Fraszkowym Królem została Antonella

Limerykowym Królem zostały dwie osoby: Antonella oraz echo

Zapraszamy do głosowania w Konkursie Jubileuszowym o: KRYSZTAŁOWĄ DYNIĘ

Wierszem Miesiąca został utwór:batelgeza już dawno wybuchła autorstwa - Tjereszkowa

Prozą Miesiąca- został utwór: List do Leokadii autorstwa - ag

Zapraszamy do zabawy o: Złotą Pietruchę w temacie "Gierki"




Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: elafel
2017-11-08, 22:35
Nienawidzę cię, mamo [część II]
Autor Wiadomość
ag 
Autor/ka



"Najlepsza proza": 2
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 531
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-10-06, 17:07   Nienawidzę cię, mamo [część II]

Kiedy zatrzasnęły się za nią drzwi, rzuciłam się pędem do zmywarki. Wrzuciłam talerze, które udało mi się chwycić w przelocie i pognałam do pokoju, aby dopełnić wszystkich formalności przed wyjściem do szkoły. Przede wszystkim musiałam, najlepiej jak się da, zatuszować rozbitą wargę. Chciałam zdążyć zanim Radek wstanie, nie miałam zamiaru zostać z nim sam na sam, choćby przez chwilę. Nie po tym, co się wydarzyło wczoraj.

Idąc wolnym krokiem do szkoły, nie dbałam o to, czy się spóźnię – myślami byłam gdzie indziej.
Rozkładałam na czynniki pierwsze naszą nocną schadzkę.
Jak zwykle zaczęliśmy od namiętnej gry wstępnej, która oboje nas doprowadzała niemal do szczytowania. Byłam już rozpalona do granic możliwości i pragnęłam poczuć go w sobie, a on jak nigdy dotąd zaczął zwlekać. Spytałam o co chodzi, wtedy przybrał dziwny ton, taki beznamiętny i surowy. Kazał mi błagać, żeby we mnie wszedł. Lekko skołowana, poddałam się rozkazom, nawet zaczęło mnie to bardziej podniecać. Wijąc się pod nim, myślałam, że jeszcze chwila, a zwariuję z pożądania i wtedy wbił się we mnie z takim impetem, że aż krzyknęłam. To było takie niespodziewane i pomimo lekkiego bólu poczułam rozkosz bliską spełnieniu. Jego ruchy stały się rytmiczne, jednak zbyt gwałtowne. Nasz stosunek stał się zupełnie inny, niż do tej pory. Wkradła się w niego brutalność. Przyjemność zastąpił dyskomfort i poczułam się nieswojo. Poprosiłam, aby przestał i chciałam się wyswobodzić, wtedy on złapał mnie za szyję w mocnym uścisku i zaczął podduszać. Sparaliżował mnie strach, chciałam, żeby natychmiast przestał. Zaczęłam się szamotać i wyrywać, okładać go pięściami na oślep. Kiedy zaczynało brakować mi powietrza, przerażona krzyknęłam. Uderzył mnie w twarz, w tym samym momencie szczytując. Po wszystkim ubrał się i wyszedł, zostawiając mnie skołowaną, zapłakaną, niezdolną do żadnego ruchu.
Długo jeszcze tak leżałam, starając się zapanować nad oddechem. Odzyskawszy nad sobą kontrolę, skuliłam się pod kołdrą, dygocząc z przerażenia. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć.
Ja wiem, że są różne perwersje, fetysze, ale to nie dla mnie. Następnym razem porozmawiam z Radkiem i ustalę pewne zasady. Wytyczę mu wyraźne granice i powiem, że taki seks nie jest dla mnie. Tak, rozmowa wszystko załatwi. Pewnie chciał tylko urozmaicić nasze stosunki i nawet nie zauważył, że za daleko się zapędził. Wczoraj mnie skrzywdził i właśnie to mu powiem. Pewnie przeprosi i obieca, że już nigdy więcej…

Po powrocie ze szkoły zastałam Radka w kuchni. Stał przy szafce i nalewał sobie do szklanki whisky. Zaskoczona jego obecnością w domu o tak wczesnej porze, w pierwszym odruchu chciałam się wycofać i popędzić do swojego pokoju. Na to jednak było już za późno. Odwrócił się w moją stronę i oparłszy o blat, popijał drinka. Poczułam jak obmacuje mnie wzrokiem. Nie chciałam zachować się jak tchórz, więc z gracją podeszłam do stojącej obok lodówki, pobieżnie przeglądając jej zawartość. Gdy między nami stanęły perłowe drzwi z dozownikiem wody, dobiegł mnie spokojny głos Radka:
- Ja i twoja matka wyjeżdżamy na weekend. Wyruszamy jeszcze dziś wieczorem.
To głupie, ale poczułam się zazdrosna. Miałam go od niej odwieść. Mój plan był jasny – wodzić go za nos, sprawić aby stracił zainteresowanie matką i żeby zaczął całkowicie ją ignorować. Tymczasem urządzali sobie romantyczny weekendzik!
- A co ze mną? – spytałam urażona, zatrzaskując lodówkę.
- Przecież jesteś już dużą dziewczynką. Chyba nie boisz się zostać sama w domu?
Odrzuciłam wszystkie obawy związane z wydarzeniami wczorajszej nocy i podeszłam do niego kokieteryjnie. Stanęłam naprzeciwko, napierając na niego biodrami. Subtelnie rozpięłam mu do połowy koszulę, wsuwając pod nią ręce i delikatnie masując tors. Chciałam pokazać, że wczorajsze zajście nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia. Nie chciałam, żeby miał mnie za przestraszoną i niedoświadczoną gęś.
Mocując się z rozporkiem Radka, szepnęłam mu do ucha, lekko je przygryzając:
- Dobrze wiesz, że nie o to mi chodzi.
Podjął grę. Odstawił szklankę za siebie i uwolniwszy obie dłonie, ścisnął mnie za piersi, dość boleśnie. Zadrżałam, bo momentalnie uderzyły mnie wspomnienia wczorajszej nocy. Jednak Radek wziął mój gwałtowny haust powietrza za oznakę podniecenia i przyzwolenie do dalszych poczynań. Starałam się być opanowana i spokojna. Wciąż oddawałam jego pieszczoty. Ścisnęłam mocniej jego nabrzmiały członek, który zdołałam wcześniej oswobodzić ze spodni. Tymczasem Radek, dość mocno, pogryzał mnie w szyję, mówiąc przerywanym głosem:
- Wracamy w niedzielę wieczorem. Jak tylko matka położy się spać, przyjdę do ciebie.
Jedną rękę włożył pod moją bluzkę, gwałtownie tarmosząc brodawkę, druga zaś powędrowała między włosy. Początkowo owijał sobie wokół palców pojedyncze pasma, by później zebrać je wszystkie w garść, niczym koński ogon. Szarpnięcie było niespodziewane i bardzo silne. Chcąc, nie chcąc moja głowa powędrowała w tył, śladem jego gestu. Uścisk nie zelżał ani na chwilę. Radek przysunął twarz do mojej i uważnie patrząc w oczy rozkazał chłodno:
- Czekaj na mnie i bądź grzeczna. – To powiedziawszy puścił włosy, poprawił ubranie i wyszedł z kuchni ze szklanką whisky w dłoni. Mijając mnie, klepnął mocno w tyłek.
Przestraszyłam się go, tym razem na poważnie. Ten czuły i delikatny Radek zniknął, a jego miejsce zastąpiła jakaś niewyżyta seksualnie bestia. Wciąż jednak karmiłam się nadzieją, że szczera rozmowa zawróci bieg wydarzeń na dawne tory. Od tego właśnie zacznę, gdy pojawi się u mnie w niedzielę. Zagrożę, że jeżeli nie będzie taki jak wcześniej, to przestanę z nim sypiać.
Tymczasem uradowała mnie perspektywa samotnego weekendu. Będę miała trochę czasu na pozbieranie myśli i obmyślenie dalszego planu. Nie może być dłużej tak, że sypia z nami obiema. Ma być tylko mój!
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
  
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 4
"Brązowych Pietruch": 4
"Wierszy miesiąca": 1
"Najlepsza proza": 6
Pomogła: 110 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 3605
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-10-06, 20:41   

Bardzo niestabilna w postanowieniach jest główna bohaterka i co rusz zmienia zdanie. Najpierw przerażona postanawia ustalić warunki, później sama zaczyna grę nie wracając do, bądź co bądź poważnego problemu i znów zaczyna się bać. Za to jest bardzo rozwinięta w innych sprawach. Ogólnie bardzo wkurza mnie jej zachowanie, ich zachowanie, czyli działasz autorko na czytelnika :)

ag napisał/a:
Kiedy zatrzasnęły

ag napisał/a:
Kiedy byłam już rozpalona

ag napisał/a:
Kiedy wiłam się pod nim

ag napisał/a:
Kiedy zaczynało brakować

ag napisał/a:
Kiedy odzyskałam nad sobą

Trochę dużo tych kiedy w pierwszej części opowiadania. :)

ag napisał/a:
Wciąż oddawałam jego pieszczoty. Ścisnęłam mocniej jego nabrzmiały członek

pierwsze jego* spokojnie można wywalić.
Pozdrawiam :)
_________________
Poezja najbardziej raduje, wtedy, gdy się ją rozumie tylko ogólnie, a nie całkowicie*
 
     
Morfeusz 
Autor/ka


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 484
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-07, 18:49   

Dobre, a mimo wyrachowania szkoda mi głównej bohaterki Trafiła na chama. Opowiadanie budzi emocje nie pozostawia odbiorców obojętnymi. Piękna robota. :)
 
     
elafel 
Moderator



"Złotych Pietruch": 6
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 9
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 11
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 115 razy
Wiek: 63
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 12301
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-10-07, 22:40   

Trochę perwersyjne opowiadanie. Nie lubię takich ludzi. Jednak opowiadanie dobrze napisane, wywołuje dyskusje, a to plus.
_________________
Ela
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 6
"Brązowych Pietruch": 2
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 3
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 27 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 4168
Skąd: z daleka
Wysłany: 2017-10-08, 07:19   

No, no, zaczął od seksu tantrycznego, a skończył na sado :) Różne są oblicza żądzy, czekam na następny kawałek, zajmująco piszesz, Ag :)
_________________
Bądź dobry jak chleb.
 
     
ag 
Autor/ka



"Najlepsza proza": 2
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 531
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-10-08, 10:46   

Gelsomina, Oj tam, oj tam, czepiasz się :P Żartuję ;) popacze coś potem :)
fajne takie świeże spojrzenie, co mnie odświeży :D
Gelsomina napisał/a:
działasz autorko na czytelnika

:sweet: miód dla mych uszu - jeśli czytam na głos komentarze, bo tak w zasadzie miód dla oczu, ewentualnie duszy, ego etc :)
Morfeusz, Dziękuję :)
elafel, :) Dziękuję :)
Antonella, Miło mi :) Dzięki :)
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 4
"Brązowych Pietruch": 4
"Wierszy miesiąca": 1
"Najlepsza proza": 6
Pomogła: 110 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 3605
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-10-11, 12:23   

Czepliwam ostatnio, jak rzep ;D
Jasne, popaczaj ;P
_________________
Poezja najbardziej raduje, wtedy, gdy się ją rozumie tylko ogólnie, a nie całkowicie*
 
     
ag 
Autor/ka



"Najlepsza proza": 2
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 531
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-10-12, 20:58   

Jeszcze trochę mi do tego potem ;) ale w końcu przysiądę :) :D
A więc nie wynoście mi, proszę, tego za prędko z roboczych :) :D

[ Dodano: 2017-10-14, 10:51 ]
Gelsomina, Poprawiłam :D chyba cierpię na kiedyzm ;)
Bardzo Ci dziękuję za nowe spojrzenie :)
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 4
"Brązowych Pietruch": 4
"Wierszy miesiąca": 1
"Najlepsza proza": 6
Pomogła: 110 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 3605
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-10-14, 20:03   

ag napisał/a:
Gelsomina, Poprawiłam chyba cierpię na kiedyzm
Bardzo Ci dziękuję za nowe spojrzenie


Ag, masz to u mnie, jak w banku ;D ponieważ lubię do ciebie zaglądać :)
_________________
Poezja najbardziej raduje, wtedy, gdy się ją rozumie tylko ogólnie, a nie całkowicie*
 
     
ag 
Autor/ka



"Najlepsza proza": 2
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 531
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-10-15, 21:52   

Gelsomina napisał/a:
lubię do ciebie zaglądać

:) :D
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Goroston 
Autor/ka



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Sie 2017
Posty: 32
Skąd: Internet
Wysłany: 2017-10-27, 13:32   

To ciekawe, ile razy bohaterka zmienia zdanie na temat Radka. Zastanawia mnie, kiedy będzie moment, gdy wspomniane zdanie utrzyma się „na dłużej”.
Zabieram się za czytanie trzeciej części! :)
 
     
ag 
Autor/ka



"Najlepsza proza": 2
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 531
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-10-27, 15:40   

Jak to nastolatka i wgl płeć piękna ;) charakterystyczna zmienność zdania :D
Cieszę się, że Ci się podoba moje opowiadanie :)
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
elafel 
Moderator



"Złotych Pietruch": 6
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 9
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 11
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 115 razy
Wiek: 63
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 12301
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-11-08, 22:35   

Przenoszę do Prozy. Tam też można czytać i komentować.
_________________
Ela
 
     
ag 
Autor/ka



"Najlepsza proza": 2
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 531
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-11-12, 14:29   

Bóg zapłać :)
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group