Wierszem Miesiąca został utwór nieprawdziwy - Autsajder1303

Zapraszamy do głosowania o Złotą Pietruchę w temacie - "nietrafiony prezent"

Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Utwory nagrodzone.


Moderator: Redakcja

Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 6146
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Złotych Pietruch: 3
Srebrnych Pietruch: 4
Brązowych Pietruch: 1
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 0

Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Gelsomina »

Rozejrzałam się po mieszkaniu z dumą. Błyszczało. Tata i ja naprawdę się postaraliśmy. Teraz należała nam się chwila odpoczynku, a poza tym uznałam, że to dobry moment na niespodziankę.

– Tato, zagrajmy w Chińczyka – poprosiłam, robiąc słodkie oczka.
– Co? Żartujesz! Przecież nie potrafisz przegrywać. Ostatnio musiałem szukać pionków po całym pokoju, a wiesz, że one, jak i plansza, mają dla mnie duże znaczenie. – Tata przeszył mnie wzrokiem pełnym wyrzutu. – Właśnie na niej, w długie zimowe wieczory, grali moi dziadkowie i rodzice. To zabytek klasy zerowej.
– Wiem, wiem, opowiadałeś mi to z tysiąc razy – odpowiedziałam, udając znudzenie. – I rozumiem - dodałam natychmiast na widok oburzonej miny taty – że to dla ciebie niezwykła pamiątka. To nic, że sklejona na zgięciu zwykłym plastrem. Nieważne, że pionki mają różne kształty i brakuje żółtego. Zastępujesz go białym, bo przynosi szczęście, prawda? – Uśmiechnęłam się pobłażliwie.
– Nabijasz się?

W głosie taty wyczułam zdenerwowanie, ale też smutek.

– A skąd! Nigdy w życiu – zaprzeczyłam, bijąc się w piersi. – Wiem, że masz do niego sentyment, więc... – zawiesiłam głos dla wywołania lepszego efektu – więc kupiłam nowego! – wykrzyknęłam triumfalnie. – Teraz starego możesz schować do kufra z pamiątkami, i co jakiś czas wyjmować, by przywołać miłe wspomnienia.
– O, nie! W tym domu nie będzie innego Chińczyka niż mój. Zrozumiano? Poza tym nie mam czasu na grę. Za godzinę przychodzi Ania, pamiętasz? Muszę się odświeżyć i powinienem przygotować coś dobrego. Z tym drugim mogłabyś pomóc staruszkowi, co?

„Ania, no jasne, jak mogłabym zapomnieć?!” – pomyślałam z niezadowoleniem, ale nie ośmieliłam się wyrazić go głośno. Tata jest nareszcie szczęśliwy, a ja nie przepadam za wybranką jego serca. Tak o Ani mówi babcia – wybranka serca. Za każdym razem, gdy to słyszę, przewracam teatralnie oczami.

Babcia cieszy się, że tata w końcu sobie kogoś znalazł. A ze mną nie był szczęśliwy? Wstyd się przyznać, ale jestem zazdrosna i zła. A kiedy myślę o mamie... Ona pewnie też czuje zazdrość, jeśli oczywiście tam gdzie przebywa, to w ogóle cokolwiek się odczuwa.

Słowo honoru, że nie jestem bez serca, że nie jestem egoistką. Chciałam, żeby tata poznał wspaniałą kobietę, którą ja też pokocham, ale Ania... Hm... Jest zbyt idealna i taka poważna, sztywna. Po prostu do nas nie pasuje i już.

– Halo! Ziemia do Laury!
– Okej, zrobię coś ekstra, ale pod jednym warunkiem – postanowiłam, że zrobię tacie psikusa.

Tata zabawnie wyglądał z wybałuszonymi ze zdziwienia oczami, więc nie mogłam się powstrzymać i parsknęłam śmiechem.

– Od kiedy to stawiasz ojcu warunki? I jeszcze cię to bawi?

Natychmiast stłumiłam rechot i przybrałam najbardziej nieprzejednaną minę z mojego repertuaru.

– No dobra - odrzekł tata, wiedząc, że w tej rozgrywce nie ustąpię, a czas mijał nieubłaganie. – Czego chcesz w zamian? – Spojrzał na mnie, jakby z respektem, bo przecież jestem świetnym negocjatorem.
– Żebyście, ty i ... Ania – wymówiłam to imię z lekkim przekąsem – zagrali ze mną w Chińczyka i to, co najmniej, cztery razy pod rząd.
– Przecież to ma być romantyczna randka, a nie wieczór gier planszowych – odpowiedział naburmuszony. – Miałaś zaraz po kolacji iść do babci, pamiętasz?
– Zagramy i pójdę do babci. Co ty na to?
– Dwa razy.
– Cztery.
– Trzy.
– Cztery albo nici z pyszności. – Spojrzałam znacząco na zegar stojący w rogu pokoju. – Tik-tak – dodałam, mrużąc oczy, zadowolona z żartu.
– Jesteś okropna. Nie tak cię wychowałem. Postawiłaś mnie w sytuacji podbramkowej.
– Tato, czas upływa...
– No dobrze. Lecę pod prysznic, a ty spraw się dobrze, bo inaczej... – Tu pogroził mi palcem i już go nie było.

Mama była mistrzynią w kuchni. Chcąc nie chcąc, w jakimś stopniu przejęłam jej pasję do gotowania i pieczenia. Teraz jednak nie zostało już wiele czasu na eksperymenty kulinarne, więc postawiłam na zapiekankę z mięsem mielonym i makaronem. Na deser lody. Tych ostatnich nigdy u nas nie brakuje, bo tata jest lodożercą. Niech się cieszy, że nie podam pierogów, które kupił w supermarkecie, kiedy ja, babcia i ciocia Róża byłyśmy nad morzem. Zaopatrzył się w kilka paczek, a zjadł tylko jedną (ciekawe dlaczego) i reszta zalega w naszej zamrażarce. „Przecież niezepsutego jedzenia się nie wyrzuca” - powtarza tata, ale moment konsumpcji odkłada i odkłada, aż przyjdzie taki dzień i...


Właśnie podczas pobytu nad morzem dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o życiu. Pewnego dnia babcia stwierdziła, że tata, jak zresztą wszyscy mężczyźni, to duże dziecko, i muszę na pewne sprawy przymykać oko, czyli udawać, że niczego się nie domyślam.

– Znaczy udawać głupią? – spytałam babunię.
– No nie, nie aż tak. – Widać było, że rozbawiłam ją tym pytaniem. – Chociaż... Czasem, szczególnie w małżeństwie, trzeba udać, że się czegoś nie potrafi zrobić, a wtedy on, czyli facet, po pierwsze nie rozleniwia się, a po drugie czuje się ważny. A jak pokażesz, że wszystko umiesz, to uzna, że jest niepotrzebny, zasiądzie jak król z pilotem w fotelu, a później poszuka sobie kobiety, przed którą znów będzie mógł prężyć muskuły.
– Babciu, ale to wszystko trudne, i na dokładkę trzeba kłamać.
– Nie kłamać, tylko nie ujawniać wszystkich swoich zdolności. Jak w grze w karty. Przeciwnikowi nie należy wszystkich odkrywać.
– Przeciwnikowi? – zdziwiłam się.
– Kochanie, wrócimy do tej rozmowy, jak będziesz trochę starsza – ucięła babcia, pogrążając się w lekturze.
– A ja – wtrąciła się do naszej rozmowy ciotka Róża – powiem ci jeszcze, że kobieta powinna zawsze wyglądać atrakcyjnie i nieważne, że, na przykład, jest brzydka albo ma za grube nogi czy za małe piersi. Nigdy, pod żadnym pozorem i w żadnych okolicznościach, nie można się do tego przyznać. Kompleksy? Wyrzuć to słowo ze swojego słownika. – Ton głosu ciotki był nadzwyczaj autorytatywny. – Plecy wyprostowane, brzuch wciągnięty, pośladki napięte, a głowa uniesiona jak u dumnej księżniczki. Facet jest wzrokowcem. Rozumiesz?

Przytaknęłam, choć miałam lekki mętlik w głowie od tych rad.

– Zapamiętaj – ciągnęła – że zadbane ciało, dyskretny makijaż i oczywiście odpowiedni strój, który dopełni wizerunku, mogą zdziałać cuda. Ale bez pozytywnego nastawienia i promiennego uśmiechu się nie uda. Musisz być gwiazdą, lśniącą w blasku jupiterów. Przede wszystkim pewność siebie, nie jakieś dziecinne zarozumialstwo. Zresztą zaraz ci to zaprezentuję. Widzisz tego faceta po prawej, tego, który siedzi na czerwonym kocu?

Natychmiast w tym kierunku odwróciłam głowę.

– Dyskretnie – syknęła ciocia Róża.
– Różo, proszę cię! Zostaw, to dziecko w spokoju. Opalaj się, pływaj i ...
– Mamo, to ty daj spokój i patrz – przerwała babci ciocia. – Sama mnie tego kiedyś uczyłaś. – Roześmiała się, a babcia tylko machnęła ręką i powróciła do czytania.

Ciotka powoli i z wdziękiem wstała z leżaka, przeciągnęła swoje smukłe i opalone ciało, a następnie, odchylając głowę do tyłu, potrząsnęła wspaniałymi, długimi włosami. Spojrzałam na wskazanego przez nią mężczyznę, który zdjął czarne okulary i jak zahipnotyzowany wpatrywał się w ciocię Różę. Ta, kołysząc biodrami, sunęła w stronę morza. Blondyn natychmiast poderwał się z koca i ruszył za nią.

– Zobacz, jak wciąga brzuch – odezwała się babcia. – Dobrze, że do wody niedaleko, to może się nie udusi. – Parsknęła śmiechem, którym mnie zaraziła, i śmiałyśmy się tak dobre parę minut. Ocierałam łzy, kiedy nagle usłyszałam:

- Chcesz zbudować z nami zamek?

Przede mną stał chłopak mniej więcej w moim wieku i już miałam odpowiedzieć, że nie interesują mnie takie zabawy, że jestem na nie za duża, ale spojrzałam mu w oczy... Piękne, brązowe oczy...

– Jasne, chętnie – odpowiedziałam, szczerząc zęby.

Następne dwie godziny spędziłam z Antkiem i jego pięcioletnim bratem, Matim, na budowaniu zamków z piasku i bardzo, ale to bardzo mi się to podobało. Umówiłam się z nimi na następny dzień, a później na kolejne. Natomiast ciocia Róża nie poszła na randkę z blondynem, choć usilnie ją namawiał. W końcu był tylko przykładem, jak łatwo można oczarować mężczyznę. Myślę, że tacie nie spodobałyby się nauki ciotki, ale czy musi o nich wiedzieć? Lepiej nie, a ja i tak sama wyciągnę wnioski.

Dźwięk dzwonka do drzwi wybudził mnie z nadmorskich wspomnień. Ania... Tata, zostawiając za sobą smugę zapachu perfum, które dostał ode mnie na urodziny, pobiegł otworzyć, a ja postanowiłam, jak najlepiej, pełnić rolę pani domu, choć... Pewnie niebawem zostanę Kopciuszkiem. Ech...

Dziewczyna taty wyglądała wspaniale. Tata nie mógł oderwać od niej wzroku, więc stwierdziłam, że ciocia Róża ma rację. Facet jest wzrokowcem.

Ani bardzo smakowała zapiekanka i nawet poprosiła o dokładkę, czym bardzo ujęła tatę. Kobieta, która ma nienaganną figurę, a jednocześnie nie boi się kalorii, które mogą ją zepsuć. Ideał!

- Gramy? - zapytałam, nie mogąc doczekać się reakcji Ani.

Uniosła czarne, pięknie wyprofilowane brwi i ze zdziwieniem spojrzała na tatę.

– Gramy, córeczko – odpowiedział lekko skonsternowany. – Zagramy kilka partyjek Chińczyka – zwrócił się przepraszająco do wybranki serca – i później Laura pójdzie do babci.

I zagraliśmy, a to była bardzo zacięta gra. Kostka i pionki grzały się do czerwoności. Ania dostała wypieków i nakrzyczała na tatę, że oszukuje, ustawiając kostkę tak, żeby wyrzucać same szóstki. Tata zdenerwował się i kazał mi przynieść nowego Chińczyka, żeby udowodnić, że gra czysto, i znów kostka mu sprzyjała. Miał już trzy pionki w domku, a Ania ani jednego, co zupełnie ją rozwścieczyło. Pokłócili się, a ona przed wyjściem strąciła planszę ze stolika, i stwierdziła, że z oszustami nie gra. Tata odprowadził ja do drzwi i po drodze próbował uspokoić, była jednak zbyt zacietrzewiona. Wyszła, a tata otworzył butelkę wina i nalał sobie kieliszek. Usiadł na fotelu i zamiast delektować się, jak to zwykle czynił, wychylił go duszkiem.

Ale to był pełen emocji wieczór. Poszłam do babci i wszystko jej opowiedziałam.

– To miał być żart, a ona się obraziła. Tata mi tego nie daruje – zakończyłam.
– Dziecko, nie przejmuj się. Chińczyk nie może wpłynąć na uczucia. Zobaczysz, że tata i Ania jutro ochłoną, i wszystko wróci do normy.
- Może... A tata mówił, że to ja nie umiem przegrywać. Ech...
– A ja mówiłam, że mężczyźni to duże dzieci. – Babcia pokręciła głową. – Okazuje się, że kobiety wcale im nie ustępują.
– Ech... – westchnęłyśmy zgodnie, a ja dodatkowo przewróciłam oczami.
Ostatnio zmieniony 18 maja 2024, 15:36 przez Gelsomina, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
jaga
Autor/ka zasłużony/a
Posty: 3147
Rejestracja: 19 października 2019, 10:36
Lokalizacja: lubuskie
Złotych Pietruch: 5
Srebrnych Pietruch: 6
Brązowych Pietruch: 10
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 7
Najlepsza proza: 1

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: jaga »

Psotny chińczyk, i Ania zachowująca się jak dziecko.
Tak czy inaczej, córka wygrała, nawet gdy nie zajęła pierwszego miejsca w grze.
No nie wiem, czy to była psota czy zamierzony cel.
Tak na marginesie, też nie lubię grać w Chińczyka, bo kostka zatrzymuje się zawsze na jedynce..
jaga
Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 6146
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Złotych Pietruch: 3
Srebrnych Pietruch: 4
Brązowych Pietruch: 1
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 0

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Gelsomina »

Cóż... Nie mogła przewidzieć reakcji Ani. Chciała tylko odwlec sam na sam taty i wybranki jego serca, tak się z nimi trochę podroczyć.
W Chińczyka grałam z upodobaniem. Zawsze było przy tym dużo śmiechu.
Awatar użytkownika
jaga
Autor/ka zasłużony/a
Posty: 3147
Rejestracja: 19 października 2019, 10:36
Lokalizacja: lubuskie
Złotych Pietruch: 5
Srebrnych Pietruch: 6
Brązowych Pietruch: 10
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 7
Najlepsza proza: 1

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: jaga »

czyli Ania znalazła się w centrum opowiadania
zagrałaś główną rolę
jaga
Awatar użytkownika
elafel
Młodszy administrator
Posty: 18384
Rejestracja: 16 listopada 2007, 20:56
Lokalizacja: Poznań
Złotych Pietruch: 15
Srebrnych Pietruch: 17
Brązowych Pietruch: 22
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 3
Wierszy miesiąca: 15
Najlepsza proza: 7
Najciekawsza publicystyka: 1

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: elafel »

No i się obraziła. Może nie na długo. Nie wiadomo, kto komu zrobił psikusa, ale opowiadanie fajne, takie z przymrużeniem oka i na wesoło.
Powodzenia w konkursie.

Ela

Awatar użytkownika
tcz
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 3443
Rejestracja: 30 maja 2018, 22:34
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Złotych Pietruch: 9
Srebrnych Pietruch: 3
Brązowych Pietruch: 7
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 1

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: tcz »

Ciekawa i pouczająca (za sprawą cioci) Pietrucha z chińczykiem. Niestety ten chińczyk napsocił, psując romantyczną randkę, starającemu się o względy Ani, tacie. Aż mi się go żal zrobiło. :) Szkoda, że dalszego ciągu nie będzie. Mam nadzieję, że tacie się ułoży z jego wybranką serca, a córka nie zostanie Kopciuszkiem. :)

Tadeusz

Awatar użytkownika
grazyna
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 1190
Rejestracja: 26 sierpnia 2020, 23:42
Lokalizacja: Gorzów wlkp
Złotych Pietruch: 1
Brązowych Pietruch: 4

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: grazyna »

no to mamy psikusy, tylko kto komu zrobił, świetnie Gelsuniu:)
Grażyna
Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 6146
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Złotych Pietruch: 3
Srebrnych Pietruch: 4
Brązowych Pietruch: 1
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 0

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Gelsomina »

jaga pisze: 16 maja 2024, 18:15 czyli Ania znalazła się w centrum opowiadania
zagrałaś główną rolę
Nie, Jago. Nigdy nie gram głównej ani innej roli w swoich tekstach. Stawiam na wyobraźnię. 🍀
Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 6146
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Złotych Pietruch: 3
Srebrnych Pietruch: 4
Brązowych Pietruch: 1
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 0

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Gelsomina »

Elu, na Pietruchę musi być wesoło. Dziękuję 🍀 🌹
Grażynko, psikusa zrobiła Laura, ale nie planowała takiego zakończenia. Tu już psotę zrobiło życie 😉
Tadeuszu, dziękuję za emocje i w ogóle za miły komentarz 🍀
Ostatnio zmieniony 16 maja 2024, 21:25 przez Gelsomina, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dany
Administrator
Posty: 20074
Rejestracja: 21 kwietnia 2011, 16:54
Lokalizacja: Poznań
Złotych Pietruch: 4
Srebrnych Pietruch: 10
Brązowych Pietruch: 11
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 24

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Dany »

Wszystkie dzieci nie lubią przegrywać, i to jest zrozumiałe, ale żeby dorosła kobieta obraziła się, że los jej nie sprzyja, to dziwne. Jedyne wytłumaczenie, to, że niektórzy, w niektórych sprawach, pozostają dziećmi.
Super Pietrucha, powodzenia życzę w konkursie.
:)

ObrazekOczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.

Awatar użytkownika
Tigerowa
Autor/ka zasłużony/a
Posty: 1288
Rejestracja: 30 września 2010, 15:54
Lokalizacja: Warszawa
Złotych Pietruch: 1
Srebrnych Pietruch: 5
Brązowych Pietruch: 3
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 1
Najciekawsza publicystyka: 1

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Tigerowa »

Bardzo lubiłam grać w Chińczyka. Chyba muszę z córką przysiąść któregoś dnia. Zawsze było sporo śmiechu.
Anna okazała się być dużą dziewczynką, a nie dojrzałą kobietą. Tak czy siak Laura wygrała i wybrankę serca popędziła, trochę przypadkiem, ale jednak. ;)

Super Pietrucha! 😃
Powodzenia w konkursie.
Agnieszka

W życiu chodzi o to, by być trochę niemożliwym.
(Oscar Wilde)
Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 6146
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Złotych Pietruch: 3
Srebrnych Pietruch: 4
Brązowych Pietruch: 1
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 0

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Gelsomina »

Dany, Tigi, cieszę się, że moja Pietrucha przypadła Wam do gustu 🤗
Często bywa, że dorośli ludzie nie umieją przegrywać, nawet w Chińczyka. Ale w tekście oczywiście pewne rzeczy przerysowałam.
Awatar użytkownika
sterta mysli
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 914
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 12:30
Lokalizacja: Wołomin
Srebrnych Pietruch: 1
Brązowych Pietruch: 3
Wierszy miesiąca: 1
Najlepsza proza: 2

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: sterta mysli »

No i babcia się myliła, mówiąc, że faceci to duże dzieci. Patrząc na Anię to jest raczej odwrotnie, aż ciężko sobie wyobrazić, że tak się by zachowała dorosła osoba ;)
Ładnie opisane :)
Pozdrawiam i powodzenia :)
Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 6146
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Złotych Pietruch: 3
Srebrnych Pietruch: 4
Brązowych Pietruch: 1
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 0

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Gelsomina »

Nie tylko do takich rzeczy jesteśmy w danej chwili zdolni. A że trudno to sobie wyobrazić? Czasem jednak może to mieć miejsce. 🙃
Dałeś do myślenia z tym zdaniem babci, więc dopiszę swoje na końcu tekstu. Myślę jednak, że się nie myliła, bo wszyscy niejednokrotnie zachowujemy się jak dzieci. 😎
Dziękuję za Twój czas 🍀
Ostatnio zmieniony 18 maja 2024, 15:36 przez Gelsomina, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
sterta mysli
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 914
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 12:30
Lokalizacja: Wołomin
Srebrnych Pietruch: 1
Brązowych Pietruch: 3
Wierszy miesiąca: 1
Najlepsza proza: 2

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: sterta mysli »

Ja wiem, ludzie potrafią się przeróżnie zachowywać ;)
Właśnie się babcia myliła, bo mówiła, że faceci, a nie jak Ty, że wszyscy zachowujemy się jak dzieci..- bo z tym nie ma co dyskutować ;)
Widzę dodaną końcówkę - bardzo mi się podoba...fajny dialog na podsumowanie całej sytuacji... SUPER
Awatar użytkownika
Autsajder1303
Autor/ka zasłużony/a
Posty: 4603
Rejestracja: 12 października 2015, 12:05
Złotych Pietruch: 3
Srebrnych Pietruch: 2
Brązowych Pietruch: 2
Kryształowych Dyń: 2
Wierszy miesiąca: 8

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Autsajder1303 »

Fajna rodzinna historia :) No i dzięki cioci Róży, można było nieco podejrzeć sposób myślenia kobiet :) Ciekawa sprawa 🤭 Powodzenia Gel ☘️🍀🐇
Awatar użytkownika
Owsianko
Autor/ka wielce zasłużony/a
Posty: 745
Rejestracja: 15 września 2010, 00:13
Lokalizacja: Bydgoszcz
Brązowych Pietruch: 1
Najlepsza proza: 3
Najciekawsza publicystyka: 5

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Owsianko »

gra w poznawanie charakterów za pomocą chińczyka, to niezła randka i perfidny pomysł na otrzeźwienie. Niestety, na zakochanych, czyli "zaślepionych uczuciem", nie działa. powodzenia z pietruchą!
Awatar użytkownika
bodek
Autor/ka zasłużony/a
Posty: 3639
Rejestracja: 18 grudnia 2012, 15:42
Lokalizacja: Warszawa
Srebrnych Pietruch: 1
Wierszy miesiąca: 11

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: bodek »

przegrywać też trzeba umieć, a dzieciom czasem dać wygrać. pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 6146
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Złotych Pietruch: 3
Srebrnych Pietruch: 4
Brązowych Pietruch: 1
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 0

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Gelsomina »

Owsianko i Bodzio pod moją prozą?! To trza zapisać kredą w kominie 🙃
A na poważnie... Bardzo dziękuję, panowie 🍀
Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 6146
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Złotych Pietruch: 3
Srebrnych Pietruch: 4
Brązowych Pietruch: 1
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 2
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 0

Re: Gry i gierki (na Pietruchę w temacie "psota")

Post autor: Gelsomina »

Aż z wrażenie przegapiłam posty powyżej.
Sterto myśli, cieszę się, że pochwaliłeś dopisek 🍀
Aut, fajnie, że coś skubnąłeś dla siebie 🐇
Dziękuję, chłopaki. 🍀
ODPOWIEDZ