Fraszkowym Królem został Rafał Bardzki

Limerykowym Królem zostały dwie osoby: Antonella oraz echo

Tytuł Najciekawszego Opowiadania zdobył utwór: - Muuuuuuuuuuuu autor Gelsomina

Wierszem Miesiąca został utwór: Zwiędły liść autorstwa Gelsomina

Tytuł Najpiękniejszego Wiersza o Jesieni zdobył utwór: jesiennie autorstwa Antonella

Zapraszamy do konkursu o Złotą Pietruchę w temacie: PUŁAPKA

Zapraszamy do konkursu na wiersz tematyczny: ŚWIĘTA

Zapraszamy do głosowania o : Kryształową Dynię




Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Dany
2018-04-24, 12:18
Z pamiętnika pracownicy marketu
Autor Wiadomość
ag 
Autor/ka z pewnym stażem...



"Złotych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 741
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-03-13, 18:05   Z pamiętnika pracownicy marketu

Mąż, który właśnie wrócił wcześniej z pracy, zastał mnie w agonalnym stanie. Oczywiście nie wyczytał tej agonii z moich oczu czy stóp. Świadomość ciężkiego stanu miałam tylko ja. Omiótł wzrokiem otoczenie rejestrując każdy szczegół. Pogubione w przedpokoju buty i rozgardiasz w salonie nie wróżyły niczego dobrego, dla nas obojga.

Ale chyba mam prawo usiąść po ośmiu godzinach zapierdolu. Nie, nie pracuję, ja zapierdalam. Kiedy zegarek, wiszący na magazynie niczym strażnik, wydaje ułaskawienie, czuję się przemielona i wypluta, jakbym właśnie brała udział w jakimś pięćdziesięciokilometrowym maratonie. Moja praca to istna wydolnościówka. Prawie jak cross fit, a jeszcze mi za to płacą – mogliby więcej. Przez osiem godzin nieskończonymi seriami biorę na klatę po pięćdziesiąt kostek masła, czasem i sto.
Więc kiedy wychodzę z pracy, potrzebuję usiąść. O niczym innym tak nie marzę. Jestem przekonana, że jeśli nie usiądę, umrę tak jak stoję. Dlatego w autobusie biorę przykład z emerytek i uskuteczniam bieg o miejsce siedzące. I nie obchodzi mnie żadna stękająca i wzdychająca mi nad uchem staruszka. Nie podczas podróży z pracy. Ja ci masło babo wykładam! Żebyś mogła sobie przyjść na spacerek po sklepie i na pełnym relaksie porozmyślać, które lepsze, które polskie, które bez konserwantów i w jak najniższej cenie. A ja zapierdzielam magazyn, paleta, alejka, magazyn, paleta, alejka… aż się za mną kurzy, jak na tych wszystkich kreskówkach. Istna walka z czasem. Żeby zdążyć, żeby się ze wszystkim wyrobić. I posprzątać ładnie, ażeby klient miał w czym zrobić syf. Ale o tym innym razem…
Gdy jestem już w domu i uwolnię wyjące wręcz stopy z butów, to jedyne co widzę, to kanapa. Nic nie ma takiego przyciągania jak ona w tym momencie. Nic! Grawitacja czy magnes to pikuś.
Mięśnie w łydkach rozszarpują bezlitosne skurcze, niczym wściekły pies nogawki listonosza.
I właśnie dlatego po powrocie z pracy – między jednym zapieprzem, a drugim - potrzebuję chwilki odpoczynku, zanim przystąpię do ogarniania mieszkania i rodziny.

A on patrzy. Lustruje otoczenie i wiem już, co za chwilę usłyszę, ale jeszcze milczę, jeszcze zagryzam zęby, dając mu szansę. Mierzymy się wzrokiem, oboje skorzy do zaczepki. Za moment zgotujemy kwaśny kompot wyrzutów, pretensji i licytacji, kto bardziej zmęczony, kto ciężej pracuje, bla, bla, bla… Jemu też nierzadko dają popalić w pracy.
Dlaczego jeszcze jest bałagan? A obiad? Czy dobrze mi się siedzi…
No właśnie siedzi mi się zajebiście. I mogłabym tak siedzieć do końca świata, albo i dłużej, aż bym wrosła w kanapę i mchem porosła, a na dupie miała odleżyny, odsiedziny, odparzyny.
Będę siedzieć aż poczuję błogość w stopach i kres rozdrażnienia.
Jestem tylko kobietą, mamą, żoną. Nie mam super mocy czy nadprzyrodzonych zdolności, nie napędza mnie też energia z kosmosu. Po pracy padam na ryj i potrzebuję chwili, żeby się naładować . Żeby ze statusu nic mi się nie chce i to tak cholernie przejść w tryb choćby nie chcem, ale muszem.
Bo u mnie ze sprzątaniem jest jak z tworzeniem wierszy. Muszę poczuć impuls, wenę, takie wewnętrzne zamierzenie i wyobrażenie siebie sprzątającej.

Nie chcę przedstawiać tu męża w świetle jakiegoś nieczułego troglodyty. Chodzi mi jedynie o gorszy dzień z codziennego życia dwojga ludzi z niemałym stażem. O taki, kiedy człowieka coś podkurwi – szczególnie w pracy - i kąsa wszystkich na swojej drodze. Ja to znam doskonale. Co drugi dzień staję się taką kąsaczką i biada temu, który źle spojrzy, źle powie, źle oddychnie!
P. S. Mąż mój sprząta przecudnie, kiedy ja mam drugie zmiany czy pracujące weekendy, aż mi lico kraśnieje i pierś rozpycha duma i wzruszenie. W takich momentach wyobrażam sobie tych wszystkich meczowo-kanapowych piwoszy, ze skłonnością do wiecznego odpoczynku i wytłumaczeniem pracuję i wiem, że jestem szczęściarą, a tamtym nieszczęśnicom gorąco współczuję.
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Morfeusz 
Autor/ka


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 784
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-13, 18:13   

Wymowny i boleśnie prawdziwy, ale mimo wszystko wolę inne twoje opowiadania,
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 4
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 4
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 5183
Skąd: z daleka
Wysłany: 2018-03-14, 08:42   

Ekstra tekst, wyrazisty, soczystym językiem opowiedziany i na czasie :)

Poczytałam, jak to miłujący bliźnich sarkają na zakaz handlu w niedzielę, że to ograniczenie ich swobód. Nic empatii, handlowiec też chciałby jeden cały dzień spędzić z rodziną.

Ponadto niedziela jest po to, żeby się zrelaksować, a nie po sklepach biegać, czas na odwyk :)

Mam zamrożony chleb i ciasto, w barku zawsze coś stoi, nie ma problemu z niezapowiedzianą wizytą.

Śmieszne memy, Biedronka przybiła do portu:

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/dzis-pierwsza-niedziela-z-zakazem-handlu-zobacz-reakcje-internautow/0p4kc0j#slajd-1
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 6
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 145 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 5014
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-03-14, 20:46   

Nigdy nie pracowałam w supermarkecie, ale zapierda...*** i mój mąż też, a jednak uważałam się za szczęściarę :]
Dobry tekst ag.
a na sprzątanie rzeczywiście muszę mieć wenę :lmao:
 
     
ag 
Autor/ka z pewnym stażem...



"Złotych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 741
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-03-15, 12:53   

Morfeusz, Dzięki za czytanie :)
Antonella, Dzięki :) Osobiście nie mam problemu z pracą w niedzielę. A w tym zakazie wcale nie myśli się o pracownikach i zakaz ten niesie ze sobą konsekwencje, np. wydłużenie godzin otwarcia w inne dni, zwolnienia, praca nocami. Wolę pracować w niedzielę niż na nockach :) Nie wiem czemu rząd chce nami rządzić i dyktować co mamy kiedy robić. Wolny czas jednostki to jego prywatna sprawa i niech robi co chce :) nie rozliczam, nie oceniam :) i śmieszy mnie to, że okrzyknęli ten zakaz troską o pracowników i ich rodziny. A co z ludźmi, którzy pracują w niedziele w innych instytucjach? Oni nie mają rodzin? :D
Gelsomina, :) Dzięki :)
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 4
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 4
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 5183
Skąd: z daleka
Wysłany: 2018-03-15, 17:18   

Ag, ale handel nie należy do systemu pracy ciągłej, czyli nie ma potrzeby, żeby sklepy były otwarte dzień i noc.

Odnośnie do groźby redukcji etatów, pracy w nocy, wydłużenia czasu pracy, to nie wina rozporządzenia rządu, ale pracodawców. Dziki kapitalizm, w którym pracownik jest wyciskany jak cytryna, bo jeszcze nie wywalczył sobie praw.

W krajach, gdzie kapitalizm ma bardziej ludzkie oblicze, w marketach pracowników do cięższych robót się wypożycza, czyli przychodzi ekipa, myje regały i wykłada towar.
Ekspedientka nie zap...la tak ciężko, jak opisałaś w swoim opowiadanku. Ponadto w handlu pracuje dość dużo mężczyzn, tam gdzie się ekip nie zamawia np. w dyskontach, jest męskie ramię i znów kobietkom lżej :)

A niedziela jest po to, żeby się wspólnie odchamić, pójść do teatru, kina, muzeum itp.
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
 
     
Autsajder1303 
Autor/ka zasłużony/a



"Srebrnych Pietruch": 1
"Brązowych Pietruch": 2
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 1
Pomógł: 10 razy
Wiek: 29
Dołączył: 12 Paź 2015
Posty: 2262
Skąd: Hrabstwo Armagh
Wysłany: 2018-03-16, 10:06   

Doskonale Cię rozumiem Ag. Pracuję w piekarni i też dostaję wycisk przez dwanaście godzin, pięć dni w tygodniu. Bajzlu w domu też nie trawię i nawet po dwunastce ogarniam na błysk, jeśli zajdzie potrzeba. Dobry tekst, z przyjemnością poczytałem.
_________________
"a przecież miłość to ta różnica w tobie między tym co się wie a tym co się powie"
 
     
Rafał Bardzki 
Moderator



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 5
"Brązowych Pietruch": 10
"Najlepsza proza": 1
Fraszkowy Król: 1
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 14 Wrz 2010
Posty: 5695
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2018-03-16, 10:08   

Jest ciężko dlatego od czasu, do czasu włączam sobie coś z filmów Barei .Dobre opowiadanie.
 
     
ag 
Autor/ka z pewnym stażem...



"Złotych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 741
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-03-16, 21:28   

Restauracje i inne też nie muszą być otwarte, a są i się pracuje.
Teatr, kino, tam też pracują, ale ktoś pracować musi, by ktoś odpocząć mógł :) Nie mam nic przeciwko pracy w niedzielę :)
Autsajder1303, :) Dzięki :)
Rafał Bardzki, Dzięki :)
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Autsajder1303 
Autor/ka zasłużony/a



"Srebrnych Pietruch": 1
"Brązowych Pietruch": 2
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 1
Pomógł: 10 razy
Wiek: 29
Dołączył: 12 Paź 2015
Posty: 2262
Skąd: Hrabstwo Armagh
Wysłany: 2018-03-16, 23:39   

Niezamaco :)
_________________
"a przecież miłość to ta różnica w tobie między tym co się wie a tym co się powie"
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 4
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 4
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 5183
Skąd: z daleka
Wysłany: 2018-03-17, 13:30   

No, gdy świątynią staje się hipermarket, konsumcjonizm wystarcza, żeby zaspokoić potrzebę "mieć", "być" jest wtedy zbędne :)

Zatem niech przybytki z wyżerką będą otwarte non-stop, a my kupujmy, kupujmy, kupujmy, a potem jedzmy, jedzmy, jedzmy i tyjmy, tyjmy, tyjmy :)

22 maja obchodzimy Dzień Grubasa, dużo nas, dużo nas, będzie coraz więcej :)

50% kobiet i ponad 60% mężczyzn ma nadwagę.
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
 
     
echo 
Konsultant/ka



"Złotych Pietruch": 7
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 2
Pomógł: 164 razy
Wiek: 57
Dołączył: 21 Gru 2015
Posty: 4881
Skąd: Jędrzejów
Wysłany: 2018-03-19, 15:44   

Aż boję się, żeby coś źle nie powiedzieć ;)
Opowiadanie z życia wzięte. Zapunktuję, mówiąc, że zawsze podziwiam kobiety w ich miotaniu się między pracą a domem, w którym głodne dzieci i mąż czekają na pobawienie ;)
Co do dyskusji, można opluć dzikiego kapitalistę, tylko kto da nam pracę, państwo jakoś się nie sprawdziło. Władza ma to do siebie, że lubi urządzać obywatelom życie, a polityka jest po to, żeby usprawiedliwić ograniczanie swobód. Wolność obywatela kończy się tam, gdzie zaczyna się władza.
W niedzielę można iść do teatru czy filharmonii, tylko że tam też ktoś dla nas gra. Zawsze ktoś haruje, żeby wypoczywać mógł ktoś, takie to już odwieczne prawo buszu :)

ag napisał/a:
Omiótł wzrokiem otoczenie(,) rejestrując każdy szczegół.

ag napisał/a:
I mogłabym tak siedzieć do końca świata() albo i dłużej, aż bym wrosła w kanapę i mchem porosła, a na dupie miała odleżyny, odsiedziny, odparzyny.

ag napisał/a:
Będę siedzieć(,) aż poczuję błogość w stopach i kres rozdrażnienia.
_________________
Piszę, kiedy nie mam nic do powiedzenia.
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 4
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 4
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 5183
Skąd: z daleka
Wysłany: 2018-03-20, 07:16   

System organizacji czasu pracy zależy m.in. od ciężkości wykonywanej pracy, jak się ma praca w filharmonii czy teatrze do dźwigania skrzynek z towarem w sklepie?

Cenię i lubię kobiety, dlatego życzę im, żeby w niedzielę mogły spokojnie wypoczywać bez wiszącej groźby utraty części poborów, niechcianych nadgodzin lub nocnych zmian :)

Zwolennikom wolności za wszelką cenę polecam poniższy komentarz:

Poznanianka 2014-03-28 13:55:52

Re: Rozkład czasu pracy w sklepie

Witam jestem pracownikiem w sklepie spożywczym. Pracuje 9h dziennie ( są dwie zmiany 6-15 i 15-24) mam tylko 1 weekend wolny w miesiącu wszystkie inne niedziele i soboty pracuję. Czy jest to zgodne z prawem? W miesiącu marcu mam aż 216 godzin przepracowanych czy to też jest zgodne z prawem? Pragnę zaznaczyć że nadgodziny nie są płatne. Mam stała pensję miesięczną i umowę na 1/2 etatu mimo iż pracuję cały etat. Proszę o pomoc bo nie ukrywam jestem na skraju wyczerpania.
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
 
     
ag 
Autor/ka z pewnym stażem...



"Złotych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 741
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-03-20, 09:24   

Politycy, zamiast wymyślać bzdury, powinni się wziąć na poważnie za podniesienie poziomu życia obywatela, jednostki do przynajmniej godnego, z wszelkimi cechami człowieczeństwa. Zakaz handlu w niedzielę nie jest podyktowany dobrem pracownika, osoby, a wyłącznie jakimś chorym fanatyzmem religijnym i karlim kompleksem władzy. Zakazali handlu i kraśnieją z dumy. Ach, jak myśmy dobrze im zrobili! Ale już na to, co ze sobą niesie ten zakaz nie patrzą, nie obchodzi ich to.
Zamiast wymyślać bzdurne ustawy, zakazy etc. wystarczy podnieść pensję przeciętnego obywatela - bo 1400, 1600 to czysta kpina - wziąć się za bezczelnych, pozbawionych empatii pracodawców, nie podwyższać cen i podatków na każdym kroku i już będzie lepiej. Pozwolić nam żyć na własny rachunek, na własnych zasadach, a nie ciągła inwigilacja i dyktowanie co i jak robić. Niedługo poinstruują nas kiedy i w jaki sposób mamy srać.
Namawiają do płodzenia dzieci. Najlepiej narobić sobie dzieci i żyć pod mostem. Żeby mieć te dzieci trzeba mieć gdzie mieszkać, a żeby mieć gdzie mieszkać to trzeba opłacić wynajem i inne rachunki - bo młodego małżeństwa nie stać na własne mieszkanie - a żeby mieć na opłaty trzeba zapierdalać, często na dwa etaty, i co wtedy z dziećmi, jak mamy i taty całymi dniami nie ma, bo zapieprzają jak osły, żeby mieć chociaż na opłaty i podstawy, aby przetrwać miesiąc, bo o przyjemnościach można pomarzyć, szczególnie przy większej liczbie dzieci.
Żaden polityk nie działa bezinteresownie i na rzecz obywatela, a wyłącznie na swoje korzyści. I trzeba zapamiętać, że jak coś nam dadzą, coś nam zrobią dobrze, to gdzie indziej nas upier*dolą.

[ Dodano: 2018-03-20, 09:34 ]
echo :thumbup: Polać mu, dobrze gada ;)

Antonella napisał/a:
jak się ma praca w filharmonii czy teatrze do dźwigania skrzynek z towarem w sklepie
Może nie dźwiga skrzynek, ale występuje dla ludzi/ siedzi w kasie i sprzedaje bilety/ etc. zamiast spędzić niedzielę z rodziną. Ten od dźwigania skrzynek ma wolne i przyszedł zabrać komuś innemu dzień wolny. Taki co zawodowo śpiewa w filharmonii, po jakimś czasie ma tak samo dość tego śpiewania, jak ten dźwigania skrzynek :)

Odnośnie wspomnianego komentarza - jak już pisałam, powinni wziąć się za pracodawców i zwiększyć "ochronę" szarego pracownika, bo głupi zakaz handlu w niedzielę niczego nie załatwi.

Ja życzę każdemu, żeby nastały takie czasy, aby każdy mógł żyć godnie i w pełnej swobodzie, bez odgórnego dyktowania warunków w każdym aspekcie życia :)
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 4
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 4
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 5183
Skąd: z daleka
Wysłany: 2018-03-20, 09:42   

No przepraszam bardzo, ale w końcu Polska to katolicki kraj, lwia część deklaruje wiarę w Boga, to co to za łażenie w niedzielę po sklepach?

Czyli znów panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek?

Brak klientów zmusi sklepy do zamknięcia podwojów i problem się sam rozwiąże.

Ag, nie wierz w lewacką propagandę, że zakaz handlu w niedzielę musi odbić się na komforcie pracy zatrudnionych.

Podwyżka płac i lepsze warunki pracy? No czas się zebrać i powalczyć z krwiożerczym kapitalistą, ale razem, bo inaczej nie ma szans.
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
 
     
jaceksenior 
Autor/ka z pewnym stażem...


"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 2
"Brązowych Pietruch": 5
Pomógł: 7 razy
Wiek: 63
Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 936
Skąd: Działoszyn
Wysłany: 2018-03-20, 10:20   

Z życia wzięte , nic dodać nic ująć :) Taka jest rzeczywistość prawie 80 % pracujących. Łykamy to rozgoryczenie w zaciszu domu (jeśli mamy) i tworzymy tzw szczęście rodzinne . Tak ma być i już bo rządzący muszą nas trzymać za ryj. Potrafią wracać do historii ale tylko w części im odpowiadającej. A 8 - mio godzinny dzień pracy jest uważany za wytwór komunistyczny (?), czyli bee. Nie w Polsce analfabetów :) Potrafimy czytać samodzielnie. Przecież tylu jest prominentów ledwo wiążących koniec z końcem. Tego historycy nie wspominają, bo jest to niewygodne i niebezpieczne . Nasze reformy nigdy nie brały dobrych i sprawdzonych przykładów z państw , w których obowiązują od lat. Bo my mamy własne i lepsze - do roboty chamie. Módlmy się więc o zdrowie bo o rozum może jest za późno.
Pozdro :)
_________________
jaceksenior
 
     
ag 
Autor/ka z pewnym stażem...



"Złotych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 741
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-03-20, 10:46   

Wierzę wyłącznie we własne obserwacje i wnioski. Nie powinno mieszać Boga, kościoła z polityką, a polityki z kościołem. Rządzący, Bogiem wycierają sobie mordy, to co uprawiają i wyznają niewiele ma wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem ( szanującym bliźniego, przejawiającym pokorę etc). Utworzyli jakieś własne karle kulty, własną religię i wszyscy ci co ślepo za tym podążają są głupcami, a nie religijnymi chrześcijanami.
Tak, bo to pracodawca dyktuje warunki, a rząd nic nie może w tej sprawie zrobić. Nie wierz w takie bzdury.
Brak klientów w jedną niedzielę, napędza szał zakupów w poprzedzającą sobotę. Ludzie dostają małpiej głupoty, jakby sklepy miały stać zamknięte przynajmniej tydzień, a z zachodu szła do nas klęska żywiołowa.
jaceksenior, Dokładnie. :) jedynie modlitwa nam pozostaje, a i w to pewnie zaczną się niedługo mieszać, tworząc nowe obowiązkowe formułki.
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 4
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 4
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 5183
Skąd: z daleka
Wysłany: 2018-03-20, 11:12   

Ag, pracodawcę obowiązuje przestrzeganie Kodeksu Pracy, jest też PIP, czyli Inspekcja Pracy, która kontroluje pracodawcę, co ma rząd z tym wspólnego, gdy pracodawca łamie uregulowania prawne?

Ag, Twoja wola, ja się wypowiedziałam na temat pracy w handlu i w niedzielę, lubisz pracować w świątki i piątki, niech zatem się stanie zadość Twojemu życzeniu :)
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
 
     
ag 
Autor/ka z pewnym stażem...



"Złotych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 741
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-03-20, 11:20   

Mi odpowiada praca: 5 dni w tygodniu, 8 godzin, 2 dni wolne i nieistotne czy to wolny weekend czy na tygodniu. Do kina czy teatru mogę pójść kiedy mi się zechce, w poniedziałek, albo w niedzielę i z zakupami tak samo.
A za pracującą niedzielę, do tej pory, miałam wolny dzień do odbioru i pracowałam co drugą niedzielę i po takiej niedzieli w tygodniu nie dwa, a trzy dni wolnego i tak mi było dobrze :)
A rząd mógłby bardziej się zainteresować tymi łamiącymi przepisy pracodawcami i to tak po prostu, sam z siebie.

Nam, obywatelom, mówią jak mamy żyć, to nie mogą podyktować warunków pracodawcom? I tak samo rozliczać ich z łamania przepisów, jak nas z nazwania prezydenta dołem pleców :D
_________________
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś? ~ Skradzione dziecko K. D.
 
     
Tjereszkowa 
Autor/ka z pewnym stażem...



"Wierszy miesiąca": 3
"Najlepsza proza": 2
Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 10 Sty 2011
Posty: 657
Skąd: Ziemie odzyskane
Wysłany: 2018-03-20, 11:50   

Wiarygodny, pełnokrwisty tekst, któremu atrakcyjności dodaje czarny humor. Od strony, że tak powiem fabularnej, mógłby się lepiej zamknąć. Ale nie jest to zarzut - bo czepiać nie ma się czego - tytuł tu ustawia całość.

Pod tekstem dyskusja równie żywa, co tekst. To i ja zostawię swoją cegiełkę.
Zamknięte sklepy w niedziele nie przeszkadzają mi, szybko się człowiek przyzwyczaja, a że lepiej się trzeba zorganizować, to tylko na plus. Natomiast mam znajomą, pracującą w markecie i ona jest przerażona - ktoś na pewno z ekipy wypadnie, a ona będzie zarabiać mniej, a i tak jest jej ciężko.
Rada, żeby razem się postawić byłaby ok 5 lat temu. Teraz wszędzie pracują Ukraińcy, nie ma problemu z zastąpieniem pracownika.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group