Fraszkowym Królem został Rafał Bardzki

Limerykowym Królem zostały dwie osoby: Antonella oraz echo

Kryształową Dynię zdobył utwór: Pola autorstwa elafel

Wierszem Miesiąca I/2019 został utwór:
tymczasem zasnęautorstwa Tjereszkowa

Najciekawszym Opowiadaniem zostały ex aequo dwa utwory:
Ogień zgasł i Wódz i szaman autorstwa Bruno Kadyna

Złotą Pietruchę w temacie "Pułapka", zdobył wiersz:
W potrzasku autorstwa echo

Tytuł Najciekawszej Publicystyki II półrocza zdobyły ex aequo dwa utwory:
Dom i Świadectwo ukończenia Uniwersytetu Wiedzy Chodnikowej autorstwa Owsianko

I miejsce w konkursie na Wiersz Tematyczny- MIŁOŚĆ zdobył wiersz
tam gdzie rosną trawy cytrynowe autorstwa - lidiusza

Zapraszamy do konkursu o Złotą Pietruchę w temacie:
łowy




Poprzedni temat «» Następny temat
Kraków IV
Autor Wiadomość
elafel 
Moderator



"Złotych Pietruch": 8
"Srebrnych Pietruch": 9
"Brązowych Pietruch": 11
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 13
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 147 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 13878
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-03-06, 00:45   Kraków IV

Poszłam do Iwony, jak zwykle na wieczorne ploteczki, ale tym razem nasze spotkanie okazało się inne niż poprzednie. Opowiedziałam o ulubionym kamieniu, grze Staszka na trawach, o pachnących łąkach. Byłam bardzo podekscytowana i czułam pewną radość z tego, że mogę jej to wszystko opowiedzieć.
- Ale miłość! Tylko podziwiać. Myślałam, że takie historie, to tylko w książkach, bardzo zazdroszczę.
- Miłość, powiadasz ... Tak, zakochałam się w Staszku, jak wariatka. Jakbyś słyszała, jak pięknie gra na trawie i te jego oczy, hm, też byś się zakochała, a wiersze, no właśnie jeden mi przysłał, to jest jego list...
Iwona czytała wiersz dosyć długo, a przecież to było tylko kilka słów. Po pewnym czasie podniosła głowę, oczy miała zamglone i smutne. Wyczytałam z nich jakiś ból. Nagle powiedziała:
- Masz cudowne wspomnienia, wspaniałych przyjaciół i ukochanego, ja mam zupełnie odmiennie. Żebyś mnie źle nie zrozumiała, ale ty masz rodziców, brata i ciocię, ja mam tylko babcię. Moich krewnych nie mam nawet na fotografiach, ponieważ babcia wszystkie zdjęcia spaliła. Dziadek aresztowany z innymi profesorami, zaraz na początku wojny, w listopadzie... Wprawdzie wrócił, ale był tak wymęczony obozowym życiem, że wkrótce zmarł. Jedno w tym dobre, że w domu, jak człowiek... W łóżku.
- A inni? - spytałam, pokonując łzy.
- Ojciec i brat należeli do jakiejś organizacji, dokładnie nie wiem, bo mnie nie informowano o takich sprawach. Zostali aresztowani i przetrzymywani w więzieniu Montelupich. Wtedy to właśnie, babcia spaliła dokumenty i zdjęcia. Oni niestety nie wrócili albo ich rozstrzelali, albo wylecieli przez obozowy komin...
- To potworne co mówisz! U nas wojna nie była taka straszna, natomiast o wiele gorzej było po wojnie, ale nie chcę o tym mówić. Zbyt bolesne.
- Tak... bolesne, aż dziwne, że potrafimy po tym wszystkim, w miarę normalnie żyć... No właśnie, może się gdzieś wybierzemy? Chodźmy do teatru, nie do kina. Zgoda?
- Zgoda, tylko trzeba zdobyć bilety. Nie chcę być upierdliwa, ale co z mamą, gdzie mama?
- Mamy nie ma - powiedziała zupełnie bez emocji i szybko dodała – To co ... idziemy do teatru? Chodźmy teraz na spacer. Widziałaś już budynek teatru? To trochę daleko, ale damy radę. To co, idziemy?
- No idziemy.
Dziwiłam się, że mogła tak nagle zmienić nastrój i temat rozmowy, ponieważ ja, po tym co usłyszałam, ciągle byłam w szoku. Jednak poszłyśmy i naprawdę było warto, bo podczas tej wyprawy mogłam się wyciszyć. Iwona pokazywała budynki i coś o nich opowiadała, ale prawie nic z tego nie zapamiętałam, bo ciągle miałam w uszach, ten suchy ton, gdy powiedziała : "Mamy nie ma". Jakie to dziwne, co dzieje się z nami, jaka ta wojna była okropna i jak długo będzie zadrą w naszych sercach? Czy znajdzie się miejsce na miłość? Pomyślałam sobie – czy to dobrze, że mam Iwonę, czy raczej odwrotnie, że Iwona ma mnie, a może, że mamy siebie? Tak, jestem pewna, dobrze, że mamy siebie.

Dni mijały jak szalone, a to może my byłyśmy szalone. Działo się tak wiele, angażowałyśmy się w przeróżne sprawy. Kółko teatralne, kółko dyskusyjne w Związku Akademickiej Młodzieży Polskiej, spotkania w Domu Katolickim. Te ostanie, to raczej w tajemnicy i ze strachem przed represjami. Władze nie lubiły Kościoła, a młodzież nie lubiła władzy. Wiedziałyśmy, że spotkania z rówieśnikami są ważne, jednak najważniejsza jest rodzina i nauka, której było coraz więcej. Jakoś dawałyśmy radę, nie wiem skąd brałyśmy na to wszystko siły, ale byłyśmy młode i pełne zapału.
Dobrze pamiętam nastrój, jaki zapanował po wiadomości, że umarł Stalin. Ogłoszono żałobę narodową i niektórzy ludzie byli prawdziwie przygnębieni. Obawiano się kolejnej wojny. Duża część społeczeństwa (zapewne większa niż ta, która szczerze żałowała Stalina) mogła się jednak ucieszyć z wieści o śmierci krwawego dyktatora oraz czuć, że coś wreszcie się zmieni, na przykład powstrzymany zostanie terror. Jedno było pewne, będzie inaczej, no i tak się stało.
W maju poszłyśmy z innymi studentami na juwenalia. Bez zgody wykładowców, za hasłem - chodźcie z nami, z akademików i sal wykładowych wyszły tysiące studentów. Okrzyki były różne, prasa kłamie, precz z wazeliną, prawdy i chleba, a moja przyjaciółka krzyczała chyba najgłośniej, jakby chciała wyrzucić z siebie wielki ból.
Gdy już nakrzyczałyśmy się, z poczuciem spełnienia wracałyśmy do domu. Iwona nalegała, żeby wpierw pójść do niej. Zgodziłam się. Babcia uradowana, że wreszcie przyszłyśmy, przyniosła nam herbatę i kanapki, przydało się, bo byłyśmy głodne. Iwona chodziła niespokojnie po pokoju, w pewnym momencie stanęła i powiedziała :
- Zazdroszczę ci, ja nawet nie wiem, jak mnie nazywała, bo przecież nie mogła mówić: "Iwona to, Iwona tamto", musiała jakoś zdrabniać. Nie pamiętam.
- O kim mówisz?
- Przysłała list... Napisała, że wraca. - Nagle przytuliła się do mnie, a ja nie tylko słyszałam, ale czułam jej płacz, a raczej szloch, potem podniosła głowę i przez łzy dodała – Rozumiesz... Wraca!
- Kto i skąd wraca?
- Słyszałaś, że była amnestia?
- Przecież wiem.
- Mama wraca. Nie mówiłam, że żyje, bo się bałam. Była zamknięta jako więzień polityczny, a teraz ją wypuścili. Napisała, że jest w szpitalu i jak tylko poczuje się lepiej, to wróci do domu.
- Teraz wszystko rozumiem. Czy wiesz w którym szpitalu? Może pójdziemy tam?
- Nie wiem gdzie jest, a tak w ogóle, to niech się podleczy, czekałam tak długo, poczekam jeszcze.

To był trudny dzień, po powrocie do domu, opowiedziałam wszystko to, co się wydarzyło. Rodzice tylko potakiwali głowami, natomiast ciocia powiedziała: - Jestem zmęczona. Chciałabym wiedzieć, kiedy wreszcie będzie można normalnie żyć?

cdn.
_________________
Ela
  
 
     
Dany 
Administrator



"Złotych Pietruch": 2
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 15
Pomogła: 369 razy
Wiek: 69
Dołączyła: 21 Kwi 2011
Posty: 13860
Skąd: Poznań

Wysłany: 2019-03-06, 13:03   

Ciekawie...
Czekam za cd.
_________________
Oczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.
 
     
elafel 
Moderator



"Złotych Pietruch": 8
"Srebrnych Pietruch": 9
"Brązowych Pietruch": 11
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 13
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 147 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 13878
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-03-06, 21:16   

No właśnie, znowu nie napisałam, że będzie ciąg dalszy, jednak chyba wszyscy wiedzą hi hi.
Dziękuję siostra :)
_________________
Ela
 
     
tcz 
Autor/ka


Pomógł: 4 razy
Wiek: 68
Dołączył: 30 Maj 2018
Posty: 456
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2019-03-06, 21:45   

Z zainteresowaniem przeczytałem dalszy ciąg wspomnień Zosi. :)
_________________
Tadeusz
  
 
     
bodek 
Autor/ka zasłużony/a


"Wierszy miesiąca": 5
Pomógł: 1 raz
Wiek: 52
Dołączył: 18 Gru 2012
Posty: 1856
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-06, 21:46   

no tak na CD warto poczekać:)
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 153 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 5375
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-03-06, 21:50   

elafel napisał/a:
Uzgodniłyśmy, że spotkamy się u Iwony, na wieczorne ploteczki. Ten wieczór był zupełnie inny od wszystkich poprzednich.

Brakuje mi czegoś łączącego te dwa zdania. Może zmienić był* na okazał się*
elafel napisał/a:
Mówiłam bardzo podekscytowana

Raczej można być podekscytowaną albo mówić podekscytowanym głosem.
W pierwszym akapicie masz powtórzenia wieczorne* i wieczór*, a także wszystkich* i wszystko*
elafel napisał/a:
jeszcze w listopadzie... Wprawdzie wrócił, ale był tak wymęczony obozowym życiem, że zmarł.

wydaje mi się, że nie jeszcze* a już* albo zostawić tylko w listopadzie i do zmarł* dodałabym wkrótce*
elafel napisał/a:
- A inni? - Spytałam,

spytałam*
[quote="elafel"]Niby nie chciałam przerywać, ale to się tak wyrwało samoistnie. [/quote
To zdanie nie podoba mi się. Można z niego zrezygnować albo coś w nim zmienić.
]
elafel napisał/a:
- Mamy nie ma. - Powiedziała zupełnie

bez kropki i powiedziała*
elafel napisał/a:
– To co ... idziemy do teatru? Chodźmy teraz na spacer. Widziałaś już budynek teatru? To trochę daleko, ale damy radę. To co, idziemy?

Wprawdzie Iwona mówi jak chce, ale... trochę bym zmieniła. Masz trzy razy To* i dwa razy teatru* i dwa razy idziemy*
elafel napisał/a:
- Zgoda, tylko trzeba zdobyć bilety. Nie chcę być upierdliwa, ale co z mamą, gdzie mama?

elafel napisał/a:
zmienić swój nastrój

może bez swój*
elafel napisał/a:
musiałyśmy daleko iść

już wspominałaś, że to daleko. Zrezygnowałabym z tej wstawki.
elafel napisał/a:
co dzieję się z nami

literówka w dzieje*
elafel napisał/a:
Jakie to dziwne, co dzieję się z nami, jaka ta wojna była okropna i jak długo będzie zadrą w naszych sercach? Czy znajdzie się miejsce na miłość? Pomyślałam sobie – czy to dobrze, że mam Iwonę, czy raczej odwrotnie, że Iwona ma mnie, a może, że mamy siebie? Tak, jestem pewna, dobrze, że mamy siebie.

Nad tymi zdaniami też się zastanawiam.
elafel napisał/a:
np.

na przykład*
elafel napisał/a:
a ja czułam jak płacze całym ciałem,

no nie wiem... płacz wstrząsnął jej ciałem?
elafel napisał/a:
za hasłem-

czy na hasło?
elafel napisał/a:
Okrzyki były różne,

Jakie?

[ Dodano: 2019-03-06, 21:54 ]
elafel napisał/a:
To był trudny dzień, po powrocie do domu, opowiedziałam wszystko to, co się wydarzyło. Rodzice tylko potakiwali głowami, natomiast ciocia powiedziała: - Jestem zmęczona. Chciałabym wiedzieć, kiedy wreszcie będzie można normalnie żyć?

To był trudny dzień. Po powrocie do domu opowiedziałam rodzicom o wszystkim, co się wydarzyło, a oni... Natomiast ciocia...

I Kraków rośnie :) Ciekawe, co wydarzy się dalej. Chętnie poznam mamę Iwony.
Pozdrawiam :)
_________________
Kiedy zamknę książkę, czasem otwierają się okna.

Monika Stocka
 
     
elafel 
Moderator



"Złotych Pietruch": 8
"Srebrnych Pietruch": 9
"Brązowych Pietruch": 11
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 13
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 147 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 13878
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-03-06, 22:48   

Skorzystałam z propozycji. Dziękuję za wnikliwe czytanie.
_________________
Ela
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 153 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 5375
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-03-06, 23:44   

Przemyśl wszystko na spokojnie.
Wróciłam, ponieważ pominęłam ciocię, a jej też Zosia zdała relację z wydarzeń, po której wysłuchaniu wyraziła swoje zdanie. :]
Dobrej nocy.
_________________
Kiedy zamknę książkę, czasem otwierają się okna.

Monika Stocka
 
     
elafel 
Moderator



"Złotych Pietruch": 8
"Srebrnych Pietruch": 9
"Brązowych Pietruch": 11
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 13
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 147 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 13878
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-03-07, 00:38   

No właśnie, dlatego tam korekty nie zrobiłam. Pewnie, że jeszcze podumam. Dziękuję :)
_________________
Ela
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 153 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 5375
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-03-07, 07:05   

Zawsze czytam uważnie, zastanawiam się i sprawdzam na mądrych stronach, jeśli nie jestem pewna, ale to nie znaczy, że coś mi nie umknie. Jak sama wiesz korekta wymaga dużo czasu. Poza tym tylko mnie nie pasuje w kilku miejscach, a więc weź pod uwagę, że nie mam racji. :]
Dobrego dnia :)
_________________
Kiedy zamknę książkę, czasem otwierają się okna.

Monika Stocka
 
     
Dany 
Administrator



"Złotych Pietruch": 2
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 15
Pomogła: 369 razy
Wiek: 69
Dołączyła: 21 Kwi 2011
Posty: 13860
Skąd: Poznań

Wysłany: 2019-03-07, 10:26   

Cytat:
To był trudny dzień. Po powrocie do domu opowiedziałam rodzicom o wszystkim, co się wydarzyło, a oni... Natomiast ciocia...

To nie jest dobry pomysł na poprawę. Twoje zdania są poprawne. Dlaczego masz zmieniać, że powiedziała rodzicom, przecież opowiedziała wszystko po powrocie do domu nie tylko rodzicom, ale i była tam ciocia.





Elu, przemyśl to.
_________________
Oczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.
  
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 153 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 5375
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-03-07, 10:48   

Dany napisał/a:
To nie jest dobry pomysł na poprawę. Twoje zdania są poprawne. Dlaczego masz zmieniać, że powiedziała rodzicom, przecież opowiedziała wszystko po powrocie do domu nie tylko rodzicom, ale i była tam ciocia.

Dany, gdybyś zerknęła na mój wpis powyżej, to zobaczyłabyś, że sama o tym wspomniałam.
"Wróciłam, ponieważ pominęłam ciocię, a jej też Zosia zdała relację z wydarzeń, po której wysłuchaniu wyraziła swoje zdanie."
Ciekawe dlaczego nie odniosłaś się do innych propozycji poprawy, a akurat do tej, którą już z Elą wyjaśniłyśmy.
Oświadczam, że od tej pory będę tylko czytać, jeżeli w ogóle.
Bawcie się dobrze i rozwijajcie swoje talenty. Beze mnie.
Jeżeli Ty nie zauważyłaś w tym tekście żadnych błędów, to nie mamy o czym rozmawiać. Potrafisz podważać jedynie moje zdanie i to nie pierwszy raz. Jestem tu zawadą, tak to czuję, więc od tej pory już nie będę.
_________________
Kiedy zamknę książkę, czasem otwierają się okna.

Monika Stocka
  
 
     
Dany 
Administrator



"Złotych Pietruch": 2
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 15
Pomogła: 369 razy
Wiek: 69
Dołączyła: 21 Kwi 2011
Posty: 13860
Skąd: Poznań

Wysłany: 2019-03-07, 11:34   

( Gelsi- masz wiadomość na PRIV)

Wyrażenie swojej uwagi w komentarzu, nie jest podważaniem czyjegoś zdania.
Gelsi nie doczytała, że wśród domowników jest ciocia, ja nie doczytałam dalszych komentarzy.

Elu, przepraszam Cię za ten of top, tym bardziej, że Ty niczemu nie zawiniłaś.
_________________
Oczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.
  
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 153 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 5375
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-03-10, 10:42   

Dany napisał/a:
Gelsi nie doczytała, że wśród domowników jest ciocia, ja nie doczytałam dalszych komentarzy.

Owszem doczytałam, co na pewno wynika z mojego komentarza, ale dałam złą sugestię poprawy, pisząc, że opowiedziała rodzicom... Natomiast ciocia...*** Powinnam napisać przykładowo... Natomiast ciocia, która również przysłuchiwała się z uwagą i tak dalej...***
Może wtedy nie byłoby sprawy.
Czytam bardzo uważnie każdy tekst.
_________________
Kiedy zamknę książkę, czasem otwierają się okna.

Monika Stocka
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 8
"Brązowych Pietruch": 4
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 4
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 5330
Skąd: z daleka
Wysłany: 2019-03-10, 10:49   

Straszne czasy za Stalina, właśnie zwiedziłam Muzeum Stasi w Berlinie, dziś wręcz tragikomicznie wygląda eksponat parowy do otwierania listów i żelazko do ich prasowania po otwarciu.

Ciekawie napisane :)
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
 
     
Dany 
Administrator



"Złotych Pietruch": 2
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 15
Pomogła: 369 razy
Wiek: 69
Dołączyła: 21 Kwi 2011
Posty: 13860
Skąd: Poznań

Wysłany: 2019-03-10, 10:56   

Czytanie opowiadania i robienie korekty, zajmuje bardzo dużo czasu i wymaga skupienia i na treści, i na stylu, więc czasami może coś umknąć.
Ja często tak jestem pochłonięta treścią, że nic innego nie widzę, no może za interpunkcją hi hi..., że bardzo potrzebny jest ktoś, taki jak Gelsomina, kto uważnie analizuje styl i podpowiada autorowi swoje propozycje.
_________________
Oczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.
 
     
elafel 
Moderator



"Złotych Pietruch": 8
"Srebrnych Pietruch": 9
"Brązowych Pietruch": 11
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 13
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 147 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 13878
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-03-10, 17:24   

Dziewczyny bardzo dziękuję za czytanie.
To prawda, że korektor ma najgorzej. Mnie cieszy każda uwaga. Gelsomina robi dobrą robotę.
Bardzo, bardzo dziękuję :)
_________________
Ela
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 3
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 153 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 5375
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-03-16, 18:19   

Powiem tak... Jak mi echo wytyka złą interpunkcję burzy się we mnie krew, jest mi wstyd, ale jednocześnie jestem mu wdzięczna, bo... co jest warte chwalenie, klepanie się po pleckach? NIC.
Jestem tu od lat i wierzę, że umiecie mi wytknąć nieścisłości, abym idąc gdzie indziej nie musiała się wstydzić za swoje pisanie.
Jesteście jak rodzina. To dobrze? To źle? Nie będę odpowiadała na te pytania.
A teraz... przecinki ważna rzecz, ale najważniejsza jest to, czy do was przemawia wiersz, proza, fraszka?
Mówcie o tym bez ogródek. Mówcie!

A, jeśli piszemy jak gimnazjaliści ( mam na myśli tylko i wyłącznie swoje teksty) , to niech inni nam to uświadomią.
Przepraszam autorkę za offtop.
_________________
Kiedy zamknę książkę, czasem otwierają się okna.

Monika Stocka
  
 
     
elafel 
Moderator



"Złotych Pietruch": 8
"Srebrnych Pietruch": 9
"Brązowych Pietruch": 11
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 13
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 147 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 13878
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-03-19, 19:10   

Mnie cieszy każdy komentarz. Jeszcze raz dziękuję :)
_________________
Ela
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group