Fraszkowym Królem został Rafał Bardzki

Limerykowym Królem zostały dwie osoby: Antonella oraz echo


Publicystyką Roku/2017 został utwór:POWSTANIE WARSZAWSKIE autor - Owsianko

Prozą Miesiąca II/2018 został utwór: Afirmacja autor - ag

Wierszem Miesiąca V/2018 został utwór:częstotliwość pitagorejska autor - BeNeK

Złotą Pietruchę zdobył utwór:Majówka z d(r)eszczykiem autor echo

Zapraszamy do zabawy o Złotą Pietruchę w temacie- LODY

Zapraszamy do głosowania na: Wiersz Miesiąca VI/2018




Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Dany
2018-05-08, 13:33
ŻYWOTY ŚWIĘTYCH KRÓW
Autor Wiadomość
Owsianko 
Autor/ka wielce zasłużony/a


"Brązowych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Najciekawsza publicystyka: 3
Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 468
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-04-14, 16:25   ŻYWOTY ŚWIĘTYCH KRÓW

Onego czasu kursowało powiedzenie: śpiewać każdy może. A dzięki wyrażeniu o generalskiej buławie drzemiącej w tornistrze, do grupy przeciętniaków dołączyli ludzie nazywający siebie uciśnionymi. Poniżanymi, gnębionymi, skrzywdzonymi niesłusznie.

Raptem okazało się, że nie ma miernot, zakompleksionych nieudaczników, że z klęczek powstało sporo zarozumialców; za grosz nie mają słuchu, ich podgardlany chryp przypomina wokalizę astmatycznej wrony, ale za to jakimi wygórowanymi ambicjami dysponują! Jakimi zasobami osobistej kultury rozporządzają! Jaką subtelnością, inteligencją i kunsztownym taktem władają! No i jakim perfekcyjnym brakiem samokrytycyzmu mogą się poszczycić!

Dlaczego, gdy wydrze się taki na scenicznych deskach i zaśpiewa bezzębnym falsetem, to od razu myśli, że jest co najmniej Kiepurą?

Czemu śni o słynnych piosenkarzach padających przed nim na wznak? Dlaczego tapla się w iluzorycznych marzeniach o tym, że owi trubadurzy ustawią się do niego w hołdowniczych kolejkach po autograf?

Z jakiego powodu prześladuje go las wyciągniętych rąk z mikrofonami, a w marzeniach widzi, jak rozsiada się na telewizyjnej kanapie i łaskawie udziela wywiadów?

Dlaczego mamy same perły i ani jednego wieprza? Miliardy kopii Bergmanów i Fellinich, zwały Koperników, pęczki Einsteinów i Leonardów?

Dzisiaj każdy może być kim chce. Dla chcącego, nic trudnego. Geniuszem może być lada głąb. O ile ma w sobie ikrę do tupeciarskiego życia. Jeżeli dysponuje słoikiem wazeliny, dał się zbadać pod kątem odpowiednich pleców, ma lojalny umysł i posiada dryg do pędzenia publicznego żywota. Gdyż są to nieodzowne warunki osiągnięcia sławy, pozycji, bogactwa.

Może być, a więc nim jest. Jest, przy czym zręcznie zapomina, że osiągnięcie prestiżu wymaga wysiłku, morderczej harówy, a Wielka Improwizacja nie narodziła się ad hoc. Pokutuje wśród nich myśl, że cóż w tym wielkiego być mądrym i z nudów machnąć Pana Tadeusza? Jaka to sztuka zaiwaniać jak Chopin? Zrobić pstryk i od niechcenia upichcić Dziady?

Jakikolwiek ktokolwiek może być autorytetem, guru, wyróżniającym się specem. Zatem można wyrzeźbić następną odzywkę: „nie istnieją rzeczy nieosiągalne”. Toteż dla niektórych nie ma barier, hamulców, wszystko jest dozwolone, obdarzone cudem charyzmy i wyposażone w potencjał.

A co z politycznymi znachorami? Z pogłowiem niedzielnych reformatów czyniących z siebie błaznów po to, by - bodaj na moment - mieć szansę wystąpienia przed szerszym audytorium? By pojawić się w światłach jupiterów? Na chwilę wyrwać się z niebytu i powrócić do niego w sromocie?

Co drugi, ledwo piśmienny, przedzierzgnął się w partyjnego filologa, co trzeci okazuje się nałogowym jurystą, co czwarty - byłym uczonym najwyższej próby, a kilku łysych sympatyków Hitlera ogłosiło, że są większymi patriotami od Mickiewicza.
Następni pochwalili się, że są zawołanymi konstytucjonalistami, ekspertami od wycinki przyrody, szkolnictwa czy medycyny dla lewackich frajerów.

Choć w swoim nieszczególnym życiu dorobili się małoważnych stanowisk i jakkolwiek znają się na prawie i sprawiedliwości tak jak Van Gogh na zamiataniu, to przecież zajmują, piastują i dzierżą, bo nikt nie jest w stanie powstrzymać ich pędu do błyszczenia!

Oto nareszcie, jako finansowi ozdrowieńcy, łaskawcy gotowi do otrzymywania należnych splendorów, staną w rzędzie ludzi przyzwoitych, ludzi, którym się w końcu powiodło, którzy odkują się za wszystkie cienkie lata i ofiarują swoim prześladowcom wdowi grosz niespodzianych wynagrodzeń i będą ich spróchniałą deską ratunku zmieniając im poharatany i ziewający byt - w tarantelę karnawałowych podskoków.
*
O zjawisku wchodzenia do naszego życia ludzi o marnym rozeznaniu potrzeb i oczekiwań społecznych, o masowym nadejściu ludzi mających zgubny wpływ na jego kształt i decydujących o jego przebiegu, nie sposób milczeć.

Nie sposób też zabierać sensowny głos w tej sprawie. Nie ma nawet jak, gdyż jakiekolwiek próby rozpoczęcia merytorycznej, uargumentowanej faktami dyskusji o nieparlamentarnym (w parlamencie!) stylu prowadzenia rozmów, znajdują finał zaraz po starcie.

W rezultacie zamiast rzeczowej wymiany argumentów, sejmowe dialogi kończą się pyskówką polegającą na wzajemnym przerzucaniu się impertynencjami. Na złośliwym niedopuszczaniu do polemik.

Zwieńczone ogólną obstrukcją, wywrzaskiwane z nonszalancją ocierającą się o prymitywizm, o słowną niewybredność graniczącą z brakiem politycznego rozsądku, świadczą o upośledzeniu samozachowawczego instynktu. Instynktu nakazującego językową rozwagę. Moderację ordynarnych wystąpień.
*
Co prawda charyzma stworzonych przez nas świętych krów jest kabotyńska, a potencjał naciągany, lecz kto by się tym frasował; w samo zachwycie poszliśmy ździebko dalej i zdania o wszechmocy słabeusza stały się tradycyjnym zawołaniem naszej relatywnej obyczajowości.

Obecnie istniejący świat został sklecony dla egoistycznych, zapatrzonych w siebie kibiców. Dla biernych uczestników prawdziwego życia: neutralnych jajcarzy – hedonistów. Dla jednakowo niepowtarzalnych, odbitych w tysiącach identycznie uśmiechniętych egzemplarzy. Został ofiarowany ludziom dążącym do wygodnictwa. Do tego, by było lekko, łatwo i przyjemnie. Reszta może odejść i nie utrudniać dostępu do radochy.

Niestety, ich programowy prymitywizm odzwierciedla rzeczywistość życzeniową. Teoretyczną, zeszmaconą i wyzutą z nadziei. Przetrzepaną niewielkimi osiągnięciami. Wytarganą za ośle uszy przez wiatr historii.
_________________
nieważne, co mówisz. Ważne, co robisz.
 
     
Rafał Bardzki 
Moderator



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 5
"Brązowych Pietruch": 9
"Najlepsza proza": 1
Fraszkowy Król: 1
Pomógł: 32 razy
Dołączył: 14 Wrz 2010
Posty: 5379
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2018-04-15, 07:40   

Trochę się felieton rozjechał chociaż generalna myśl została utrzymana, że wszędzie jest źle.
 
     
Dany 
Administrator



"Złotych Pietruch": 2
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 14
Pomogła: 341 razy
Wiek: 68
Dołączyła: 21 Kwi 2011
Posty: 13047
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-16, 12:48   

*
. Nie ma nawet jak, gdyż jakiekolwiek próby rozpoczęcia merytorycznej, uargumentowanej faktami dyskusji o nieparlamentarnym (w parlamencie!) stylu prowadzenia rozmów, znajdują finał zaraz po starcie.

W rezultacie zamiast rzeczowej wymiany argumentów, sejmowe dialogi kończą się pyskówką polegającą na wzajemnym przerzucaniu się impertynencjami.


- Piszesz tu o sejmowych przepychankach i o nieparlamentarnym prowadzeniu rozmów, a ja bym dorzuciła, że nie tylko w sejmie czy parlamencie, ale wszędzie rozpełza się jak zaraza i strach pomyśleć, kogo i gdzie dopadnie.


Cytat:
Jakimi zasobami osobistej kultury rozporządzają! Jaką subtelnością, inteligencją i kunsztownym taktem władają!

- Po "subtelną", niepotrzebny przecinek


Cytat:
Miliardy kopii Bergmanów i Fellinich, zwały Koperników, pęczki, Einsteinów i Leonardów?

- Po "pęczki", niepotrzebny przecinek
Cytat:
Oto nareszcie, jako finansowi ozdrowieńcy, łaskawcy gotowi do otrzymywania należnych splendorów, staną w rzędzie ludzi przyzwoitych, ludzi, którym się w końcu powiodło, którzy odkują się za wszystkie cienkie lata i ofiarują swoim prześladowcom wdowi grosz niespodzianych wynagrodzeń i będą ich spróchniałą deską ratunku zmieniając im poharatany i ziewający byt w tarantelę karnawałowych podskoków.

- Po "byt", ponieważ to długie zdanie i jest dużo przecinków- postawiłabym myślnik.
_________________
Oczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.
 
     
Pola 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 6
"Srebrnych Pietruch": 5
"Brązowych Pietruch": 3
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 7
"Najlepsza proza": 3
Fraszkowy Król: 2
Najciekawsza publicystyka: 2
Pomogła: 97 razy
Wiek: 76
Dołączyła: 12 Lis 2010
Posty: 4479
Skąd: Już Szynwałd
Wysłany: 2018-04-18, 16:37   

Ciekawy felieton. Nie napawa optymizmem. Ale co tam - każdy orze jak może. Serdecznie pozdrawiam :D
_________________
Według mnie jest prosta różnica między wierzącym a ateistą: wierzący w drugim szuka Boga, ateista zaś, człowieka*
Autor - echo
 
     
Owsianko 
Autor/ka wielce zasłużony/a


"Brązowych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Najciekawsza publicystyka: 3
Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 468
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-04-19, 10:09   

Dany

melduję, że dziękuję za poprawki.
_________________
nieważne, co mówisz. Ważne, co robisz.
 
     
Dany 
Administrator



"Złotych Pietruch": 2
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 14
Pomogła: 341 razy
Wiek: 68
Dołączyła: 21 Kwi 2011
Posty: 13047
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-04-19, 12:43   

:) Bardzo proszę :)
Cieszę się, jak mogę na coś się przydać.
_________________
Oczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 3
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 4
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 27 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 4786
Skąd: z daleka
Wysłany: 2018-04-26, 07:57   

Bardzo ciekawy felieton, przeczytałam z przyjemnością :)

Wolni od talentów tak mają, domagają się splendoru, mimo że na niego nie zasługują :)
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
  
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 5
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 2
"Najlepsza proza": 7
Pomogła: 129 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 4418
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-27, 08:53   

"upośledzenie samozachowawczego instynktu nakazującego językową rozwagę"
Zapamiętam te slowa...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group