Fraszkowym Królem został Rafał Bardzki

Limerykowym Królem zostały dwie osoby: Antonella oraz echo

Wierszem Miesiąca został utwór: otchłań zagiętej czasoprzestrzeni autor bodek

Tytuł Najciekawszego Opowiadania zdobył utwór: - Muuuuuuuuuuuu autor Gelsomina

Złotą Pietruchę w temacie lody zdobył utwór: Jak żem staremu zrobiułam loda autor - elafel

Najciekawszą Publicystyką I półrocza/ 2018 został utwór: Turyści na miarę... (felieton) autor- Pola

Rozpoczynamy nową Pietruchę w temacie- szkoła




Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Dany
2018-02-13, 13:40
Wieczór autorski
Autor Wiadomość
Owsianko 
Autor/ka wielce zasłużony/a


"Brązowych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Najciekawsza publicystyka: 3
Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 478
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-08, 02:40   Wieczór autorski

Pozwólcie moi mili, że kolejne sprawozdanie z tragedii zacznę od słów niecenzuralnych. Ale też pozwólcie, że wypowiem je po cichu. Zrezygnuję z głośnego przeklinania, bo jako człek ze wszech miar taktowny i w zasadzie obryty w dobrym wychowaniu, potrafię zamknąć dziób we właściwym momencie.

Po niniejszym wyjaśnieniu przystępuję do właściwej relacji. Otóż ponieważ dostałem propozycję odbycia wieczoru autorskiego w mieście Londyn, *opanowało mnie dawno nie doświadczane wzruszenie. W telefonicznej rozmowie poinformowano mnie, że tego a tego dnia zorganizowano na moją cześć imprezę pod tym tytułem i wszyscy moi fani będą się czuć zaszczyceni, zachwyceni, ucieszeni etc. mogąc mnie gościć u siebie.

Zdarzyło mi się to pierwszy raz w życiu: chciano mnie widzieć i słuchać nie byle gdzie, tylko ZA GRANICĄ, w środku rozrywkowego ZAGŁĘBIA! Natomiast w rodzimym kraju, gdzie biło mi literackie serce, dla którego byłem gotów na wszelkie poświęcenia, nikt nie doceniał moich wysiłków, przeciwnie, gdy tylko cokolwiek napisałem, zaraz pojawiała się horda fałszywych apologetów i dawaj mi wykazywać, żem kiep, grafoman, pomyłka, sztuczna konstrukcja!

Poniżano mnie, obrażano, sekowano gdzie się da, nie zrażałem się tym jednak i nadal robiłem swoje, a jak wyrzucano mnie oknem, to właziłem przez komin. I tak sobie istniałem, znany i nieznany jednocześnie.

Zrażony kursującymi o mnie famami, założyłem bloga i wklepywałem mu w bebech różne quodlibety, a dla uniknięcia wrednych komentarzy, wyłączyłem je. To mi dawało swobodę w nieskrępowanym wyrażaniu myśli, daleko idący komfort pisania bez ograniczeń i polodowcowych norm.

Aż nastał czas, kiedy wchodziło mi na teksty dosyć sporo wizytatorów i po liczniku zorientowałem się, że mnie masowo czytają. Zachęcony niespodziewanym uznaniem postanowiłem zebrać je w jakąś nieabsurdalną całość i tak zgromadzone przesłałem do wydawnictwa chlubiącego się poważną renomą. W liście do wzmiankowanej oficyny poprosiłem o ocenę mojego produktu, ale choć z pokorą debiutanta czekałem ładnych parę miesięcy, żaden kutas nie odpowiedział. Dopiero gdy zacząłem korespondować z angielskimi polonusami, zaczął się ruch w interesie, poczęto moje teksty publikować, a to po emigracyjnych gazetkach, a to po forach polecano, promowano, dopieszczano mnie komplementami.

I z tych właśnie powodów, kiedy zadzwonili do mnie stamtąd, mile cmoknięty w ego powiedziałem, że owszem, pojadę, wygłoszę i uświetnię. Wszak kultura, to moja żywioła i nic, co jej dotyczy, bynajmniej mi nie zwisa, dodałem dla podkreślenia, żem luzak i na bon motach się znam.

Tu zwierzę się (w histerycznym zaufaniu), że ostatnimi czasy bywam nieprzyzwoicie rzadko poza domem i trzeba mnie końmi z niego wyciągać; nawykłem do wygody i nic na to nie poradzę. No ale sytuacja wyjątkowa, więc nie ma to tamto: czego nie robi się dla idei!

Ubrawszy się w najnowszej generacji tużurek, natarłem włosy maselnicą i wziąwszy pod pachę kilka egzemplarzy swojej książki, poczłapałem na lotnisko przeznaczone do ekonomicznego transportu zgredów. Z okropnym furkotem nadłamanych skrzydeł, nieomal z prędkością zgaszonego światła pomknąłem do biletowych kas i zakupiwszy go wsiadłem do podniebnej bryczki, czyli do luku bagażowego i jako wypełniacz kufra pewnego dzianego biznesmena dojechałem do Londynu. A tam to już droga prosta jak w pysk strzelił; zgodnie z procedurą wsiadłem na kark barczystego taksówkarza i kazałem się zanieść pod wskazany adres.

W trakcie kolebania się na jego grzbiecie, latały mi po głowie różne złote myśli, cytaty i zgrabne aforyzmy, własne i cudze, którymi postanowiłem uraczyć entuzjastów mojej twórczości na gorące przywitanie.

Jużem się widział, jak po jednej z moich wypowiedzi zrywa się burza oklasków, zaś ja stoję po kostki pośród aplauzów, wiwatów i nawoływań o bis, jak nieznany, a zaskakująco liczny tłum moich wielbicieli wyciąga ręce po moje książki i koneserzy sztuki proszą mnie o autograf, a po chwili, gdy emocje opadną, jak dyskutujemy, wymieniamy się poglądami, szczerymi analizami, syntetyzujemy, dywagujemy i atmosfera robi się swojska, bo nagle zrozumieliśmy, że łączy nas jakaś metafizyka, magia, konsensus lub symbioza dusz…

Lecz wszystkie te moje antycypacje urwały się nagle i przeistoczyły w prozaiczny sen wariata, bo gdy nareszcie dotarłem na miejsce i uprzejmy taksówkarz postawił mnie na ziemi, nikt nie przywitał mnie z otwartymi ramiony. Chleba i soli też nie dostrzegłem, a po sali, w której miałem zabłysnąć, hulała cisza i ze wszystkich jej kątów ziało nieopisaną pustką.

Takiego miasta nie ma na mapie. Jest zo to w tragedii narodowej Miś.
_________________
nieważne, co mówisz. Ważne, co robisz.
 
     
Pola 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 6
"Srebrnych Pietruch": 5
"Brązowych Pietruch": 3
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 7
"Najlepsza proza": 3
Fraszkowy Król: 2
Najciekawsza publicystyka: 3
Pomogła: 97 razy
Wiek: 76
Dołączyła: 12 Lis 2010
Posty: 4489
Skąd: Już Szynwałd
Wysłany: 2018-01-08, 10:23   

Ale się Tobie powiodło :sugoi: Myśl sobie co chcesz, ale nie ma to jak Polskie wieczorki poetyckie. Bardzo śmieszne opowiadanie :rotfl:
_________________
Według mnie jest prosta różnica między wierzącym a ateistą: wierzący w drugim szuka Boga, ateista zaś, człowieka*
Autor - echo
 
     
Dany 
Administrator



"Złotych Pietruch": 2
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 15
Pomogła: 346 razy
Wiek: 69
Dołączyła: 21 Kwi 2011
Posty: 13318
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-01-08, 12:04   

Chleba i soli też nie dostrzegłem, a po sali, w której miałem zabłysnąć, hulała cisza i ze wszystkich jej kątów ziało nieopisaną pustką.

Może po prostu- przyjechałeś za wcześnie?
Hi...hi...rozbawiłeś mnie...
Marku, kto jak kto, ale Ty, jako jeden z nielicznych, posiadasz tę wrażliwość na komizm sytuacyjny i umiejętnie przekazujesz.



Cytat:
W trakcie kolebania się na jego grzbiecie latały mi po głowie różne złote myśli, cytaty i zgrabne aforyzmy, własne i cudze, którymi postanowiłem uraczyć entuzjastów mojej twórczości na gorące przywitanie.


- po "grzbiecie", przecinek
_________________
Oczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.
 
     
spirytysta 
Autor/ka


Pomógł: 3 razy
Wiek: 30
Dołączył: 28 Gru 2017
Posty: 205
Skąd: Płońsk
Wysłany: 2018-01-08, 21:10   

Kilka rzeczy przeszkadzało mi w lekturze. Mam kilka propozycji do rozważenia:

Owsianko napisał/a:
w mieście Londyn

W Londynie

Owsianko napisał/a:
opanowało mnie dawno nie doświadczane


Od dawna nie doświadczane

Owsianko napisał/a:
pod tym tytułem


jakim tytułem? (takim to a takim?) :)

Owsianko napisał/a:
gdzie biło mi literackie serce


biło moje

Owsianko napisał/a:
horda fałszywych apologetów


apologetów czego?

Owsianko napisał/a:
mnie oknem, to właziłem przez komin


wyrzuciłbym "to".

Owsianko napisał/a:
Zrażony kursującymi o mnie famami


Coś tu stylistycznie nie pasuje, chyba te famy warto by było czymś zastąpić.

Owsianko napisał/a:
Zachęcony niespodziewanym uznaniem


niespodziewaną popularnością?

Owsianko napisał/a:
Toteż ubrawszy się w najnowszej generacji tużurek


Wyrzuciłbym "toteż" (w poprzednim zdaniu było już "więc")

Owsianko napisał/a:
prędkością zgaszonego światła


Nie rozumiem. Gasnącego światła?

Owsianko napisał/a:
jak po jednej z moich wypowiedzi zrywa się burza oklasków,
Owsianko napisał/a:
moje antycypacje
zaś ja stoję po kostki


i stoję po kostki

Owsianko napisał/a:
te moje antycypacje urwały


Te antycypacje nie bardzo mi pasują, bo słowo to bardziej mi się kojarzy z przewidywaniem czegoś, co jednak nastąpi. Może "rojenia", ew. coś podobnego?

Owsianko napisał/a:
z otwartymi ramiony


Może jednak "ramionami" ?

------------
Tekst do mnie nie trafił. Jakby 90% to była zapowiedź czegoś, znowu zapowiedź i jeszcze raz zapowiedź, a potem nagle koniec. Dostajemy za mało. Przydałby się jakiś pazur.

Podobają mi się fragmenty, w których widać poczucie humoru autora, ale jest ich mało, bo i temat chyba nie pozwala rozwinąć skrzydeł. A szkoda, przydałby się większy kawałek obyczajowy w Twoim wykonaniu i z przymrużeniem oka :)
 
     
Rafał Bardzki 
Moderator



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 5
"Brązowych Pietruch": 10
"Najlepsza proza": 1
Fraszkowy Król: 1
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 14 Wrz 2010
Posty: 5546
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2018-01-09, 09:34   

Twarde lądowanie, ale sam lot był bardzo przyjemny :)
 
     
toxynka 
Autor/ka zasłużony/a



"Wierszy miesiąca": 1
Pomogła: 11 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 22 Gru 2015
Posty: 1216
Skąd: łódź
Wysłany: 2018-01-09, 09:57   

kosztowny kopniak :) cieszę się że przeczytałam...ach te nasze ambicje i oczekiwania ha ha ha
_________________

 
     
Owsianko 
Autor/ka wielce zasłużony/a


"Brązowych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Najciekawsza publicystyka: 3
Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 478
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-09, 15:13   

Spirytytsa
Dzięki za komentarz po przeczytaniu.
Zlikwidowałem toteż.
Reszta jest milczeniem.
mj
_________________
nieważne, co mówisz. Ważne, co robisz.
 
     
Tajfumerang 
Autor/ka z pewnym stażem...


"Najlepsza proza": 1
Pomogła: 5 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 27 Mar 2016
Posty: 419
Wysłany: 2018-01-09, 18:38   

Lubię Cię czytać :)
Jest smutno, mogę się wczuć, płynie akcja i nagle strzelasz czymś takim, że aż uśmiech to odruch bezwarunkowy :thumbup:
_________________
Jutro będzie lepiej
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 5
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 2
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 134 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 4774
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-09, 21:02   

Owsianko napisał/a:
Otóż ponieważ dostałem propozycję odbycia wieczoru autorskiego w mieście Londyn, opanowało mnie dawno nie doświadczane wzruszenie.

Otóż ponieważ? Zamierzone pewnie :lmao:

Owsianko napisał/a:
natarłem włosy maselnicą

maselnicą :hmm:

Bardzo dobry tekst, z przymrużeniem oka, a jednocześnie pełen goryczy.
Pozdrawiam :)
 
     
Motysia 
Autor/ka z pewnym stażem...



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 3
"Brązowych Pietruch": 1
"Wierszy miesiąca": 2
Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 09 Paź 2012
Posty: 1021
Skąd: Wrzosowo
Wysłany: 2018-01-09, 23:19   

Niby tekst z rozczarowaniem.... Ale też uśmiech wywołał.
Może pomyliłeś rok... godzinę.... A może adres ...
Pierwszy raz bolesny .... przy drugim będzie lżej 😀
_________________
Morze jest moim spowiednikiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group