Limerykowym Królem została Antonella


Fraszkowym Królem został Rafał Bardzki

Złotą Pietruchę w temacie ZABAWA wygrał wiersz
Rejs autorstwa- Gelsomina

Złotą Pietruchę, w temacie:Obietnica zdobył utwór
Obietnica autorstwa - jaceksenior

Zapraszamy do głosowania na
Wiersz Miesiąca IX/2019




Poprzedni temat «» Następny temat
Okładka Płomyczka
Autor Wiadomość
Z. Antolski 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 1
"Srebrnych Pietruch": 2
"Brązowych Pietruch": 3
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 9
"Najlepsza proza": 18
Najciekawsza publicystyka: 6
Pomógł: 81 razy
Wiek: 66
Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 5784
Skąd: Kielce
Wysłany: 2019-11-05, 16:22   Okładka Płomyczka

Od najwcześniejszych lat mojego życia ojciec, wiejski nauczyciel, przynosił mi do przeglądania egzemplarze „Świerszczyka” i „Płomyczka”. A kiedy nauczyłem się czytać, stałem się ich wiernym czytelnikiem. Do dziś pamiętam niektóre opowiadania i ilustracje. Bardzo podobał mi się numer „Płomyczka”, poświęcony wojskowej defiladzie z okazji tysiąclecia państwa polskiego w Warszawie. Był to historyczny przegląd ubiorów i uzbrojenia Wojska Polskiego, od zarania dziejów aż po współczesne czołgi i rakiety. Znalazło się też w czasopiśmie zdjęcie mojej ulubionej formacji, czyli Czerwonych Beretów, wojsk powietrzno-desantowych.
Mijały lata, zbliżał się koniec mojej edukacji w szkole podstawowej i ojciec coraz częściej przebąkiwał o przeniesieniu się do miasta. Ja będę chodził do szkoły średniej, będę mieszkał w domu a nie w internacie, a i rodzicom będzie lżej, bo we wsi, gdzie mieszkamy, daleko do lekarza, komunikacja marna, do kolejki i pekaesu jest kawał drogi. Bałem się miasta, obcego środowisko, gdzie podobno śmieją się z „wsioków”. Co prawda kilku chłopaków z naszej wsi pojechało do miasta uczyć się w zawodówkach i jakoś dawali sobie radę. Na wakacje przyjeżdżali odmienieni, nie mówili gwarą, nosili dżinsy i szerokie pasy wojskowe, u których wisiały im breloczki z kowbojami z podpisem „Bonanza”. Znali na pamięć nazwiska członków zespołów „The Beatles” i „Rolling Stones” i wszędzie chodzili razem, z daleka od reszty. Może czuli się od nas lepsi?
I wtedy zobaczyłem na tylnej okładce jednego z nowych egzemplarzy „Płomyczka”, kolorową okładkę, która mnie przeraziła. A była zupełnie zwyczajna, przedstawiała duży blok mieszkalny, a pod nim jakąś panią obładowaną siatkami, małą dziewczynkę na rowerze i kilku chłopaków rozmawiających ze sobą. Ot, zwyczajny, propagandowy widoczek nowego, socjalistycznego budownictwa. Co mnie w nim tak przestraszyło? Po pierwsze nie wyobrażałem sobie domu, gdzie ktoś mieszka nad tobą, pod tobą i obok ciebie. A gdzie piwnica, a gdzie strych, na którym można szperać w starych książkach, listach i gazetach? Gdzie ogródek, w którym rosną pomidory i ogórki? Gdzie sad, w którym kryją się w trawie gruszki, jabłka, wiśnie i orzechy? Latem stawiałem tam szałas, budowałem bazy i okopy dla moich żołnierzyków, puszczałem modele samolocików i bawiłem się z Bogusiem Zmarzłym w Wyścig Pokoju, rzucając z wiatrem podklejonych na tekturce kolarzy. A zimą zjeżdżałem z górki na sankach. Gdzie w tym bloku odnajdzie się mój kot i pies, oba zwierzaki przyzwyczajone do wolności, do łażenia po okolicy? Każdy powinien mieć swój dom, a nie gnieździć się w tłoku jak pszczoły w ulu.
Na szczęście ojciec kupił stary domek, na przedmieściu Kielc, z ogródkiem i wielkim orzechem, który rósł tuż przy drzwiach wejściowych. Pies Karuś i kot zostali na wsi, u zaufanych ludzi. Karusia oddaliśmy do znajomych w sąsiedniej wsi i tam zagryzły go miejscowe psy. Miałem żal do ojca, że nie chciał wziąć zwierzaków do miasta. Jednak minął rok i nasz domek został wyburzony, a naszą rodzinę przeniesiono do wielkiego, dziesięciopiętrowego wieżowca. Ale wtedy miałem już inne problemy niż zabawy w ogrodzie, zakuwałem matmę i fizę w szkole średniej i analizowałem Wielką Improwizację Mickiewicza. Ale bardzo brakowało mi naszego sadu i ogrodu, a odgłosy sąsiedzkich kłótni, awantur i hucznych imienin, przeszkadzały w skupieniu się nad lekturą, tym bardziej, że z tęsknoty za wsią sam zacząłem pisać wiersze.
  
 
     
bodek 
Autor/ka zasłużony/a


"Wierszy miesiąca": 5
Pomógł: 1 raz
Wiek: 52
Dołączył: 18 Gru 2012
Posty: 2037
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-11-05, 16:28   

gdzie podobno śmieją się w „wsioków”

chyba śmieją się ze wsioków,

miłe wspominanie:)
  
 
     
Z. Antolski 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 1
"Srebrnych Pietruch": 2
"Brązowych Pietruch": 3
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 9
"Najlepsza proza": 18
Najciekawsza publicystyka: 6
Pomógł: 81 razy
Wiek: 66
Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 5784
Skąd: Kielce
Wysłany: 2019-11-05, 16:36   

Chyba nie :) ale jest błąd :) powinno być - z "wsioków". Już poprawiłem.

Dzięki za miły komentarz :)
  
 
     
elafel 
Moderator
elafel


"Złotych Pietruch": 9
"Srebrnych Pietruch": 10
"Brązowych Pietruch": 11
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 2
"Wierszy miesiąca": 13
"Najlepsza proza": 7
Najciekawsza publicystyka: 1
Pomogła: 151 razy
Wiek: 65
Dołączyła: 16 Lis 2007
Posty: 14186
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-11-05, 16:54   

Też bym napisała, że śmieją się z wsioków, lub śmieją się mówiąc wy wsioki.
_________________
Ela
 
     
Z. Antolski 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 1
"Srebrnych Pietruch": 2
"Brązowych Pietruch": 3
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 9
"Najlepsza proza": 18
Najciekawsza publicystyka: 6
Pomógł: 81 razy
Wiek: 66
Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 5784
Skąd: Kielce
Wysłany: 2019-11-05, 17:25   

Bo się wsioki obrażą :)
 
     
bodek 
Autor/ka zasłużony/a


"Wierszy miesiąca": 5
Pomógł: 1 raz
Wiek: 52
Dołączył: 18 Gru 2012
Posty: 2037
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-11-05, 17:33   

w każdym z nas drzemie jakaś część wsioka:)
 
     
Antonella 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 8
"Brązowych Pietruch": 7
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 6
Limerykowy Król: 5
Fraszkowy Król: 2
Pomogła: 36 razy
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 5755
Skąd: z daleka
Wysłany: 2019-11-06, 05:33   

Bodek, zgadzam się, w każdym z nas drzemie kawał albo kawałek wsioka 😉

Jestem z miasta, ale tęsknię za spokojem wsi, bo zawsze lubiłam i lubię naturę.

Antolski, jak zwykle przeczytałam z zainteresowaniem 😁
_________________
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins
 
     
Motysia 
Autor/ka z pewnym stażem...



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 3
"Brązowych Pietruch": 3
"Wierszy miesiąca": 3
Pomogła: 3 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 09 Paź 2012
Posty: 1230
Skąd: Wrzosowo
Wysłany: 2019-11-07, 16:44   

Aż zapachniało intensywnie twoimi wspomnieniami...
pozdrawiam nadmorsko :)
_________________
Morze jest moim spowiednikiem.
 
     
Dany 
Administrator



"Złotych Pietruch": 2
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 7
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 15
Pomogła: 381 razy
Wiek: 70
Dołączyła: 21 Kwi 2011
Posty: 14331
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-11-07, 17:41   

Żal mi Karusia, żal mi Ciebie, bo to był Twój przyjaciel. W mieście mieszka wiele psów i kotów, ale te ze wsi, przyzwyczajone do wolności, źle by się czuły w blokach, gdzie później Was przenieśli.


Cytat:
Od najwcześniejszych lat życia ojciec, wiejski nauczyciel, przynosił mi do przeglądania egzemplarze „Świerszczyka” i „Płomyczka”.

- Chyba postawiłabym tu przecinek, za "życia", bo inaczej brzmi to, jakby to dotyczyło wcześniejszych lat życia- ojca, a nie Ciebie. Dodałabym jeszcze przed "życia"- mojego.

Od najwcześniejszych lat mojego życia, ojciec- wiejski nauczyciel, przynosił mi do przeglądania egzemplarze „Świerszczyka” i „Płomyczka”.

Cytat:
Bardzo podobał mi się numer „Płomyczka” poświęcony wojskowej defiladzie z okazji tysiąclecia państwa polskiego w Warszawie.

- po "Płomyczka", przecinek


Cytat:
Był to historyczny przegląd ubiorów i uzbrojenia Wojska Polskiego od zarania dziejów aż po współczesne czołgi i rakiety.

- za "polskiego", przecinek


Cytat:
Ja będę chodził do szkoły średniej, będę mieszkał w domu a nie w internacie, a i rodzicom będzie lżej, bo we wsi gdzie mieszkamy daleko jest do lekarza, komunikacja jest marna, do kolejki i pekaesu jest kawał drogi.

- "gdzie mieszkamy"- z dwóch stron przecinek, jako dopowiedzenie
Cytat:
Latem stawiałem tam szałas, budowałem bazy i okopy dla moich żołnierzyków, puszczałem modele samolocików i bawiłem się z Bogusiem Zmarzłym w Wyścig Pokoju rzucając z wiatrem podklejonych na tekturce kolarzy.

- przed "rzucając" i po "wiatrem", przecinki. (imiesłowy zakończone na "ąc""wszy" i łszy" oddzielamy przecinkiem, wraz z określeniem. )
Cytat:
Każdy powinien mieć swój dom, a nie gnieździć się w tłoku, jak pszczoły w ulu.

- przed "jak" nie stawiamy przecinka, gdy jest częścią wyrażenia porównawczego

Cytat:
Na szczęście ojciec kupił stary domek na przedmieściu Kielc, z ogródkiem i wielkim orzechem, który rósł tuż przy drzwiach wejściowych.

- po "domek", przecinek- jako dopowiedzenie, gdzie kupił.
_________________
Oczekujesz komentarza do swojego utworu - inni także oczekują tego od Ciebie.
 
     
Gelsomina 
Autor/ka zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 4
"Srebrnych Pietruch": 7
"Brązowych Pietruch": 6
"Wierszy miesiąca": 4
"Najlepsza proza": 8
Pomogła: 164 razy
Dołączyła: 17 Lip 2014
Posty: 5534
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-11-08, 11:43   

Dobrze przeczytać takie wspomnienia. Jestem dumną posiadaczką kilku numerów Świerszczyka i kilkunastu Płomyczka i jednego Płomyka. :) Najstarszy z roku 1984, a najmłodszy z 1999.

Z. Antolski napisał/a:
Ja będę chodził do szkoły średniej, będę mieszkał w domu a nie w internacie, a i rodzicom będzie lżej, bo we wsi gdzie mieszkamy daleko jest do lekarza, komunikacja jest marna, do kolejki i pekaesu jest kawał drogi.

Podzieliłabym to zdanie na dwa.
będę*, będę*, będzie* i trzy razy jest* warto pokombinować z powtórzeniami.

Z. Antolski napisał/a:
Bałem się miasta, obcego środowisko,

literówka - środowiska*
Z. Antolski napisał/a:
pojechało do miasta

trzeci raz miasta* dość blisko siebie.
Z. Antolski napisał/a:
Rolling Stones” i trzymali się razem, odcinając się od reszty. Może czuli się od nas lepsi?

trzy razy się* w jednym zdaniu.
Z. Antolski napisał/a:
I gdzieś wtedy zobaczyłem

Moim zdaniem bez gdzieś*

Też jestem zła, że zwierzęta nie pojechały z Wami. Wzruszył mnie los Karusia :cry:

Pamiętam Twój wiersz o górce, z której zjeżdżałeś w zimie. Powstał z tęsknoty :]
Pozdrawiam :)
_________________
Kiedy zamknę książkę, czasem otwierają się okna.

Monika Stocka
  
 
     
Z. Antolski 
Autor/ka wielce zasłużony/a



"Złotych Pietruch": 1
"Srebrnych Pietruch": 2
"Brązowych Pietruch": 3
" Tematyczny Konkurs na Wiersz": 1
"Kryształowych Dyń": 1
"Wierszy miesiąca": 9
"Najlepsza proza": 18
Najciekawsza publicystyka: 6
Pomógł: 81 razy
Wiek: 66
Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 5784
Skąd: Kielce
Wysłany: 2019-11-09, 10:00   

Dany i Gelsomina - Wielkie Dzięki za trafne uwagi...

[ Dodano: 2019-11-09, 14:41 ]
Korekta zrobiona.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group