Złotą Pietruchę w temacie "List", zdobył wiersz Listy z listy autorstwa - echo

Wierszem Miesiąca IV/2020 zostały ex aequo dwa utwory:

potrzebne jest odczulanie od zaraz autorstwa - lidiusza

Uśmiech już tylko al dente autorstwa - ag

---------------------------------------------------------------------------------------------

Zapraszamy do anonimowego konkursu na wiersz tematyczny POSTAĆ

Zapraszamy do konkursu o Złotą Pietruchę w temacie WIRUS

Taka krótka historia

Moderator: Redakcja

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kowalska
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 791
Rejestracja: 06 maja 2011, 10:28
Lokalizacja: Szczecin
Wierszy miesiąca: 2

Taka krótka historia

Post autor: Kowalska »

Piła -Wyższa Oficerska Szkoła Samochodowa (WOSS).
Koleżanka miała tam kolegę, którego chciała odwiedzić, ale sama nie
miała ochoty jechać, więc pojechałam z nią.
Dla towarzystwa. Przypadek?
Tam go poznałam. Od razu coś zaiskrzyło.
Trzymał mnie za kożuszek, żebym nie odjeżdżała. Całował i płakał.
Na siłę wepchnęłam go do taksówki, w szkole musiał być o 20.00, mój pociąg odjeżdżał dużo później.
Nie zdążyliśmy nawet wymienić nr telefonów, ani adresów.
Dla niego łamałam swoje żelazne zasady.
Teraz się śmiejemy, że połamałam wszystkie "zapałki".
Napisałam o tym wiersz "Zaklęta aleja".
Złamałam swoją zasadę, pierwsza napisałam list.
Odpisał, potem pisaliśmy, często i coraz cieplej.
Któregoś dnia zadzwonił o 00.05, że jest w Szczecinie i żebym przyszła
po niego. Pomyślałałm-żart, a on przyjechał, uciekł z tej szkoły na "lewiznę".
Potem dostał ZOMZ (Zakaz Opuszczania Miejsca Zakwaterowania).
Moja mama nie znosiła żadnych moich mężczyzn, nawet kolegów z klasy, nie
mówiąc o sympatiach.
Nie wiedziałam co robić, gdzie się spotkać? Poratowała mnie koleżanka.
U niej nie było rodziców w domu, więc zgodziła się go przenocować.
Mieszkałyśmy na jednym podwórku.
Rano pobiegłam na "skrzydłach" do niego.
Na początku było trochę niezręcznie.
Zabrałam go do Puszczy Bukowej, nad jezioro Szmaragdowe na spacer.
Znowu złamałam, kolejną "zapałkę".Nie całuję się na pierwszej randce.
Ale kto wie kiedy przyjedzie kolejny raz?
Całował jakby świat miał się skończyć. Ale czas mijał nieubłaganie. Trzeba było się rozstać.
Nie mogłam wsadzić go do pociągu, bo ciągle wysiadał, zaklinał, że nie odjedzie.
Prosiłam-zrezygnuj z wojska, przenieś się na inne studia.
To był 1983 rok, Jaruzelski, ja w podziemiu solidarności (myślałam, że "zmienię świat").
Bibuła,pracowałam tak,że miałam dostęp do wszystkich wiadomości z KW i
Komendy Milicji.
Gdybym ja wpadła, on też.
Znajomi internowani mówili mi „ co ty robisz”?
Ty w podziemiu, a on wojskowy, zniszczysz go, jak wpadniesz.
Ciebie może wyciągniemy, ale jego nie damy rady!!!
Zaklinałam, zrezygnuj z wojska, nie wiedział co robię.
Tego wtedy nie można było mówić. Teraz się dziwi,że nic nie wiedział.
Kochaliśmy się, jeździłam do Piły, chociaż mama mi zabraniała, uciekałam
z domu, zamieniałam dyżury żeby do niego pojechać.
Miałam 22 lata.
On przyjeżdżał, albo legalnie na przepustkę, albo uciekał do mnie przez płot na lewiznę. Połączenie kolejowe koszmarne, niby tak blisko, a 3 przesiadki.
Dzwonił, „Muszelko” jestem, biegłam jak szalona, bo tramwaje w nocy już nie
jeździły.
Oświadczył się. Odmówiłam.
Powiedziałam, będziesz miał poligony, będą cię ściągać w nocy, nie będę
wiedziała gdzie jesteś? Będą Cię rzucać po całej Polsce, bez przerwy trzeba będzie zmieniać zamieszkanie, to nie dla mnie.
Jaruzelski, takie czasy.
Dalej się kochaliśmy.
Jeździliśmy do siebie.
We wrześniu po pierwszym roku miał urlop. Brałam za koleżanki po kilka dyżurów dni i noce, żeby mieć wolne i być z nim. One pomagały jak mogły.
Przyjechał po mnie do Szczecina, żeby zabrać mnie do Bielska Białej i
przedstawić rodzicom. Znowu uciekłam z domu, bo mama się nie zgadzała.
Jego rodzice i siostra, od razu mnie polubili. Traktowali jak synową. Znowu przy rodzicach się oświadczył. Ponownie odmówiłam.
Powiedziałam, nawet siatki z ziemniakami nie będziesz nosił i wózka z
dzieckiem prowadził, bo będziesz "kalał" mundur.
Tak wtedy było. Zrezygnuj.
Nie.
Poszliśmy w góry. Bielsko Biała, Beskid Żywiecki.
Byliśmy na Hali Miziowej nadeszła noc, pogubiliśmy się, w górach już był mróz, myślałam,że zamarzniemy, a on mi na to, że tu są wilki. W ostatniej chwili usłyszeliśmy szczekanie psa, byliśmy 500 metrów od schroniska, na hali Chchołowskiej. Wcześniej powiadomiony GOPR już nas szukał. Jak przyszliśmy do schroniska to wszyscy nas wyściskali.
Taka jest głupota młodości. Potem byliśmy w Ujsołach, na Rysiance itp.
Kochaliśmy się, tak już "kochaliśmy się".
Prosił, "nabroimy", tak Cię zatrzymam.
Nie miałam warunków, na sublokatorkę nie było mnie stać, on miał jeszcze 3 lata do ukończenia szkoły.
Jak ja utrzymam dziecko?
Powiedziałam nie, uszanował, zrozumiał.
Był październik jak przyjeżdżał do mnie. Nie mieliśmy się gdzie podziać, moja
mama nie zgadzała się, żeby przyszedł do mnie.
Zmieniłam pracę, tam zaczęłam dobrze zarabiać.
Pomyślałam, nareszcie wynajmę sublokatorkę, będziemy mieli się gdzie
spotykać, i mama przestanie się wtrącać.
Przyplątał się kolega,umówiłam się.
Szczyt mojej głupoty, po 6 miesiącach wyszłam za niego za mąż.
Napisałam list o rozstaniu.
Może żeby uciec z domu, tam bajki nie miałam.
To była pomyłka. Rozwiedliśmy się po 9 latach, ale już 2 byliśmy w
separacji.
Mirek skończył tą swoją szkołę. Miał praktykę w Szczecinie.
Szukał mnie, zmieniłam adres, nazwisko, pracę.
A jednak odnalazł mnie, pomogła mu moja koleżanka, zaklinał ją,że się nigdy
nie dowiem od kogo ma adres.
Nie mam do niej żalu, może dobrze zrobiła?
Byłam w siódmym miesiącu ciąży.
Pukanie do drzwi, pamiętam, że był nic więcej, nawet nie wiem
kiedy wyszedł.
Był czas ,że nie wiedziałam jak się włącza komputer. Wszyscy mówili o Naszej Klasie.
Kolega mnie zalogował. Wpisałam imię i nazwisko, zbladłam.
Napisałam :"czy mnie jeszcze pamiętasz".
Katastrofa-poszło.
Napisał, że "nigdy nie byłam jego koleżanką z klasy, że jestem jego
jedyną miłością".
Pomyślałam upił się, gada głupoty.
Na drugi dzień napisał to samo.
Teraz wiem od niego ,że jednym ruchem palca chciał skończyć,(pistolet w
wojsku).
Potem 10 lat zabijał miłość do mnie. Może zabrakło nam roku, może nic by
z tego nie wyszło?
Może...
Już po szkole wojskowej w Bielsku , palił moje listy, deptał.
Zostało tylko moje zdjęcie.
Nie ruszamy tego tematu, chyba zbyt bolesny.
Wieczorem zadzwonił, czy wypiję z nim kawę.
Oczywiście, myślałam,że to tak wirtualnie on tam, ja tu, zadzwoni
pogadamy.
A on rano dzwoni,że za godzinę jest w Szczecinie!!!!
Byłam, blada, zielona, niebieska i trzęsłam się jak meduza.
Spotkać się po 27 latach, jak w bajce, a on ciągle mnie kocha.
W  Szczecinie na 22 piętrze jest kafejka,widać cały Szczecin, lało,
wiało, pogoda jak nigdy okropna.
Poszliśmy jak kiedyś na Wały Chrobrego, to najpiękniejsze nabrzeże w całej Europie, tak mówią marynarze..
Znowu połamałam moje "zapałki".
Bo mamy niepisaną umowę. Ja nie dzwonię-dzwoni on.
Teraz się śmiał, że przez ten jeden dzień wykonałam 3 letni limit
telefonów do niego, ale musiałam go kierować jak ma wjechać do Szczecina.
Teraz pudełko z zapałkami jest puste.
Powiedział,że umierał ze strachu przed tym spotkaniem, tak jak ja (wiersz
"Spotkanie").
Baliśmy się siebie, gdzieś ta miłość ciągle jest.
Co będzie????
Znowu chwila rozstania.
I jak 27 lat temu on do mnie mówi "Muszeleczko" czy ja muszę odjeżdżać???
Musisz.
Trzy razy już miałam jechać do Bielska, hotel, w samym centrum, na rynku.
Odwołałam bilet.
Dzwoni „Muszelko” tylko 10 godzin i będę.
Chociaż patrzy na zdjęcie sprzed 27 lat.
Teraz tęsknimy inaczej.

To taka krótka historia
Ostatnio zmieniony 30 stycznia 2019, 08:54 przez Kowalska, łącznie zmieniany 7 razy.
Kowalska
Awatar użytkownika
Z. Antolski
Autor/ka wielce zasłużony/a
Posty: 6133
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 10:13
Lokalizacja: Kielce
Złotych Pietruch: 1
Srebrnych Pietruch: 2
Brązowych Pietruch: 3
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 1
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 19
Najciekawsza publicystyka: 6

Post autor: Z. Antolski »

Rewelacja !!!
Spowiedź dziecięcia wieku.
Choć to poezja nietypowa, pisana prozą (takie też lubię i mają one rację bytu. Na przykład znany poeta Bohdan Zadura, który kiedyś pisał z rymem i rytmem, teraz pisze takie właśnie prozatorskie kawałki. Oczywiście, kto chce może mówić, że to nie jest poezja. Kwestia gustów i poglądów. Poeta pisze, a Pan Bóg nosi słowa i opinie).

PS
Kowalska, bój się Boga ortografii - "siódma" !!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
Dany
Administrator
Posty: 15186
Rejestracja: 21 kwietnia 2011, 16:54
Lokalizacja: Poznań
Złotych Pietruch: 2
Srebrnych Pietruch: 7
Brązowych Pietruch: 7
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 15

Post autor: Dany »

Bardzo podoba mi się ta spowiedź, pisana prozą poetycką. Natomiast interpunkcja i cały zapis do korekty.
Pozdrawiam i bardzo chętnie później poprawię.

Proza poetycka – rodzaj prozy, która obejmuje utwory o charakterze refleksyjnym, liryczno-opisowym. Utwory te są bogate w metafory, wyszukane słownictwo oraz są wyraźnie zrytmizowane nacechowane powtórzeniami, paralelizmami.
Ostatnio zmieniony 29 stycznia 2019, 20:52 przez Dany, łącznie zmieniany 1 raz.

ObrazekOczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.

Awatar użytkownika
Z. Antolski
Autor/ka wielce zasłużony/a
Posty: 6133
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 10:13
Lokalizacja: Kielce
Złotych Pietruch: 1
Srebrnych Pietruch: 2
Brązowych Pietruch: 3
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 1
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 19
Najciekawsza publicystyka: 6

Post autor: Z. Antolski »

Ja tam nie wierzę w definicje slownikowe, zawsze są opóźnione, artysta awangardowy wyprzedza swoją epokę i dopiero na podstawie jego twórczości powstają nowe hasła w słownikach. Przed surrealistami nikt nie wiedział o surealizmie, a impresjoniści nie byli dopuszczani do uznanych galerii wystawowych, jako słabi malarze.
Awatar użytkownika
elafel
Młodszy administrator
Posty: 14859
Rejestracja: 16 listopada 2007, 20:56
Lokalizacja: Poznań
Złotych Pietruch: 10
Srebrnych Pietruch: 12
Brązowych Pietruch: 11
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 1
Kryształowych Dyń: 2
Wierszy miesiąca: 13
Najlepsza proza: 7
Najciekawsza publicystyka: 1

Post autor: elafel »

Pewnie każdy lubi takie wspomnieniowe opowieści. Zrobiłaś to tak, jakbyś opowiadała koleżance przy kubku kawy. Poczułam się tą koleżanką. Dla mnie rewelacja.
Podobasia zostawiam :)

Ela

Awatar użytkownika
Dany
Administrator
Posty: 15186
Rejestracja: 21 kwietnia 2011, 16:54
Lokalizacja: Poznań
Złotych Pietruch: 2
Srebrnych Pietruch: 7
Brązowych Pietruch: 7
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 15

Post autor: Dany »

Piła -Wyższa Oficerska Szkole Samochodowa (WOSS).
Piła- Wyższa itd. (w złym miejscu spacja
Trzymał mnie za kożuszek,żebym nie odjeżdżała.
- za przecinkiem odstęp

Nie zdążyliśmy nawet wymienić nr. telefonów, ani adresów.
- nr* (Nie stawia się kropki po skrótach składających się z pierwszej i ostatniej litery wyrazu skróconego, jeśli ten skrót ma formę mianownika, np.
dr = doktor, nr = numer, bp = biskup.)
- przed "ani", nie stawiamy przecinka
Któregoś dnia zadzwonił o 00.05, że jest w Szczecinie, i żebym przyszła
po niego. Pomyślałałm -żart, a on przyjechał, uciekł z tej szkoły na "lewiznę".
- przed "i", nie stawiamy przecinka
- Pomyślałam* (literówka)

Znowu złamałam , kolejną "zapałkę".Nie całuję się na pierwszej randce.
Ale kto wie kiedy przyjedzie kolejny raz?
- przed przecinkiem, nie robimy odstępu
- po kropce, robimy odstęp
Prosiłam -zrezygnuj z wojska, przenieś się na inne studia.
- przed myślnikiem niepotrzebny odstęp, natomiast za , powinien być:
Prosiłam- zrezygnuj z wojska, przenieś się na inne studia.
Bibuła,pracowałam tak,że miałam dostęp do wszystkich wiadomości z KW i
Komendy Milicji.
- za przecinkami powinien być odstęp
Teraz się dziwi,że nic nie wiedział.
- odstęp za przecinkiem
Kochaliśmy się, jeździłam do Piły, chociaż mama mi zabraniała, uciekałam
z domu, zamieniałam dyżury żeby do niego pojechać.
- przecinek przed "żeby"
On przyjeżdżał, albo legalnie na przepustkę, albo uciekał do mnie przez płot na
lewiznę.
- przed "albo" nie stawiamy przecinka; w typ przypadku przed drugim "albo", również nie stawiamy przecinka
Powiedziałam, będziesz miał poligony, będą Cię ściągać w nocy, nie będę
wiedziała gdzie jesteś? Będą Cię rzucać po całej Polsce,

- "Cię"- małą literą (Gdybyś napisała do niego, to co innego. Wtedy przez szacunek piszemy dużą literą, ale jeśli powiedziałaś, to to przecież nie widać, jaką literą mówisz :) prawda?)
We wrześniu po pierwszym roku miał urlop.
"po pierwszym roku", jako dopowiedzenie, z obydwóch stron stawiamy przecinek
Byliśmy na Hali Miziowej nadeszła noc, pogubiliśmy się, w górach już był mróz, myślałam,że zamarzniemy, a on mi na to, że tu są wilki.
- przed "że" odstęp
W ostatniej chwili usłyszeliśmy szczekanie psa, byliśmy 500 metrów od schroniska, na hali Chchołowskiej.
- "Chochołowskiej* literówka

Już nas szukał GOPR jak przyszliśmy do schroniska to wszyscy nas wyściskali.
- przecinek przed "jak"
Prosił, "nabroimy", tak Cię zatrzymam.
- "Cię", małą literą
Był październik jak przyjeżdżał do mnie.
- przed "jak" przecinek
Pomyślałam, nareszcie wynajmę sublokatorkę, będziemy mieli się gdzie
spotykać, i mama przestanie się wtrącać.
- przed "i" niepotrzebny przecinek
Przyplątał się kolega,umówiłam się.
- za przecinkiem odstęp
Mirek skończył tą swoją szkołę.

- "tę" (w bierniku jest "tę szkołę", a w narzędniku "tą szkołą")
A jednak odnalazł mnie, pomogła mu moja koleżanka, zaklinał ją,że się nigdy
nie dowiem od kogo ma adres.
- za przecinkiem odstęp
Byłam w siudmym miesiącu ciąży.
- siódmym* błąd ortograficzny
Pukanie do drzwi, pamiętam,że był nic więcej, nawet nie wiem
kiedy wyszedł.[/quote-]
- przed "że" odstęp, za "był" przecinek
Był czas ,że nie wiedziałam jak się włącza komputer.

- przed przecinkiem nie robimy odstępu, tylko za przecinkiem.
Katastrofa-poszło.
- za myślnikiem odstęp
Teraz wiem od niego ,że jednym ruchem palca chciał skończyć,(pistolet w
wojsku).
- przed przecinkiem niepotrzebny odstęp
- przed nawiasem niepotrzebny przecinek
Już po szkole wojskowej w Bielsku , palił moje listy, deptał.
- przed przecinkiem niepotrzebny odstęp
Oczywiście, myślałam,że to tak wirtualnie on tam, ja tu, zadzwoni
pogadamy.
- za przecinkiem odstęp
- po "wirtualnie" zrobiłabym dwukropek lub myślnik
A on rano dzwoni,że za godzinę jest w Szczecinie!!!!
- za przecinkiem odstęp
- ogólnie stawiamy jeden przecinek, jednak dla podkreślenia można dwa lub góra trzy
Byłam, blada, zielona, niebieska i trzęsłam się jak meduza.
- po "byłam" niepotrzebny przecinek
Spotkać się po 27 latach, jak w bajce, a on ciągle mnie kocha.
W Szczecinie na 22 piętrze jest kafejka,widać cały Szczecin,
- w poezji, cyfry piszemy słownie
- po przecinku odstęp
mówią marynarze..
- wielokropek ma trzy kropki
Ja nie dzwonię-dzwoni on.
- po myślniku odstęp
Teraz się śmiał, że przez ten jeden dzień wykonałam 3 letni limit
telefonów do niego, ale musiałam go kierować jak ma wjechać do Szczecina.
- trzyletni *
- przecinek przed "jak"
Powiedział,że umierał ze strachu przed tym spotkaniem, tak jak ja (.Wiersz
"Spotkanie".)
- za przecinkiem, przed "że" odstęp
- te dwie kropki w nawiasie niepotrzebne, kropka natomiast potrzebna za nawiasem
Co będzie????
- wystarczy jeden pytajnik
I jak 27 lat temu on do mnie mówi "Muszeleczko" czy ja muszę odjeżdżać???
Musisz.
- "27" słownie
- po "temu" przecinek
- po "mówi" dwukropek
- po "Muszeleczko", przecinek
Trzy razy już miałam jechać do Bielska, hotel,w samym centrum, na rynku.
- po przecinku odstęp
Dzwoni „Muszelko” tylko 10 godzin i będę.
- po "Dzwoni"dwukropek
- po Muszelko" przecinek
- "10" słownie
Chociaż patrzy na zdjęcie sprzed 27 lat.
- "27" słownie

ObrazekOczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.

Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka zasłużony/a
Posty: 6101
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Lokalizacja: Łódź
Złotych Pietruch: 4
Srebrnych Pietruch: 7
Brązowych Pietruch: 8
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 5
Najlepsza proza: 8

Post autor: Gelsomina »

Bardzo podoba mi się to wspomnienie. Wzbudziłaś zainteresowanie i wzruszenie, a nawet złość na bohaterkę, że wyszła za mąż za innego, choć przedstawiła, jakie powody za tym stały. Szkoda... Takiego uczucia, jakie łączyło oboje bohaterów, nie spotyka się często. :]
Czy to pierwszy Twój prozatorski tekst? Od tej strony Cię nie znałam :)
Szkole* literówka Szkoła*
Kowalska pisze:Koleżanka miała tam kolegę, którego chciała odwiedzić, ale samej nie chciało jej się jechać, więc pojechałam z nią.
chciała, chciało, jechać, pojechałam* - myślę, że warto przeredagować to zdanie.
Kowalska pisze:Trzymał mnie za kożuszek,żebym nie odjeżdżała. Całował i płakał.
Na siłę wepchnęłam go do taksówki.
Bohaterka odjeżdżała, a jego siłą wepchnęła do taksówki... To kto w końcu odjeżdżał :)
Kowalska pisze:Nie zdążyliśmy nawet wymienić nr. telefonów, ani adresów.
Ale później napisała do niego. Na adres szkoły?
Kowalska pisze:Dla niego łamałam wszystkie swoje żelazne zasady.
Teraz się śmiejemy, że połamałam wszystkie "zapałki".
Dwa razy wszystkie*
Kowalska pisze:Moja mama nie znosiła żadnych moich mężczyzn, nawet kolegów z klasy, nie mówiąc o jakiś sympatiach.
moich mężczyzn*? Brzmi poważnie w porównaniu z sympatiami, więc odwróciłabym kolejność. Jakichś*
Kowalska pisze:To był 1983 rok, Jaruzelski, ja w podziemiu solidarności (myślałam, że zmienię świat").
Bibuła,pracowałam tak,że miałam dostęp do wszystkich wiadomości z KW i
Komendy Milicji.
To brzmi, jakby Jaruzelski był razem z bohaterką tekstu w podziemiu. Później też gubię się w zapisie. Rzucasz słowo, później drugie: Bibuła, pracowałam* Myślę, że warto to jakoś połączyć i zastąpić tak że* na przykład dzięki temu*
Kowalska pisze:Powiedziałam, będziesz miał poligony, będą Cię ściągać w nocy, nie będę
wiedziała gdzie jesteś? Będą Cię rzucać po całej Polsce, bez przerwy trzeba będzie zmieniać zamieszkanie, to nie dla mnie.
Za dużo będę. Ogólnie przydałby się zapis dialogowy albo dwukropek po Powiedziałam czy myślnik :)
Kowalska pisze:Już nas szukał GOPR jak przyszliśmy do schroniska to wszyscy nas wyściskali.
Brzmi źle. Trzeba rozdzielić szukanie od jak przyszliśmy*
Kowalska pisze:Potem byliśmy w Ujsołach, na Rysiance itp.
Wyrzuciłabym itp.
Kowalska pisze:Prosił, "nabroimy", tak Cię zatrzymam.
Może "nabrójmy" jeśli prosił :]
Kowalska pisze:Teraz wiem od niego ,że jednym ruchem palca chciał skończyć,(pistolet w
wojsku).
Moim zdaniem zdanie do korekty. A, że w wojsku miał dostęp do broni, to raczej wiadomo.
Kowalska pisze:W  Szczecinie na 22 piętrze jest kafejka,widać cały Szczecin, lało,
wiało, pogoda jak nigdy okropna.
Drugi Szczecin zamieniłabym na miasto* 22 słownie*

Moim zdaniem powinnaś skorygować tekst, ponieważ zdania w jakiejś części uciekły Ci do następnych linijek. Na pewno wtedy będzie się lepiej czytać :)

Pozdrawiam :)

[ Dodano: 2019-01-29, 22:18 ]
Podajesz tytuły wierszy. Może warto je tu przytoczyć. Mam na myśli wiersze ;D Tylko tak się zastanawiam...
Zaraz sobie ich poszukam :)

[ Dodano: 2019-01-29, 22:29 ]
Nie znalazłam :O
Awatar użytkownika
Kowalska
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 791
Rejestracja: 06 maja 2011, 10:28
Lokalizacja: Szczecin
Wierszy miesiąca: 2

Post autor: Kowalska »

Antolski bardzo dziękuję za komentarz, zawsze mam tremę przed prozą. DZIĘKUJĘ :lmao: ORTOGRAFIĘ POPRAWIŁAM. :)

[ Dodano: 2019-01-30, 00:07 ]
Gelsomina, powoli uff :D , masz dużo racji, zaczynam poprawiać :lmao: Masz rację w tekście jest niedomówienie (pomyślę) wpakowałam go do taksówki bo o 20.00 musiał być w szkole, a ja miałam później pociąg.

Tak, napisałam na adres szkoły :)

"Nabrójmy" jakoś mi nie pasuje, tak zostawię.
Z tym pistoletem to jego cytat.
Uff, ale mi zadałaś zadanie domowe :lmao:
Gelsomino jescze nie zaczęłam popprawek Danusi, to dopiero będzie :rotfl:
Wiersze o których mowa są w tomikach, ale też je tu wstawię.
Prozę piszę rzadko. Chociaż znajdziesz tutaj moje: "Kanapki" i "A przecież mi Żal..", która ukazała się w magazynie "Szczeciner".
Bardzo, bardzo Ci dziękuję za uważne czytanie i konstruktywny komentarz. :)
;)

[ Dodano: 2019-01-30, 00:31 ]
Danusiu, dziękuję, starałam się poprawić, ale tyle błędów, że nie wiem czy to wszystko. Pozdrawiam cieplutko :lmao:

[ Dodano: 2019-01-30, 09:02 ]
Elu, dziękuję za poczytanie.

Mam nadzieję, że uporałam się ze wszystkimi poprawkami :lmao:
Kowalska
Awatar użytkownika
tcz
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 1073
Rejestracja: 30 maja 2018, 22:34
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Brązowych Pietruch: 1

Post autor: tcz »

Świetny tekst, poruszający. Bardzo mi się podobał.
Kowalska pisze:Któregoś dnia zadzwonił o 00.05, że jest w Szczecinie i żebym przyszła
po niego. Pomyślałałm-żart, a on przyjechał, uciekł z tej szkoły na "lewiznę".
Potem dostał ZOMZ (Zakaz Opuszczania Miejsca Zakwaterowania).
Przywołałaś wspomnienia o mojej lewiźnie, gdy odbywałem służbę woskową w SOR (Szkoła Oficerów Rezerwy).
Poszedłem na lewiznę z tych samych powodów co Twój chłopak, stęskniony za ukochaną małżonką, poślubioną tuż przed powołaniem do wojska.
Za karę też miałem zakaz opuszczenia koszar, w skrócie ZOK.

Pozdrawiam.

Tadeusz

Awatar użytkownika
Gelsomina
Autor/ka zasłużony/a
Posty: 6101
Rejestracja: 17 lipca 2014, 01:15
Lokalizacja: Łódź
Złotych Pietruch: 4
Srebrnych Pietruch: 7
Brązowych Pietruch: 8
Kryształowych Dyń: 1
Honorowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 5
Najlepsza proza: 8

Post autor: Gelsomina »

Kowalska pisze:Mam nadzieję, że uporałam się ze wszystkimi poprawkami
Moim skromnym zdaniem jeszcze nie :P
Awatar użytkownika
Dany
Administrator
Posty: 15186
Rejestracja: 21 kwietnia 2011, 16:54
Lokalizacja: Poznań
Złotych Pietruch: 2
Srebrnych Pietruch: 7
Brązowych Pietruch: 7
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 15

Post autor: Dany »

Koniec miesiąca- utwór przenoszę do działu Proza- proza poetycka.

ObrazekOczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.

Awatar użytkownika
Z. Antolski
Autor/ka wielce zasłużony/a
Posty: 6133
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 10:13
Lokalizacja: Kielce
Złotych Pietruch: 1
Srebrnych Pietruch: 2
Brązowych Pietruch: 3
Tematyczny Konkurs na Wiersz: 1
Kryształowych Dyń: 1
Wierszy miesiąca: 9
Najlepsza proza: 19
Najciekawsza publicystyka: 6

Post autor: Z. Antolski »

albo jako poezja prozatycka... :sweet:
Awatar użytkownika
Kowalska
Autor/ka z pewnym stażem...
Posty: 791
Rejestracja: 06 maja 2011, 10:28
Lokalizacja: Szczecin
Wierszy miesiąca: 2

Post autor: Kowalska »

Dziękuję :kiss:
Kowalska
Awatar użytkownika
Przemysław Piotrowicz
Autor/ka wielce zasłużony/a
Posty: 1366
Rejestracja: 01 marca 2008, 22:01
Lokalizacja: z południa
Wierszy miesiąca: 2

Re: Taka krótka historia

Post autor: Przemysław Piotrowicz »

Zbyt chaotyczne to dla mnie. Nie trafił.

ODPOWIEDZ