobina stali.
Potomek hr. Fryderyka, Jerzy Skarbek, ojciec Krystynki, był znanym bon vivantem i utracjuszem. Przepuściwszy ogromny odziedziczony po przodkach majątek, ścigany przez wierzycieli, ratował się mezaliansem pojmując za żonę piękną Żydówkę, córkę bardzo bogatego bankiera Goldfedera. Krystynka mogła więc dorastać w luksusie, chodzić do najlepszych szkół, jeździć konno, poznawać języki i arystokratyczne maniery. Niestety, wszędzie snuł się za nią cień żydowskiego pochodzenia i towarzyski ostracyzm potrafił uprzykrzyć jej życie. I chociaż jej dziadkowie nie byli ortodoksami i przyjęli wiarę katolicką, w powszechnej opinii Krystyna nazywana była pogardliwie "przechrztą". Wyrosła na piękną pannę. Los pomieszał jednak nieco jej ścieżki. Światowy kryzys lat trzydziestych ubiegłego wieku dotknął także diasporę żydowską i bank Goldfedera musiał zbankrutować. Bankier zmarł ze zmartwienia a jego córka, matka dorosłej już Krystyny, przeniosła się z pałacu do zwykłego mieszkania w Warszawie. Zaś jej mąż Jerzy, ojciec Krystyny, prowadził nadal hulaszczy tryb życia.
Krystyna łatwo znalazła bogatego męża i wcześnie została żoną. Jednak znalazła pracę w dużej firmie „Fiata” w Warszawie. Tam, o zgrozo, nabawiła się choroby płuc od oparów i musiała się leczyć m.in. w zakopiańskich sanatoriach. Jej zabawowy charakter i skłonność do romansów szybko doprowadziły do rozkładu małżeństwa i po dwóch latach doszło do rozwodu. Mąż pozostawił Krystynie spory majątek, więc mogła używać życia. Obracała się w najlepszym towarzystwie, ale dopiero wtedy gdy stanęła do konkursu „Miss Polonia” i uzyskała koronę wicemiss, zyskała potężne grono adoratorów, co towarzyszyło jej później przez całe życie.
Wybrała na drugiego męża poznanego w Zakopanem Jerzego Giżyckiego, trochę literata, trochę dyplomatę, trochę podróżnika, obieżyświata. Oczywiście musiała w tym celu zmienić wyznanie, co przyszło jej łatwo, bo nie przywiązywała do tej sprawy żadnej wagi. Wkrótce po ślubie para wyjechała do Addis Abeby, gdzie Giżycki miał objąć funkcję dyplomaty. W drodze dotarła do nich wiadomość o napadzie Niemiec na Polskę. Bez chwili wahania przerwali podróż i skierowali się do Londynu. Tam ich drogi się rozeszły. Krystyna wykorzystując liczne przedwojenne znajomości, szybko znalazła drogę do brytyjskiej SIS (Secret Intelligence Service) czyli agencji wywiadu, gdzie zaczęła się jej oszałamiająca kariera.
cdn
  Temat: Aforyzmy o rozpaczy
sergiusz45

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 1351

PostForum: Aforyzmy   Wysłany: 2015-08-30, 14:28   Temat: Aforyzmy o rozpaczy
Kod:
usunięty komentarz przez Adm. Dany
  Temat: wazelina
sergiusz45

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 1186

PostForum: Pół żartem, pół serio...   Wysłany: 2015-08-27, 13:20   Temat: wazelina
Tyłozgięcie to jest jednak wyłącznie damska domena. Wstrząsnąć przed użyciem.
  Temat: Fraszka na zacietrzewienie
sergiusz45

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 361

PostForum: Fraszki   Wysłany: 2015-08-26, 15:25   Temat: Fraszka na zacietrzewienie
Gdy się zacietrzewi próchno,
To od wrzasku wszyscy głuchną.
Okno by otworzyć trzeba,
Orłem frunie wprost do nieba.
  Temat: Tamy i groble moich myśli
sergiusz45

Odpowiedzi: 28
Wyświetleń: 2944

PostForum: POEZJA   Wysłany: 2015-08-26, 14:18   Temat: Tamy i groble moich myśli
Hmm, jeszcze nikt tak "obrazowo" mnie nie wspomniał. Uśmiałem się. Muszę jednak dodać koniecznie, że zwracanie uwagi na Twoje błędy nie wymaga odwagi. Raczej litości.
  Temat: Tamy i groble moich myśli
sergiusz45

Odpowiedzi: 28
Wyświetleń: 2944

PostForum: POEZJA   Wysłany: 2015-08-26, 13:14   Temat: Tamy i groble moich myśli
Tak to już jest, że skojarzenia oddają charakter. Jeśli czytając o metaforze dobra, którą poetka nazywa złotymi myślami i przydaje im przy tym urody w postaci pięknych dziewiczych warkoczy, czytający widzi ostrze zwykłej kosy lub mordercze spojrzenie - to jest jego problem. Wcale nie taki błahy.
  Temat: Tamy i groble moich myśli
sergiusz45

Odpowiedzi: 28
Wyświetleń: 2944

PostForum: POEZJA   Wysłany: 2015-08-25, 13:59   Temat: Tamy i groble moich myśli
propozycja tytułu dla Poli: "Tamy i groble moich myśli"
  Temat: O niecenzuralnym języku (limeryk)
sergiusz45

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 646

PostForum: Limeryki   Wysłany: 2015-08-18, 08:42   Temat: O niecenzuralnym języku (limeryk)
Petronella, miss z daleka
próżno na karesy czeka,
bo jej język
jest jak wężyk,
Chłop każdy więc żwawo ucieka.
  Temat: O zawziętym lekarzu
sergiusz45

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 892

PostForum: Miniatury i inne formy poetyckie   Wysłany: 2015-08-16, 22:19   Temat: O zawziętym lekarzu
Krytyka to jest bardzo pojemne pojęcie. Mimo to, w świadomości krytyka i interlokutora jest zaznaczona wyraźna czerwona linia, której naruszenie jest dowodem popełnianego nietaktu. Te linie nie muszą się ze sobą pokrywać, ale zawsze większa odpowiedzialność za słowo spoczywa na krytyku. Nikt go bowiem do naruszania granicy nie zmuszał ani nie zachęcał.
  Temat: O "złotych" myślach
sergiusz45

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 637

PostForum: Fraszki   Wysłany: 2015-08-16, 09:19   Temat: O "złotych" myślach
Z literackiego olimpu niekiedy
myśl taka sfrunie, że ze śmiechu rżysz.
Miało być pięknie i mądrze – lecz wtedy,
Ta góra znowu urodziła mysz.
  Temat: O zawziętym lekarzu
sergiusz45

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 892

PostForum: Miniatury i inne formy poetyckie   Wysłany: 2015-08-16, 08:52   Temat: O zawziętym lekarzu
Dzięki. Wierszyk powstał z przekonania, że i lekarz i krytyk musi w swych zapędach uwzględniać komu się dobiera do skóry. Rezultaty bowiem ich poczynań mogą być żałosne. I dla lekarza i dla krytyka i co istotne, dla podmiotu tych zabiegów.
  Temat: O zawziętym lekarzu
sergiusz45

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 892

PostForum: Miniatury i inne formy poetyckie   Wysłany: 2015-08-15, 16:45   Temat: O zawziętym lekarzu
Tak się rzecz ta cała miała.
Diagnoza słuszna, terapia wspaniała.
Lecz wszystko się stało do kitu,
bo pacjent umarł z zachwytu.
  Temat: z listu do sergiusza45 (1)
sergiusz45

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 1063

PostForum: POEZJA   Wysłany: 2015-08-15, 13:56   Temat: z listu do sergiusza45 (1)
Polu!

Potrafisz mnie radować umiejętnością dziergania tekstu słowami pełnymi treści, których dobór i sąsiedztwo wzmacnia siłę przekazu.

Nie mogę się jednak powstrzymać z refleksją, że też akurat Ciebie los dręczy i zasmuca. Szlag by to trafił!
  Temat: Jeszcze nie jest za późno
sergiusz45

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 5605

PostForum: Teksty piosenek   Wysłany: 2015-01-24, 17:36   Temat: Jeszcze nie jest za późno
Dany
Wszystko ma swoje granice. Wczoraj zostały one, bez powodu, napastliwie przekroczone. Nie jesteś sprawiedliwa w ocenie zdarzenia, co mnie bardzo dziwi. W zapisach Antonelli wprowadzono zmiany, które dodatkowo stawiają mnie w niekorzystnym świetle. To już jest więcej niż nietakt. Obrażanie się, o którym piszesz, ma infantylny wydźwięk i nie leży w moim charakterze. To jest Twój błąd. Znam natomiast pojęcie szacunku dla siebie, które pozwala mi na zachowanie godności i nie uleganie skrajnej, brutalnej presji, bez względu na to skąd się ona bierze. Ponownie więc rozważę (po wcześniejszej dłuższej nieobecności) sens mojego dalszego pozostawania na tym portalu.
  Temat: Jeszcze nie jest za późno
sergiusz45

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 5605

PostForum: Teksty piosenek   Wysłany: 2015-01-23, 21:38   Temat: Jeszcze nie jest za późno
Rafał Bardzki

Zgadzam się z Twoją (bardzo zresztą taktownie przekazaną) uwagą.

Moja cierpliwość została wystawiona jednak na ciężką próbę, gdy zacytowany przeze mnie krótki tekst okolicznościowej piosenki scenicznej, opatrzony został komentarzem: kicz, okrutny banał, byle co, napisane byle jak.
Jeśli to nie jest niczym niesprowokowana napaść, to ja przestaję rozumieć o co na tym portalu chodzi.
  Temat: Jeszcze nie jest za późno
sergiusz45

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 5605

PostForum: Teksty piosenek   Wysłany: 2015-01-23, 16:01   Temat: Jeszcze nie jest za późno
Antonella.

Ponieważ od długiego czasu nie oceniam żadnych utworów, wobec Twojego oświadczenia, dla Ciebie zrobię wyjątek i zaczekam na publikację.
  Temat: Jeszcze nie jest za późno
sergiusz45

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 5605

PostForum: Teksty piosenek   Wysłany: 2015-01-23, 12:27   Temat: Jeszcze nie jest za późno
Antonella

Znana prawda wyciągana na wierzch z błahego powodu, jako argument koronny, przy sprawach tego niewartych, świadczy fatalnie o wrażliwości intelektualnej adwersarza i pojmowaniu historii jak dziecko.
  Temat: Jeszcze nie jest za późno
sergiusz45

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 5605

PostForum: Teksty piosenek   Wysłany: 2015-01-23, 10:27   Temat: Jeszcze nie jest za późno
Antonella

Przegrać z Szymborską, to znaczy wygrać. Ponadto Kompozytor mógł się lepiej postarać, bo strona muzyczna tego wiersza nie powala na kolana, chociaż Łucja Prus zrobiła co mogła, żeby wydobyć z niej co się dało. Ale to już tak jest gdy mąż (Andrzej Mundkowski) pisze dla żony, wykorzystując tekst Noblistki. Miał wyjść przebój wszechczasów, a wyszło to co zwykle.
Doradzałbym aby słowa "kicz" używać mniej rozrzutnie.
  Temat: Jeszcze nie jest za późno
sergiusz45

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 5605

PostForum: Teksty piosenek   Wysłany: 2015-01-23, 08:46   Temat: Jeszcze nie jest za późno
Antonella

To są słowa piosenki (bardzo udanej jak się okazało piosenki), a nie tekst na konkurs poetycki.
 
Strona 1 z 39
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group