Fraszkowym Królem został Rafał Bardzki

Zapraszamy do głosowania na
Króla Limeryków

W konkursie o Złotą Pietruchę w temacie PIKNIK wygrał utwór
Taki piknik to ino roz autor - elafel

W konkursie na na Wiersz tematyczny Wiosna zwyciężył utwór
wołając na wiosnę autor elafel

Wierszem Miesiąca IV/2019 został wiersz
Kamienie autor - Z. Antolski




Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Dany
2018-06-18, 22:32
WYDZIAŁ TECZEK
Autor Wiadomość
Owsianko 
Autor/ka wielce zasłużony/a


"Brązowych Pietruch": 1
"Najlepsza proza": 3
Najciekawsza publicystyka: 5
Pomógł: 1 raz
Wiek: 71
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 495
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-05-27, 09:18   WYDZIAŁ TECZEK

Ponownie zobaczyłem telewizyjny serial Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy i nareszcie wiem, dlaczego przypatruję się działaniom dzisiejszej, upolitycznionej sekcji IPN; mianowicie została skopiowana z pruskich instytucji zajmujących się gnębieniem i rugowaniem polskości na zagrabionych terenach.

Moim zdaniem, szacowna ta instytucja podupadła na prestiżu dzięki wytężonym pracom Antoniego Macierewicza i jego namiętnym zbieraninom „haków”.

Wieloletnie i gorliwe gromadzenie „kwitów” zaowocowało tym, że w obecnej chwili nie da się stwierdzić, ilu jest jeszcze Tajnych Współpracowników udokumentowanych, a ilu tylko podejrzewanych.

Przed popełnianiem błędów wynikających z nazbyt nonszalanckiego ferowania wyroków ostrzegał go (już w latach dziewięćdziesiątych!) Prezydent Lech Wałęsa. Z jakim skutkiem, widzimy do dziś.

Do teraz (pomimo sztabu ekspertów) nie można ustalić, czy Bolek to podobnie chory wymysł, jak wybuch rządowego samolotu oparty o nieistniejące źródła; do teraz wloką się te jednoznaczne sprawy.
*
Stworzone przez PRL-owskie służby milicyjne pod nieszczęsnym przewodem PiS-u nadal zajmują się wyławianiem potencjalnych kandydatów na szubrawców. Nadal, bo choć wiadomo, kto i w jakim celu je sporządzał, to przecież traktowane są śmiertelnie poważnie. Poddawane wnikliwym badaniom, rozpatrywane przez liczne grona pseudonaukowych ekspertów świadczących usługi mówienia nieprawdy - budzą gorycz, niesmak, obrzydzenie.

Co jakiś czas, jak diabły z pudełka wyskakują nagłe odkrycia. Znajdują się „nowi” agenci sekretnych służb i przez moment pełnią zastępczą rolę parawanu: przykrywają problem niewygodny dla władz. Są chwilowymi „bohaterami”. Mówi się o nich, dopóki drażliwy rządowy problem przestanie śmierdzieć i dopóki nie zostanie zastąpiony kolejnym.

Brak ścisłych danych w temacie „szpicel” powoduje uporczywe narastanie cuchnącej atmosfery wokół wszystkich ludzi powitych w PRL.

Teoretycznie wygląda to tak, że każdy, który miał nieszczęście urodzić się w trakcie panowania w Polsce czerwonej zarazy, mógłby być agentem. I to apodyktyczne stwierdzenie mógłby, zaczyna uchodzić za NIEZBITY DOWÓD.
*
W tej chwili wspomniany wydział trudni się fachowym zwalczaniem niepodległości raczej, aniżeli jej umacnianiem. Prędzej burzeniem niż budowaniem.

Przemianowana z niemieckiego na polski, nachalnie przedstawiana jako przykład wzorowego przeprowadzania weryfikacji, narobiła więcej szkód, niż przysporzyła pożytku; dysponuje równie identyczną wiarogodnością i podobnymi metodami, co poprzedniczka. Z tym zastrzeżeniem, że w podłość pruskich raportów wierzyli TYLKO NIEMCY.

Ale choć Niemców stać było na niewiarę we własny fałsz, to my nie potrafimy wyleźć z zaklętego kręgu naiwności.

Co do zaufania rzetelnościom przedstawianych insynuacji, to Niemcy od początku wiedzieli, że zgromadzone materiały są podłego autoramentu. Oparte o ich własne smrodliwe pogłoski, a więc są niekonkretne, dęte, sfabrykowane po to, by szkodzić, opluwać, ziać odorem nienawiści. Jednak w odróżnieniu od nas wierzyli nie całkiem: wyłącznie w ich skutek rażenia.

Wszelako w naszym narodzie rozprzestrzenia się bezkrytyczna wiara w nieomylność życzliwej denuncjacji. Na razie wierzy w nią jedynie ta jego część, która nie ma pojęcia o genezie ich powstawania.

Lecz kiedy wymrą wszyscy uczestnicy obalania poprzedniego ustroju, łatwiej będzie utrudnić dotarcie do prawdziwej historii. Łatwiej będzie uwierzyć w nienawistne intencje przeprowadzonej inwigilacji.

Oszczercze raporty staną się wtedy standardem, a wzajemne donoszenie na siebie - utkaną ze złej woli, nową, świecką tradycją.


[ Dodano: 2018-05-27, 09:59 ]
Owsianko napisał/a:
Ponownie zobaczyłem telewizyjny serial Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy i nareszcie wiem, dlaczego przypatruję się działaniom dzisiejszej, upolitycznionej sekcji IPN; mianowicie została skopiowana z pruskich instytucji zajmujących się gnębieniem i rugowaniem polskości na zagrabionych terenach.

Moim zdaniem, szacowna ta instytucja podupadła na prestiżu dzięki wytężonym pracom Antoniego Macierewicza i jego namiętnym zbieraninom „haków”.

Wieloletnie i gorliwe gromadzenie „kwitów” zaowocowało tym, że w obecnej chwili nie da się stwierdzić, ilu jest jeszcze Tajnych Współpracowników udokumentowanych, a ilu tylko podejrzewanych.

Przed popełnianiem błędów wynikających z nazbyt nonszalanckiego ferowania wyroków ostrzegał go (już w latach dziewięćdziesiątych!) Prezydent Lech Wałęsa. Z jakim skutkiem, widzimy do dziś.

Do teraz (pomimo sztabu ekspertów) nie można ustalić, czy Bolek to podobnie chory wymysł, jak wybuch rządowego samolotu oparty o nieistniejące źródła; do teraz wloką się te jednoznaczne sprawy.
*
Stworzone przez PRL-owskie służby milicyjne pod nieszczęsnym przewodem PiS-u nadal zajmują się wyławianiem potencjalnych kandydatów na szubrawców. Nadal, bo choć wiadomo, kto i w jakim celu je sporządzał, to przecież traktowane są śmiertelnie poważnie. Poddawane wnikliwym badaniom, rozpatrywane przez liczne grona pseudonaukowych ekspertów świadczących usługi mówienia nieprawdy - budzą gorycz, niesmak, obrzydzenie.

Co jakiś czas, jak diabły z pudełka wyskakują nagłe odkrycia. Znajdują się „nowi” agenci sekretnych służb i przez moment pełnią zastępczą rolę parawanu: przykrywają problem niewygodny dla władz. Są chwilowymi „bohaterami”. Mówi się o nich, dopóki drażliwy rządowy problem przestanie śmierdzieć i dopóki nie zostanie zastąpiony kolejnym.

Brak ścisłych danych w temacie „szpicel” powoduje uporczywe narastanie cuchnącej atmosfery wokół wszystkich ludzi powitych w PRL.

Teoretycznie wygląda to tak, że każdy, który miał nieszczęście urodzić się w trakcie panowania w Polsce czerwonej zarazy, mógłby być agentem. I to apodyktyczne stwierdzenie mógłby, zaczyna uchodzić za NIEZBITY DOWÓD.
*
W tej chwili wspomniany wydział trudni się fachowym zwalczaniem niepodległości raczej, aniżeli jej umacnianiem. Prędzej burzeniem niż budowaniem.

Przemianowana z niemieckiego na polski, nachalnie przedstawiana jako przykład wzorowego przeprowadzania weryfikacji, narobiła więcej szkód, niż przysporzyła pożytku; dysponuje równie identyczną wiarogodnością i podobnymi metodami, co poprzedniczka. Z tym zastrzeżeniem, że w podłość pruskich raportów wierzyli TYLKO NIEMCY.

Ale choć Niemców stać było na niewiarę we własny fałsz, to my nie potrafimy wyleźć z zaklętego kręgu naiwności.

Co do zaufania rzetelnościom przedstawianych insynuacji, to Niemcy od początku wiedzieli, że zgromadzone materiały są podłego autoramentu. Oparte o ich własne smrodliwe pogłoski, a więc są niekonkretne, dęte, sfabrykowane po to, by szkodzić, opluwać, ziać odorem nienawiści. Jednak w odróżnieniu od nas wierzyli nie całkiem: wyłącznie w ich skutek rażenia.

Wszelako w naszym narodzie rozprzestrzenia się bezkrytyczna wiara w nieomylność życzliwej denuncjacji. Na razie wierzy w nią jedynie ta jego część, która nie ma pojęcia o genezie ich powstawania.

Lecz kiedy wymrą wszyscy uczestnicy obalania poprzedniego ustroju, łatwiej będzie utrudnić dotarcie do prawdziwej historii. Łatwiej będzie uwierzyć w nienawistne intencje przeprowadzonej inwigilacji.

Oszczercze raporty staną się wtedy standardem, a wzajemne donoszenie na siebie - utkaną ze złej woli, nową, świecką tradycją.
_________________
nieważne, co mówisz. Ważne, co robisz.
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 153 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 5365
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-05-27, 14:26   

nieważne co piszesz, ważne co czytasz.
_________________
Kiedy zamknę książkę, czasem otwierają się okna.

Monika Stocka
 
     
elafel 
Moderator
elafel


"Złotych Pietruch": 9
"Srebrnych Pietruch": 10
"Brązowych Pietruch": 11
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 13
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 148 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 14067
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-05-27, 23:36   

Zostaje tylko zanucić :Mieszkam w Polsce
_________________
Ela
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 8
"Brązowych Pietruch": 5
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 4
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 5443
Skąd: z daleka
Wysłany: 2018-05-28, 07:36   

Ano, to że w czerwonych czasach wysokie stanowiska piastowali ludzie po szkółkach marksistowskich, nie było niczym dziwnym.
Dziwnym było powierzenie prezydentury człowiekowi, który się zupełnie nie nadawał na to stanowisko. Chyba naród oczadział, zachłysnął się iluzoryczną wolnością, stąd wybór nieprzemyślany.

Wielu próbowało zakłamywać historię, dziś też się próbuje, ale nie uda się zafałszować, iż to Wałęsa zniszczył Walentynowicz.

Czyżby wspaniałomyślny inaczej? Albo może, dlaczego się jej tak obawiał, skoro był prawym człowiekiem?
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
 
     
Dany 
Administrator



"Złotych Pietruch": 2
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 7
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 15
Pomogła: 375 razy
Wiek: 69
Dołączyła: 21 Kwi 2011
Posty: 14115
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-06-11, 15:31   

Teoretycznie wygląda to tak, że każdy, który miał nieszczęście urodzić się w trakcie panowania w Polsce czerwonej zarazy, mógłby być agentem. I to apodyktyczne stwierdzenie mógłby, zaczyna uchodzić za NIEZBITY DOWÓD.
To prawda. Byli mistrzami w produkowaniu dowodów. Dziwi mnie tylko, że wiedząc o tym, nadal dajemy wpuszczać się w maliny.



Marku, nie rozumiem tego dopisku- [ Dodano: 2018-05-27, 09:59 ] , po co skopiowałeś i raz jeszcze to umieściłeś.
_________________
Oczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group